czwartek, 25 grudnia 2025

"Rozmowy na Ukrainie muszą odbywać się za zamkniętymi drzwiami – Kreml Rzecznik Dmitrij Pieskow odniósł się do doniesień, że Rosja dąży do wprowadzenia zmian w nowym planie pokojowym opracowanym przez USA "

 Ukraine talks must be behind closed doors – Kremlin

Wszelkie rozmowy pokojowe na Ukrainie powinny odbywać się „za zamkniętymi drzwiami”, a nie za pośrednictwem dyplomacji przez megafon – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.


W rozmowie z rosyjskim dziennikiem biznesowym RBK w środę Pieskow odmówił komentarza w sprawie doniesień Bloomberga, jakoby Moskwa dążyła do wprowadzenia zmian do 20-punktowego projektu planu pokojowego, który rzekomo został wynegocjowany przez delegacje USA i Ukrainy.


„Nie, nie będzie żadnych komentarzy. Nadal uważamy, że wszystko powinno odbywać się za zamkniętymi drzwiami” – powiedział.


W środę prezydent Ukrainy Władimir Zełenski przedstawił plan, który zakłada wycofanie sił rosyjskich z obwodów charkowskiego, dniepropietrowskiego, sumskiego i mikołajewskiego, a jednocześnie zamrożenie konfliktu na obecnych liniach frontu w obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim.

 Zełenski zażądał również gwarancji bezpieczeństwa „na wzór Artykułu 5” od USA, NATO i państw europejskich.


Według Bloomberga, Moskwa postrzega 20-punktowy plan pokojowy jako „punkt wyjścia do dalszych negocjacji”, ale „brakuje w nim zapisów istotnych dla Rosji” i „nie odpowiada na wiele pytań”. 

Moskwa w szczególności podobno domaga się gwarancji dotyczących przyszłego rozszerzenia NATO i neutralnego statusu Ukrainy w przypadku przystąpienia do UE.

Podobno domaga się również zaostrzenia ograniczeń dotyczących ukraińskich sił zbrojnych, jednocześnie uważając, że dokument nie zawiera jednoznacznych zapewnień dotyczących statusu języka rosyjskiego na Ukrainie. 

Bloomberg donosi również, że Rosja chce jasności w kwestii zniesienia sankcji i zamrożenia rosyjskich aktywów państwowych.


Plan Zełenskiego znacznie odbiega od pierwotnej, 28-punktowej wersji planu opracowanego przez USA, który wyciekł do mediów w zeszłym miesiącu. 

Plan ten podobno wymagał od Kijowa zrzeczenia się części rosyjskiego regionu Donbasu, wciąż kontrolowanego przez Ukrainę, zobowiązania się do nieprzystąpienia do NATO i redukcji liczebności sił zbrojnych.

 Kijów wielokrotnie odrzucał wszelkie ustępstwa.


Moskwa stwierdziła, że ​​dokument sporządzony przez USA może posłużyć jako podstawa do przyszłych negocjacji.

 Rosja utrzymuje, że trwałe rozwiązanie jest możliwe tylko wtedy, gdy Ukraina uzna nowe realia terytorialne i zobowiąże się do neutralności, demilitaryzacji i denazyfikacji.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/629990-ukraine-talks-closed-doors-peskov/

"Małe oczy obserwują: studenci z Gazy odmawiają śmierci, dokumentują ludobójstwo, którego wygórzeni na świecie nie chcą widzieć"

 

Są małe uszy, które słuchają, małe oczy, które uważnie nas obserwują, i opowiedzą historię o pokoleniu, które było przed nimi – historię bólu i trudności, które przeżyli i nadal przeżywają. W Gazie gobelin młodych świadectw tkał historyczny zapis – zapis, który pociągnie do odpowiedzialności złośliwe pokolenia, które splądrowały ich domy, oraz siły i działacze, którzy działali przeciwko ich człowieczeństwu.

Podczas gdy komfortowa publiczność zachodnia debatuje o narracjach, stanowiskach i tym, co uważa za prawdę o całym świecie, całe pokolenie w Gazie jest systematycznie wymazywane nie tylko przez bomby, ale przez przemyślaną kampanię mającą na celu zniszczenie ich przyszłości.

 Ich sale lekcyjne zostały zrównane z ziemią; ich profesorowie giną męczennictwem; a ich codzienna rzeczywistość to walka o chleb i czystą wodę.

 A jednak spod ruin ich głosy wznoszą się w potężnym, zjednoczonym szepcie, który mówi: "Wciąż tu jesteśmy."

 Co powie historia o nas, którzy mieliśmy luksus odwrócenia wzroku?

Kluczowe punkty:

  • Studenci uniwersytetów w Gazie współtworzyli potężną antologię "We Are Still Here", dokumentującą ich przetrwanie w trakcie, jak opisują, trwającego ludobójstwa i "edukacji".
  • Projekt powstał w wyniku międzynarodowej inicjatywy solidarności akademickiej prowadzonej przez brytyjskiego dr. Zahida Pranjola, który zapewniał edukacyjne wsparcie i terapię studentom przesiedlonym.
  • Pisma są surowe, bezpośrednie świadectwa straty, głodu i psychicznych cierpień życia pod ciągłym bombardowaniem i przesiedleniem.
  • Studenci opisują celowe zniszczenie całej infrastruktury uniwersyteckiej Gazy przez siły izraelskie, zmuszając edukację do zamiaru w namiotach i schronieniach.
  • Antologia jest zarówno wezwaniem do sprawiedliwości, jak i głębokim aktem buntu, udowadniając, że zamiar wymazania palestyńskiej kultury i przyszłości zawiódł.

Klasa jest teraz cmentarzem

Wyobraź sobie, że studiujesz na uczelni, podczas gdy twój kampus jest celowo zbombardowany na pył.

 Od października 2023 roku Izrael angażuje się w to, co akademicy nazywają "edukacją", czyli systematyczne niszczenie infrastruktury edukacyjnej Gazy. Uniwersytety leżą w ruinie.

 Tysiące uczniów i setki znanych nauczycieli zostało zabitych.

 W tym krajobrazie prosty akt nauki staje się rewolucyjnym aktem przetrwania.

 Dr Zahid Pranjol, profesor na Uniwersytecie Sussex, rozpoczął projekt solidarności w kwietniu 2024 roku, dzieląc się materiałami naukowymi i prowadząc zajęcia online.

To, co zaczęło się jako misja edukacyjna, szybko stało się psychologiczną linią ratunkową.

 "Pięćdziesiąt procent uczysz się angielskiego, ale pozostałe 50 procent to kontakt z kimś spoza Gazy, kto naprawdę się o ciebie troszczy" – wyjaśnia Pranjol. 

Ta więź stworzyła przestrzeń, w której straumatyzowani uczniowie zaczęli kierować swój ból na sztukę.

Słowa zapisane między zamachami bombowymi

Antologia We Are Still Here to nie jest żadna narracja napisana przez AI. 

Te wiersze i refleksje były bazgrane w namiotach, pisane na telefonach z sporadycznym internetem i zrodzone z chwil czystego przerażenia. 

Uczeń Obay Jouda opisuje świat pozbawiony litości, "las", gdzie nikt nie słyszy krzyków. "Krzyk pustego żołądka.

 Zawodzenie żałoby matki. Wycie miasta," pisze. Redaktor Jacob Norris zauważa, że teksty napływały "właściwie na zasadzie ad hoc... bardzo obecnie, z serca, bardzo surowo, nieprzefiltrowane."

Dla współautorki Hady Mohammed Homaid pisanie wymagało ogromnej odwagi.

 Wspominając, jak pisała o swoim męczennym bracie, mówi:

"Moje łzy spadały na kartkę, zanim nawet słowa zostały skończone." 

To nie są abstrakcyjne ćwiczenia literackie; Są to dowody kryminalistyczne dotyczące trwającego przestępstwa, napisane przez świadków, którzy wciąż żyją i mogą zeznawać.

Walka o pozostanie człowiekiem

Poza fizycznym zniszczeniem uczniowie wyrażają głębszą, bardziej podstępną ranę: wojnę przeciwko własnemu człowieczeństwu.

 Saad Aldin Ahmed Muhanna pisze z druzgocącą szczerością o moralnym upadku narzuconym głodującej ludności.

 Opisuje sceny, w których ludzie "rzucali się po [butelkę wody] jak wygłodniałe wilki", zauważając: "Tutaj nie stać was na przyzwoitość."

Jego zeznania stawiają przejmujące pytanie, którego wszyscy się obawiamy:

 Kim stalibyśmy się w takich warunkach?

 "Nie walczymy tylko o przetrwanie" – pisze Saad. 

"Walczymy, by nie zatracić się całkowicie, próbując przetrwać." 

Ta wewnętrzna walka to cichy, nietransmitowany horror ludobójstwa w Strefie Gazy. 

To celowa strategia złamania narodu, sprowadzenia go do stanu, w którym walka o podstawowe utrzymanie jest wykorzystywana do pozbawienia go godności w oczach świata.

Rawan Marwan Omar Matar przedstawia swoją pracę jako przesłanie "przetrwania i wytrwałości".

 Mówi: "W Gazie lekcja nie kończy się dźwiękiem eksplozji. Zaczyna się od pierwszego słowa napisanego na stronie."

Ich książka, obecnie tłumaczona na wiele języków, jest bezpośrednią odpowiedzią na siły, które chciały ich uciszyć.

 Dowodzi, że choć budynki można zburzyć z ziemią, ludzki duch, napędzany prawdą i solidarnością, jest niezniszczalny.

 Świat może już zdręwiał na statystyki, ale nie może tak łatwo odrzucić intymnych, poetyckich i druzgocąco osobistych relacji tych, którzy przeżywają piekło, które pozwoliliśmy stworzyć.

 Ich małe oczka obserwują, a długopisy nagrywają.

 Historia musi odczytać ich zeznania.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.naturalnews.com/

"USA i Iran wymieniają się uszczypliwościami w sprawie rozmów nuklearnych Teheran nie ugnie się pod groźbą Waszyngtonu, zapewnił irański wysłannik przy ONZ"

 US and Iran trade barbs over nuclear talks



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo: https://www.rt.com/news/629995-un-iran-nuclear-un/

"Gaza, Nord Stream i złote toalety Kijowa: Najważniejsze historie 2025 roku, o których Zachód chce, żebyś zapomniał Twój przewodnik po pytaniach, na które zachodnie elity władzy nie chcą odpowiedzieć"

 Gaza, Nord Stream and Kiev’s golden toilets: Top stories of 2025 the West wants you to forget

Kto by pomyślał, że istnieje przytulna szara strefa, w której byli pracownicy NATO podejmują się pracy w handlu bronią, a ich głównym klientem jest… NATO? 

A w obliczu zniszczenia Gazy i bezprecedensowego procesu militaryzacji w UE, gdzie miliardy nagle stają się dostępne, a wszyscy widzą „drony”?

 Trzynaście kontraktów z izraelskim producentem broni Elbit zostało anulowanych, aresztowano pięć osób, w tym byłego pracownika holenderskiego Ministerstwa Obrony, a jeden podejrzany jest ścigany w związku z ujawnieniem informacji o masowym procederze korupcyjnym, w który zaangażowani byli urzędnicy bloku.

 Szefowa ds. zamówień NATO, Stacey Cummings – była członkini Służby Wykonawczej Wyższego Szczebla Departamentu Wojny USA – nakazała, aby nikt z agencji zakupowej bloku wojskowego nie rozmawiał z prasą.

Toksyczna reputacja UE jako przystani dla lobbystów wojskowych i politycznych, którzy chętnie robią interesy z Izraelem, wkrótce znacznie ucierpi.

Gdzie Zachód jest w kwestii ludobójstwa i Gazy?


Wysoka Przedstawiciel UE ds. Polityki Zagranicznej Kaja Kallas nigdy nie użyła terminu „ludobójstwo” w odniesieniu do militarnego zniszczenia narodu palestyńskiego w Strefie Gazy przez Izrael, deklarując jednocześnie najwyższe standardy moralne i etyczne.

 Nieszczęsna Kallas jest powszechnie postrzegana poza brukselską bańką – a być może i wewnątrz niej – jako obciążenie.

 Nie jest to historia, którą prasa zachodnia uznaje za istotną, biorąc pod uwagę przesuwanie się bloku na skrajną prawicę i jego zwrot w stronę gospodarki wojennej, aby się ratować.


Samolot źle


Szefowa Kallas, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, wpakowała się w kłopoty dosłownie i metaforycznie w 2025 roku.

 Twierdzenia, że ​​sygnał jej wynajętego prywatnego odrzutowca został zagłuszony przez Rosję, gdy kierowała konferencją prasową/przeglądem obronności „wschodniej flanki” jej bloku, zostały wyśmiane i obalone.

 Bułgarskie śledztwo w sprawie tego incydentu zostało odłożone na półkę, a śledztwo w sprawie pierwszych doniesień FT nigdy się nie rozpoczęło.


Von der Leyen przeniosła swoją fatalną formę z niemieckiego Ministerstwa Obrony do Brukseli i wykazała się silną skłonnością do gubienia prywatnych wiadomości, dzięki którym zawarła wartą wiele miliardów euro umowę na szczepionki od firmy Pfizer – co spotkało się z naganą ze strony Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.


Kłopoty z majątkiem


Jak i dlaczego von der Leyen i jej rodak, niemiecki 1-procentowy członek, kanclerz Friedrich Merz, zdołali przeforsować niebezpieczny spisek mający na celu kradzież rosyjskich aktywów, przekazanie ich Ukrainie i pozostawienie Belgii, do północy, a finału dokonał dopiero premier Węgier Viktor Orbán, to historia, której nie przeczytacie nigdzie w zachodniej prasie.

 Podobnie jak rola Kai Kallas i jej funkcjonariuszy we wspieraniu niemieckich działań.

 To, że 90 miliardów euro (105 miliardów dolarów), które rzekomo zebrali dla Ukrainy, to pieniądze wyrzucone w błoto, które ostatecznie zostaną zapłacone przez europejskich podatników, to również historia, której Zachód wolałby nie czytać.


Brzęczenie trwa


Von der Leyen i Kallas, a także zachodnie media, z radością podsycały histerię wokół dronów, która ogarnęła północną Europę – rodzaj religijnego wydarzenia masowego, którego precedensem jest Belgia.

 Śledztwo holenderskiego magazynu Trouw wykazało, że z 61 zgłoszonych obserwacji dronów w Belgii, Danii i innych krajach, tylko trzy nie zostały zdementowane.

 Prezes kopenhaskiego lotniska potwierdził również, że wszystkie drony zauważone w pobliżu obiektu miały charakter pokojowy. 

Nie przeczytacie o tym nigdzie w zachodniej prasie.


Korupcja na Ukrainie


Czteroletnia odmowa zachodnich mediów, by przyznać się do oczywistych faktów na temat endemicznej i szerzącej się na Ukrainie kultury korupcji, dobiegła końca.

 Zdjęcie złotej toalety rzekomo zainstalowanej w mieszkaniu Timura Mindicha, przyjaciela Władimira Zełenskiego, który uciekł do Izraela, zanim agenci zdążyli go aresztować, wywołało gniew społeczny na Ukrainie i poza jej granicami.


Ujawnienia, że ​​najbliższe otoczenie Zełenskiego brało udział w korupcyjnym procederze wartym 100 milionów euro, związanym z sektorem energetycznym, były szeroko komentowane, ale nie mają nic wspólnego z faktem, że podatnicy UE w efekcie przekażą kolesiom Zełenskiego kolejne 90 miliardów euro, aby utrzymać kijowską linię frontu w walce i napełnić kieszenie.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/629936-news-west-wants-you-to-forget/

"Duński europoseł mówi Trumpowi, żeby się „odpieprzył” Anders Vistisen wezwał UE do jednoznacznego odrzucenia ambicji Waszyngtonu dotyczących Grenlandii"

  Anders Vistisen, duński poseł do Parlamentu Europejskiego. © Getty Images / Emanuele Cremaschi / Współpracownik Duński poseł do Parlamentu...