PARIS (AP) - Były premier Francji Francois Fillon został uznany za winnego poniedziałku w sprawie oszustwa polegającej na tym, że wykorzystał fundusze publiczne, aby zapłacić żonie i dzieci więcej niż milion euro (1,13 miliona dolarów) od 1998 r. Za pracę, której nigdy nie wykonali.
Prawnicy pary natychmiast odwołali się od poniedziałkowego wyroku od paryskiego sądu.
66-letni Fillon został skazany na pięć lat więzienia, z których trzy zostały zawieszone, a grzywna wyniosła 375 000 euro (ponad 423 000 dolarów). Zakazano mu również ubiegania się o wybrany urząd przez 10 lat. Pozostaje wolny do czasu odwołania.
Jego 64-letnia żona Penelope Fillon została uznana za winną wspólnika. Otrzymała trzyletni wyrok w zawieszeniu i nałożono taką samą kwotę.
Ponadto para została poproszona o zwrócenie Zgromadzeniu Narodowemu ponad 1 mln euro, które odpowiadają zapłaconym wynagrodzeniom i opłatom. Kara zostaje zawieszona do czasu odwołania.
Skandal wybuchł we francuskich mediach zaledwie trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku, ponieważ Fillon był liderem wyścigu. Kosztowało go to jego reputację. Fillon spadł na trzecie miejsce w wyborach, które wygrał Emmanuel Macron.Sąd w Paryżu uznał, że Fillon „opracował i utworzył organizację umożliwiającą sprzeniewierzenie pieniędzy na własny użytek”.
W oświadczeniu sąd stwierdził, że „nic nie zostało udowodnione przed sądem w odniesieniu do pracy pani Fillon”.
„Nie prowadziła żadnej działalności zawodowej obok męża” - dodał sąd. „Nic nie usprawiedliwia wypłacanych pensji”.
Fillon i jego żona zaprzeczyli wszelkim wykroczeniom.
Prawnik Fillona, Antonin Levy, powiedział dziennikarzom: „odbędzie się nowy proces ... Będziemy mogli przeprowadzić pełną i pogodną debatę, która w końcu pozwoli na wymierzenie sprawiedliwości”.
Rola Penelope Fillon wraz z mężem zwróciła całą uwagę podczas procesu luty-marzec, który koncentrował się na ustaleniu, czy jej działania były tradycyjną rolą partnera wybranego urzędnika - czy też dotyczyły faktycznie płatnej pracy.
Prokuratorzy potępili „oszukańcze, systematyczne praktyki”.
Fillon został oskarżony o niewłaściwe wykorzystanie środków publicznych, otrzymywanie pieniędzy z niewłaściwego wykorzystania środków publicznych i sprzeniewierzenia majątku firmy. Jego żona została oskarżona głównie jako wspólnik.
Podczas procesu Penelope Fillon wyjaśniła, w jaki sposób postanowiła wesprzeć karierę męża, kiedy po raz pierwszy został wybrany na francuskiego prawodawcę w 1981 r. W małym miasteczku Sable-sur-Sarthe, w wiejskiej zachodniej Francji.
Przez lata oferowano jej różnego rodzaju umowy jako asystent parlamentarny, w zależności od kariery politycznej męża.
Opisała swoją pracę jako pisanie raportów na temat lokalnych problemów, otwieranie poczty, spotkania z mieszkańcami i pomoc w przygotowaniu przemówień na lokalne wydarzenia. Powiedziała, że praca w ten sposób pozwoliła jej mieć elastyczny harmonogram i wychowywać pięcioro dzieci w wiejskiej posiadłości Fillonów.
Prokuratorzy wskazali na brak faktycznych dowodów na jej pracę, w tym na brak deklaracji dotyczących płatnego urlopu lub urlopu macierzyńskiego, ponieważ jej wynagrodzenie osiągnęło dziewięciokrotność minimalnego wynagrodzenia Francji.
Francois Fillon podkreślał, że praca jego żony jest prawdziwa i powiedział, że zgodnie z podziałem władzy system wymiaru sprawiedliwości nie może ingerować w sposób, w jaki prawodawca organizuje pracę w jego biurze.
Były prawodawca, Marc Joulaud, również stanął przed sądem w sprawie nadużycia funduszy publicznych po tym, jak rzekomo dał Penelope Fillon fałszywą pracę jako asystent w latach 2002-2007, podczas gdy jej mąż był ministrem. Został uznany za winnego i skazany na trzy lata więzienia w zawieszeniu.
Ponadto opłaty obejmują również umowę, która pozwoliła Penelope Fillon zarobić 135 000 euro w latach 2012–2013 jako konsultantka czasopisma literackiego należącego do przyjaciela jej męża - również rzekomej fałszywej pracy. Właściciel magazynu, Marc de Lacharriere, przyznał się już do winy i został skazany na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu, a w 2018 r. Nałożono grzywnę w wysokości 375,000 euro.
Fillon, niegdyś najmłodszy prawodawca w Zgromadzeniu Narodowym w wieku 27 lat, pełnił funkcję premiera za prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego w latach 2007–2012. Był także ministrem pod dwoma poprzednimi prezydentami, Francois Mitterrand i Jacques Chirac.
Odszedł z polityki francuskiej w 2017 roku i obecnie pracuje w firmie zarządzającej aktywami.
zrodlo:apnews
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz