Updated 9 Aug, 2026 16:07

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Produkcja pocisków artyleryjskich w zakładach Scranton Army Ammunition Plant w Pensylwanii, 13 kwietnia 2023 r. © AP Photo/Matt Rourke
Jak poinformował w sobotę „Washington Post”, powołując się na notatkę skierowaną do przedstawicieli przemysłu zbrojeniowego, Pentagon wywiera presję na amerykańskich producentów broni, aby przyspieszyli produkcję w obliczu wyczerpywania się kluczowych zapasów uzbrojenia w trakcie trwającej wojny z Iranem.
W dokumencie, sporządzonym przez zastępcę sekretarza obrony Steve’a Feinberga i – według doniesień – wysłanym na początku tego tygodnia, wyznaczono producentom 21-dniowy termin na przedstawienie propozycji „znacznie szybszych” i „bardziej ambitnych” harmonogramów dostaw, zwiększenia mocy produkcyjnych lub obu tych rozwiązań.
„Wieloletnie cykle realizacji projektów są niedopuszczalne” – napisał Feinberg.
„Musimy radykalnie przyspieszyć harmonogramy naszych programów i już teraz zwiększyć moce produkcyjne”.
W notatce wskazano kilka kluczowych programów, obejmujących m.in. systemy obrony powietrznej nowej generacji, systemy rakietowe ziemia-powietrze, łączność satelitarną oraz kosmiczne systemy śledzenia pocisków.
Feinberg wezwał również przedstawicieli przemysłu do zaproponowania inwestycji i rozbudowy zakładów w celu obsługi „większych, stałych zamówień”.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell potwierdził w sobotę autentyczność dokumentu i stwierdził, że wpłynie on na kształt budżetu na rok fiskalny 2028, określając go jako element „spójny z naszymi ciągłymi działaniami na rzecz odbudowy przemysłowej bazy obronnej”.
Choć Parnell zaznaczył, że inicjatywa ta jest częścią szerszego procesu modernizacji rozpoczętego jeszcze przed wojną z Iranem, nabiera ona szczególnego znaczenia po miesiącach walk, które doprowadziły do wyczerpania i tak już uszczuplonych amerykańskich zapasów amunicji.
Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) szacowało w zeszłym miesiącu, że zapasy pocisków przechwytujących do systemów Patriot spadły z poziomu 2330 sztuk przed wojną do 1030 w momencie zawieszenia broni w kwietniu, a obecnie wynoszą od 759 do 827 – co oznacza spadek o co najmniej 65%.
Liczba pocisków przechwytujących THAAD spadła z 452 do poziomu 234–278, czyli o co najmniej 38% poniżej stanu sprzed wojny.
Według doniesień, tylko w pierwszych tygodniach walk USA wystrzeliły również ponad 1300 taktycznych pocisków balistycznych.
Prezydent USA Donald Trump stanowczo zaprzeczył istnieniu jakichkolwiek niedoborów, oskarżając media o rozpowszechnianie dezinformacji. Na początku tygodnia zapewniał na platformie Truth Social, że Stany Zjednoczone dysponują „ogromnymi ilościami” uzbrojenia.
W późniejszych wypowiedziach dla dziennikarzy przyznał, że zapasy niektórych bliżej nieokreślonych systemów są „nieco bardziej ograniczone”, ale podkreślił, że ich zasoby pozostają „wręcz ogromne”, a dostawy uzupełniające napływają każdego dnia.
Mimo to Trump powtórzył, że nie przekaże Ukrainie systemów Patriot – o które kraj ten od dawna zabiega – argumentując, że „my też potrzebujemy tych pocisków”.
W ostatnich miesiącach Pentagon starał się zwiększyć tempo produkcji.
W zeszłym tygodniu ogłoszono zawarcie ramowych porozumień z firmami Northrop Grumman i Lockheed Martin, mających na celu zwiększenie produkcji pocisków Patriot Advanced Capability-3 (PAC-3) oraz THAAD.
Podobną umowę zawarto z należącą do koncernu RTX firmą Raytheon w sprawie zwiększenia produkcji pocisków Tomahawk oraz kilku innych systemów rakietowych.
W maju Pentagon podpisał również kontrakty z firmami Anduril, Castelion, CoAspire, Leidos i Zone 5, dążąc do rozszerzenia zdolności uderzeniowych oraz pozyskania tańszych pocisków.
Eksperci zauważają jednak, że umowy ramowe nie są prawnie wiążące i zależą od finansowania ze strony Kongresu – a konkretnie od proponowanej ustawy obronnej o wartości 1,15 biliona dolarów, która utknęła w martwym punkcie po tym, jak w połowie lipca zablokowali ją Demokraci w Senacie, sprzeciwiając się ogromnemu wzrostowi wydatków oraz ewentualnym działaniom zbrojnym Trumpa przeciwko Iranowi bez zgody Kongresu.
Coraz bardziej sceptyczni wydają się również amerykańscy podatnicy.
Opublikowany we wtorek sondaż Reuters/Ipsos wykazał, że zaledwie 35% Amerykanów popiera działania militarne USA wobec Iranu, podczas gdy inne badania wskazują na powszechny sprzeciw wobec finansowania wojny z tym krajem oraz budżetu wojskowego Białego Domu, przekraczającego bilion dolarów.
Wysiłki na rzecz pokoju między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie po tym, jak wynegocjowane przy udziale Pakistanu tymczasowe porozumienie z połowy czerwca szybko upadło w obliczu nowych potyczek i ataków na tankowce, a obie strony wzajemnie obwiniały się o łamanie ustaleń.
W sobotę Iran przedstawił nowe warunki rozmów, domagając się od Waszyngtonu zniesienia blokady morskiej irańskich portów, wycofania sił „z obszaru wokół Iranu”, uchylenia „niesprawiedliwych i nielegalnych” sankcji, odmrożenia irańskich aktywów oraz wypłaty odszkodowań – a wszystko to jako warunek wstępny dla wznowienia negocjacji.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644036-pentagon-arms-makers-boost-output/