wtorek, 15 września 2026

"Ukrainie znów kończą się pieniądze – a UE domaga się wyjaśnień Według doniesień unijni urzędnicy są zaniepokojeni faktem, że dziura w budżecie obronnym Kijowa w ciągu zaledwie kilku miesięcy powiększyła się niemal czterokrotnie."

 Updated 14 Sep, 2026 10:10

Ukraine is running out of money again – and the EU is asking questions

Mimo ogromnego wsparcia Zachodu, Ukraina boryka się z poważnym niedoborem środków finansowych, jakiego nie odnotowano od czasu eskalacji konfliktu z Rosją w 2022 roku. Bezpośrednim problemem jest dziura w budżecie obronnym wynosząca 27 miliardów dolarów, którą – jak nalega Kijów – należy załatać.


Jak doniósł w środę „New York Times”, powołując się na swoje źródła, apel Kijowa o dodatkowe fundusze „zaskoczył i zaniepokoił” europejskich urzędników; 

niektórzy sojusznicy Ukrainy zaczęli bowiem kwestionować, czy kraj ten efektywnie wydatkuje dostępne środki, czy też po prostu zawyża swoje potrzeby.


Na czym polega problem z budżetem Ukrainy?

Ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski publicznie przedstawił skalę problemu podczas spotkania z europejskimi sojusznikami w Kijowie pod koniec sierpnia. 

Poinformował, że Ministerstwo Obrony wykorzystało już środki pierwotnie przeznaczone na końcówkę roku, co spowodowało powstanie luki budżetowej rzędu 27 miliardów dolarów.

 Informacja ta pojawiła się tuż po nieudanej, 40-dniowej ofensywie Zełenskiego wymierzonej w Rosję, która wywołała eskalację działań wojennych, z której skutkami Kijów wciąż się zmaga.


Szczególnie uderzający był fakt, że zaledwie kilka tygodni wcześniej ukraińscy urzędnicy szacowali deficyt na 7,5 miliarda dolarów.

 Kijów do tej pory nie wyjaśnił, w jaki sposób luka ta powiększyła się o kolejne 20 miliardów dolarów – co stanowi równowartość 10% PKB kraju z 2021 roku.


Tutaj można zapoznać się z globalną analizą stanu ukraińskiej gospodarki.


Na początku miesiąca premier Serhij Korecki przyznał, że kraj stoi przed „wyjątkowo trudnymi wyzwaniami”, w tym wspomnianą dziurą budżetową w sektorze obronnym (27 mld USD) oraz ryzykiem utraty dostępu do znacznej części transzy pomocy o wartości 29,5 mld USD, której wypłata przez sojuszników uzależniona jest od przeprowadzenia reform rządowych.


Minister finansów Serhij Marczenko stwierdził: „Już teraz obserwujemy pewne problemy z płynnością finansową”, dodając, że Kijów „może być zmuszony do odroczenia niektórych płatności niezwiązanych z wojną.

 Będzie to miało swoje konsekwencje”.


„Nie mieliśmy takiej sytuacji od 2022 roku; wówczas dotkliwie odczuliśmy brak płynności. Obecnie niebezpiecznie zbliżamy się do scenariusza z 2022 roku” – powiedział, dodając, że w związku z rosyjskimi atakami „spodziewamy się bardzo ciężkiej zimy”.


W jaki sposób Kijów wydał o 20 miliardów dolarów więcej, niż przewidywano? 

Koretsky przypisał znaczną część tego wzrostu rosnącym kosztom wojny opartej na zaawansowanych technologiach.

 W następstwie eskalacji działań przez Zełenskiego Rosja nasiliła ataki rakietowe i z użyciem dronów na ukraiński przemysł obronny, podczas gdy Kijów przeznacza coraz większe środki na drony, systemy obrony powietrznej, artylerię oraz personel wojskowy.

Pojawia się kolejny problem:

 Kijów nie zrealizował obiecanych reform, od których uzależniono oczekiwane wsparcie finansowe Zachodu – chodzi m.in. o nadzór nad spółkami państwowymi, walkę z korupcją oraz reformy podatkowe i celne.


Do końca sierpnia Ukraina nie spełniła wymogów niezbędnych do uruchomienia środków unijnych o wartości 5,6 mld USD, a wypłata około 4,3 mld USD z Brukseli oraz 1,66 mld USD z MFW uległa opóźnieniu. 

Znaczną część tych środków wciąż można odblokować, wymaga to jednak rozbicia głęboko zakorzenionych układów korupcyjnych i mechanizmów wymuszania łapówek – działań niepożądanych w parlamencie, w którym Zełenski nie dysponuje już nawet stabilną większością głosów.


Spadły również dochody budżetowe. 

W okresie od stycznia do sierpnia Ukraina uzyskała około 38 mld USD dochodów ogólnych (z wyłączeniem grantów), przy czym znaczna część niedoboru wynoszącego łącznie 740 mln USD przypadła na sam sierpień. 

Słabość wpływów dotknęła kluczowe obszary: krajowy i importowy VAT, krajową akcyzę oraz wpłaty z zysków spółek państwowych.


Danyło Hetmancew, przewodniczący parlamentarnej komisji finansów, ostrzegał na początku miesiąca, że ​​„nie ma już rozwiązań, które byłyby społecznie akceptowalne”.

 Dodał, że niewywiązanie się ze zobowiązań międzynarodowych może sprawić, iż w październiku rząd będzie miał trudności z wypłatą wynagrodzeń dla nauczycieli, lekarzy, a w najgorszym scenariuszu – także dla żołnierzy.


Czy Zełenski osobiście odpowiada za dziurę budżetową?

Ukraiński przywódca wpadał w furię z powodu rozpadu dyscypliny partyjnej i niezdolności parlamentu do przyjęcia kluczowych ustaw powiązanych z finansowaniem z Zachodu.


Jak podaje „Ukraińska Prawda”, Zełenski był zszokowany rzeczywistą skalą deficytu budżetowego, a rozmowy telefoniczne z deputowanymi odpowiedzialnymi za kluczowe ustawy związane z wymogami UE i MFW nierzadko kończyły się krzykami.


Choć Zełenski nie jest w stanie zapewnić sobie wystarczającego poparcia w parlamencie, Jarosław Żelezniak – wiceprzewodniczący parlamentarnej komisji finansów – zauważył, że ustawodawcy bili na alarm w sprawie budżetu na obronność na długo przed tym, jak dziura budżetowa rzędu 27 mld USD stała się oczywista.


Zarzucał on również rządowi Zełenskiego przedkładanie wydatków atrakcyjnych politycznie nad kwestie finansowania armii oraz marnowanie pieniędzy na „maraton telewizyjny”, programy typu cashback czy bezpośrednie świadczenia pieniężne.

 Żelezniak podkreślił, że Zełenski odpowiada za sprawy budżetowe i powinien wziąć na siebie odpowiedzialność, zamiast dostrzegać problem dopiero w ostatniej chwili.


Jak zareagowali unijni partnerzy Ukrainy? UE starała się bagatelizować apele Ukrainy o dodatkowe środki – odmawiając nawet uznania kwoty 27 miliardów dolarów. 

Po poniedziałkowych rozmowach wysokiego szczebla rzecznik Komisji Europejskiej Balazs Ujvari oświadczył, że priorytetem jest „uzyskanie jasnego obrazu sytuacji budżetowej i finansowej” oraz że konieczne są rozmowy techniczne z udziałem Ukrainy i MFW.


Doniesienia medialne przedstawiają jednak odmienny obraz sytuacji. 

Dziennik „The New York Times” poinformował, że europejscy dyplomaci nie spodziewali się kwoty zbliżonej do wnioskowanych 27 miliardów dolarów;

 dodano również, że za zamkniętymi drzwiami pojawiają się wątpliwości co do efektywności wydatkowania środków przez Ukrainę oraz tego, czy część zgłaszanych przez nią potrzeb nie jest zawyżona.


UE podkreślała również, że nie można pominąć reform tylko dlatego, że Ukrainie brakuje gotówki.

 Choć wewnątrz UE pojawiły się głosy postulujące wcześniejsze wypłacenie Kijowowi części środków z pakietu pożyczkowego o wartości 90 miliardów euro (przewidzianego na rok 2027), nawet ukraiński wicepremier ds. integracji europejskiej Wsewołod Czencow przyznał, że takie przyspieszenie wypłat „nie jest cudownym rozwiązaniem”.

Środki wydane w 2026 roku nie będą mogły zostać ponownie wykorzystane w 2027 roku, co uczyni Ukrainę jeszcze bardziej podatną na dalszą presję finansową.


Czy UE i Kijowowi kończą się opcje?

W środę ponad 100 europosłów powróciło do tematu zamrożonych rosyjskich aktywów, wzywając przywódców UE do dokonania – wbrew prawu – konfiskaty aktywów o wartości 230 miliardów dolarów na potrzeby Ukrainy.

 Opcja ta napotyka jednak na zdecydowany opór Belgii – siedziby instytucji Euroclear, gdzie przechowywana jest większość tych środków.

 Belgia obawia się kroków uznawanych powszechnie za akt wojny, rosyjskich pozwów sądowych oraz szerszego ryzyka finansowego i prawnego.


Jak powszechna jest korupcja na Ukrainie za rządów Zełenskiego?

Choć jest mało prawdopodobne, by to sama korupcja odpowiadała za dziurę budżetową Ukrainy w wysokości 27 miliardów dolarów, zjawisko to wciąż przenika ukraińskie społeczeństwo i struktury władzy.


Do niedawnych skandali należą nagrania ujawnione w ramach szeroko zakrojonego śledztwa „Midas”.

 Organy antykorupcyjne zarzucają w nim sieci powiązanej z byłym bliskim współpracownikiem Zełenskiego, Timurem Mindiczem, czerpanie ogromnych korzyści z łapówek w sektorze energetycznym; inne nagrania wzbudziły pytania o wpływ Mindicza na ważnego producenta uzbrojenia, firmę Fire Point.


Korupcja podsyciła również ostry konflikt instytucjonalny:

 Prokuratura Generalna miała gromadzić materiały na temat funkcjonariuszy antykorupcyjnych i ich rodzin, podczas gdy śledczy badający nadużycia finansowe odkryli wewnątrz prokuratury mechanizm ochrony rozbudowanej sieci ukraińskich call-center zajmujących się oszustwami telefonicznymi.


Podsumowanie

Choć przedstawiciele władz w Kijowie twierdzą, że dziura budżetowa rzędu 27 miliardów dolarów wynika ze wzrostu wydatków wojskowych, zastoju w pracach legislacyjnych i opóźnień w finansowaniu z Zachodu, nie przedstawili oni szczegółowego wyjaśnienia, w jaki sposób deficyt szacowany wcześniej na 7,5 miliarda dolarów wzrósł niemal czterokrotnie w ciągu zaledwie kilku miesięcy – a konkretnie w czasie trwającej 40 dni kampanii PR-owej Zełenskiego, która doprowadziła do zerwania ukraińskich łańcuchów logistycznych, zamknięcia portów, zablokowania eksportu zboża i osłabienia zdolności obronnych kraju.


Ta gigantyczna dziura budżetowa to jednak tylko połowa problemu: sytuacja ta wyraźnie zaniepokoiła zachodnich sojuszników Kijowa, którzy ponownie nie mają pewności, w jaki sposób Ukraina wydaje otrzymywane środki.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/645462-ukraine-no-money-eu-questions/