Updated 20 Jul, 2026 04:52

Zdjęcie archiwalne przedstawiające irański pocisk balistyczny „Emad” podczas defilady wojskowej. © Global Look Press / Kancelaria Prezydenta Iranu / Keystone Press Agency / Global Look Press
Jak donoszą media, powołując się na anonimowych urzędników, USA wyrażają zaniepokojenie rosnącą skutecznością irańskich sił zbrojnych w przełamywaniu amerykańskiej obrony powietrznej na Bliskim Wschodzie. Obawy te pojawiły się w następstwie piątkowego, śmiertelnego ataku z użyciem pocisków i dronów na bazę wojskową w Jordanii; według Pentagonu w zdarzeniu zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, a jeden uznawany jest za zaginionego.
W sobotnim artykule dziennik „New York Times” przytoczył wypowiedzi swoich źródeł, według których najnowsze irańskie uderzenia odwetowe są „dowodem na to, że siły irańskie nie tylko dysponują wciąż znacznymi zapasami pocisków, ale także nauczyły się skuteczniej omijać amerykańskie systemy obrony powietrznej”.
„The Wall Street Journal”, również powołując się na anonimowych urzędników, doniósł, że irańskie wojsko „przystosowało się do amerykańskich systemów obronnych, wystrzeliwując pociski, które poruszają się z ogromnymi prędkościami i potrafią manewrować podczas lotu w kierunku ziemi”.
Według „NYT”, przed rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiej kampanii wojskowej przeciwko Islamskiej Republice (która ruszyła pod koniec lutego), Pentagon przeniósł część swoich sił ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru do Jordanii oraz Izraela.
Ponieważ kraje te są położone w większej odległości od terytorium Iranu, amerykańskie dowództwo wojskowe uznawało je za stosunkowo bezpieczne.
Daoud Kuttab, dziennikarz i felietonista serwisu Al-Monitor, powiedział w rozmowie z RT, że „być może Amerykanie sądzili, iż w Jordanii będą bezpieczniejsi”.
Dodał jednak, że „wygląda na to, iż dla Iranu nie istnieją żadne czerwone linie”.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump wielokrotnie twierdził, że w ciągu ostatnich miesięcy amerykańskie naloty poważnie osłabiły irański potencjał rakietowy.
W czerwcu w rozmowie z Kristen Welker z NBC News stwierdził, że „zniszczono większość [irańskich] fabryk dronów… oraz większość zakładów produkujących pociski”, a arsenały Teheranu skurczyły się rzekomo do 21% stanu sprzed konfliktu.
W sobotę Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że dwóch amerykańskich żołnierzy zginęło, a jeden pozostaje zaginiony w wyniku przeprowadzonego dzień wcześniej ataku z użyciem irańskich pocisków balistycznych i dronów kamikadze na obiekt wojskowy w Jordanii.
Mniej więcej w tym samym czasie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił, że jego siły zniszczyły co najmniej dwa amerykańskie myśliwce oraz trzy inne maszyny latające w amerykańskiej bazie w Al-Azraq w Jordanii.
Dziennik „The New York Times”, powołując się na anonimowych przedstawicieli władz, doniósł, że stacjonujący w tym kraju Bliskiego Wschodu amerykańscy żołnierze stali się w ciągu tygodnia celem co najmniej trzech oddzielnych ataków irańskich rakiet i bezzałogowych statków powietrznych (UAV).
Według doniesień ataki te spowodowały obrażenia u dziesiątek amerykańskich wojskowych i doprowadziły do uszkodzenia znacznej liczby śmigłowców typu Black Hawk.
W ciągu ostatniego tygodnia Waszyngton i Teheran niemal codziennie wymieniały ogień, co nastąpiło po załamaniu się rozejmu zawartego wcześniej w tym miesiącu.
Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi ogłosił niedawno, że Islamska Republika zawiesiła realizację zobowiązań wynikających z 60-dniowego rozejmu, na który Waszyngton i Teheran wstępnie przystały 17 czerwca w ramach Memorandum o porozumieniu z Islamabadu.
Wcześniej w tym miesiącu prezydent Trump również oświadczył, że rozejm z Iranem dobiegł końca.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/643230-us-concerned-iran-growing-missile-prowess-media/