wtorek, 4 listopada 2025

Specjalna sprawozdawczyni ONZ Francesca Albanese wymienia ponad 60 państw współwinnych ludobójstwa w Strefie Gazy"

 

Specjalny sprawozdawca ONZ został objęty sankcjami przez USA na początku tego roku za wymienienie firm czerpiących zyski z ludobójstwa

"Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. Palestyny, Francesca Albanese" – LewicaCC BY-NC-SA 2.0

Przez kołyskę

Specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich, Francesca Albanese, powiedziała Zgromadzeniu Ogólnemu 28 października, że 63 kraje, w tym kluczowe państwa zachodnie i arabskie, napędzały lub były współwinne "ludobójczej machinie Izraela" w Strefie Gazy.

Przemawiając zdalnie z Fundacji Dziedzictwa Desmonda i Leah Tutu w Kapsztadzie, Albanese przedstawiła swój 24-stronicowy raport "Ludobójstwo w Gazie: zbrodnia zbiorowa", który, jak powiedziała, dokumentuje, jak państwa uzbrajały, finansowały i politycznie chroniły Tel Awiw, gdy ludność Gazy była "bombardowana, głodzona i wymazywana" przez ponad dwa lata.

Jej odkrycia umieszczają Stany Zjednoczone w centrum izraelskiej gospodarki wojennej, odpowiadając za dwie trzecie importu broni i zapewniając dyplomatyczną osłonę poprzez siedem wetów w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

W raporcie zacytowano Niemcy, Wielką Brytanię i szereg innych europejskich mocarstw za kontynuowanie transferów broni "nawet w obliczu mnożących się dowodów ludobójstwa" i potępiono UE za nałożenie sankcji na Rosję w związku z wojną na Ukrainie, pozostając jednocześnie głównym partnerem handlowym Izraela.

Albanese oskarżył światowe mocarstwa o to, że "skrzywdziły, założyły i chroniły zmilitaryzowany apartheid Izraela", pozwalając jego osadniczo-kolonialnemu projektowi "przerodzić się w ludobójstwo – ostateczną zbrodnię przeciwko rdzennej ludności Palestyny".

Powiedziała, że ludobójstwo było możliwe dzięki "ochronie dyplomatycznej na forach międzynarodowych, mającej na celu zachowanie pokoju", współpracy wojskowej, która "zasilała ludobójczą machinę" i "niekwestionowanemu wykorzystywaniu pomocy jako broni".

W raporcie stwierdzono również współudział państw arabskich, w tym Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Egiptu, Bahrajnu i Maroka, które znormalizowały stosunki z Tel Awiwem.

Zauważyła, że Egipt utrzymuje "znaczące stosunki bezpieczeństwa i gospodarcze z Izraelem, w tym współpracę energetyczną i zamknięcie przejścia granicznego w Rafah", zaostrzając oblężenie ostatniego szlaku humanitarnego w Strefie Gazy.

Albanese ostrzegł, że system międzynarodowy stoi obecnie "na ostrzu noża między upadkiem rządów prawa a nadzieją na odnowę", wzywając państwa do zawieszenia wszystkich umów wojskowych i handlowych z Tel Awiwem i zbudowania "żywych ram praw i godności, nie dla nielicznych, ale dla wielu".

Jej prezentacja wywołała oburzenie ze strony izraelskiego wysłannika Danny'ego Danona, który nazwał ją "złą czarownicą".

Frascnesca odparł: "Jeśli najgorszą rzeczą, o jaką możesz mnie oskarżyć, są czary, wezmę to. Ale gdybym miał moc rzucania zaklęć, użyłbym jej, aby raz na zawsze powstrzymać twoje zbrodnie i sprawić, by odpowiedzialni za nie trafili za kratki.

Eksperci ds. praw człowieka opisali raport jako najbardziej obciążający akt oskarżenia ONZ przeciwko trwającemu ludobójstwu Izraela w Strefie Gazy.

Albanese został wcześniej objęty sankcjami przez USA w lipcu, po opublikowaniu raportu, który ujawnił zachodnie korporacje czerpiące zyski z izraelskiego ludobójstwa w Strefie Gazy.

27-stronicowy raport "Od ekonomii okupacji do ekonomii ludobójstwa" wymienia ponad 60 firm, w tym Lockheed Martin, Caterpillar, Microsoft, Palantir i Hyundai, za pomoc i czerpanie zysków z izraelskich osiedli i operacji wojskowych, i wzywa do ich ścigania przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym (MTK).

Sekretarz stanu USA Marco Rubio oskarżył Albanese o prowadzenie "kampanii politycznej i gospodarczej wojny przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi", ogłaszając sankcje jako część wysiłków Waszyngtonu na rzecz przeciwdziałania temu, co nazwał "bezprawiem".

Posunięcie to spotkało się z ostrym potępieniem ze strony urzędników ONZ i grup praw człowieka, którzy ostrzegli, że zagraża ono globalnym mechanizmom odpowiedzialności.

____
https://thecradle.co/articles/francesca-albanese-names-over-60-states-complicit-in-gaza-genocide


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?

"Iran obiecuje odbudowę obiektów jądrowych po zachodnich nalotach Prezydent Masud Pezeshkian powiedział, że program atomowy tego kraju ma charakter pokojowy i nie ma na celu pozyskania broni jądrowej."

Iran vows to rebuild nuclear sites after Western airstrikes

Iran odbuduje obiekty jądrowe, które na początku tego roku były celem ataków USA i Izraela, powiedział prezydent Masud Pezeshkian, powtarzając, że jego kraj nie dąży do rozwoju broni jądrowej.


W czerwcu 2025 roku Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły skoordynowane naloty na irańskie obiekty jądrowe w Fordow, Natanz i Isfahanie, powodując poważne zniszczenia, jak wynika z obrazów satelitarnych i analiz obronnych. 

Określili to jako ataki prewencyjne, mające na celu powstrzymanie postępów Iranu w pracach nad bombą atomową.


Później prezydent Donald Trump ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą wznowić ataki, jeśli Iran ponownie uruchomi uszkodzone obiekty. 

Teheran, który twierdzi, że jego program ma charakter pokojowy, potępił ataki jako naruszenie suwerenności.


„Wiedza naukowa jest w umysłach naszych naukowców.

 Niszczenie budynków i fabryk nie będzie dla nas problemem – odbudujemy je, i to z większą siłą” – powiedział Pezeshkian mediom państwowym w niedzielę podczas wizyty w Organizacji Energii Atomowej Iranu (AEOI).


Powiedział, że chociaż technologia jądrowa ma potencjał destrukcyjny, „tylko ułamek jej zastosowań dotyczy broni”, dodając, że większość z nich służy medycynie, rolnictwu i przemysłowi.

 Pezeshkian odrzucił twierdzenia Zachodu, jakoby Iran dążył do rozwoju broni jądrowej, mówiąc: „budowanie broni jądrowej nie leży w naszych planach i oni o tym wiedzą”.


„Niestety, ukierunkowana propaganda uczyniła ze słowa „jądrowy” synonim produkcji bomb…

 Wszystkie nasze działania nuklearne mają na celu rozwiązywanie problemów obywateli i kwestii pozamilitarnych” – podkreślił.


Kraje zachodnie od dawna oskarżają Iran o dążenie do uzyskania bomby atomowej.

 Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała na początku tego roku, że Teheran wzbogacił uran do 60%, czyli poniżej 90% wymaganych do produkcji broni.


Szef MAEA Rafael Grossi stwierdził później, że nie ma dowodów na to, że Iran rozwija broń jądrową, zauważając, że sam wzbogacony uran nie stanowi broni.


Starania o wznowienie umowy nuklearnej z 2015 roku, wznowione w tym roku i mające na celu ograniczenie wzbogacania uranu w celu złagodzenia sankcji, utknęły w martwym punkcie od czerwcowych ataków.

 Teheran ograniczył później zachodni monitoring swoich obiektów jądrowych, żądając gwarancji przed wznowieniem rozmów.


Przewodniczący AEOI, Mohammad Eslami, ogłosił w niedzielę, że Iran planuje budowę ośmiu nowych elektrowni jądrowych we współpracy z Rosją w celu zwiększenia swoich mocy energetycznych.

 Obiekty te mają generować 20 000 megawatów energii jądrowej do 2041 roku.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/627305-iran-rebuild-niclear-sites/

"Mamy wystarczająco dużo broni jądrowej, żeby wysadzić świat 150 razy – Trump Prezydent USA powtórzył groźbę przeprowadzenia testów nuklearnych, wzywając jednocześnie do globalnej denuklearyzacji"

 We have enough nukes to blow up the world 150 times – Trump

Prezydent USA Donald Trump bronił swoich dążeń do wznowienia testów broni jądrowej, przechwalając się, że amerykański arsenał jest wystarczająco potężny, „by wysadzić świat 150 razy” i powinien być utrzymywany poprzez aktywne testy.


W wywiadzie dla CBS wyemitowanym w niedzielę Trump został zapytany, dlaczego Stany Zjednoczone muszą ponownie testować swoją broń jądrową po ponad trzech dekadach moratorium narzuconego przez Kongres.


„Bo trzeba zobaczyć, jak ona działa” – odpowiedział Trump.

 „Mówię, że będziemy testować broń jądrową tak, jak robią to inne kraje. 

Jesteśmy jedynym krajem, który nie przeprowadza testów i nie chcę być jedynym krajem, który tego nie robi”.


Stany Zjednoczone przeprowadziły ostatni pełnoskalowy test jądrowy w 1992 roku, a wznowienie testów prawdopodobnie zajęłoby lata i kosztowałoby setki milionów dolarów, jak donosi „Washington Post”.

 Sekretarz ds. energii Chris Wright wyjaśnił w niedzielę, że testy zlecone przez Trumpa nie będą obejmować faktycznych detonacji jądrowych.


„To są testy, które nazywamy testami niekrytycznymi” – powiedział Wright w wywiadzie dla Fox News, opisując je jako część szerszego programu modernizacji.

 „Nie ma obaw o [grzyb atomowy]” – dodał, pytany o możliwość przeprowadzenia testów atmosferycznych lub podziemnych.


Pomimo twierdzeń Trumpa, że ​​Rosja i Chiny potajemnie przeprowadzają testy, ostatnie potwierdzone próby nuklearne obu krajów miały miejsce dekady temu – Rosja w 1990 roku, a Chiny w 1996 roku.


Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że niedawne rosyjskie próby z pociskiem manewrującym Buriewiestnik o napędzie jądrowym i podwodnym dronem Posejdon nie obejmowały testów nuklearnych. 

Prezydent Władimir Putin oświadczył, że Rosja „postąpi odpowiednio” tylko wtedy, gdy inne mocarstwa nuklearne wznowią testy.


Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało również Stany Zjednoczone do wywiązania się z zobowiązań wynikających z Traktatu o całkowitym zakazie prób jądrowych i utrzymania globalnego moratorium na próby jądrowe.


Wiceprezydent USA J.D. Vance i kilku republikańskich kongresmenów poparło inicjatywę Trumpa, argumentując, że testy bezdetonacyjne są niezbędne dla zapewnienia niezawodności starzejącego się amerykańskiego arsenału nuklearnego.


„Mamy więcej broni jądrowej niż jakikolwiek inny kraj.

I myślę, że powinniśmy coś zrobić w sprawie denuklearyzacji” – powiedział Trump.

 „Mamy wystarczająco dużo broni jądrowej, aby wysadzić świat 150 razy.

 Rosja ma dużo broni jądrowej, a Chiny będą miały dużo”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/627303-trump-nuclear-weapon-testing/

"Duński europoseł mówi Trumpowi, żeby się „odpieprzył” Anders Vistisen wezwał UE do jednoznacznego odrzucenia ambicji Waszyngtonu dotyczących Grenlandii"

  Anders Vistisen, duński poseł do Parlamentu Europejskiego. © Getty Images / Emanuele Cremaschi / Współpracownik Duński poseł do Parlamentu...