Mołdawia działa pod wpływem Brukseli, a jej oskarżenia o drony są niepotwierdzone i motywowane politycznie – powiedział ambasador Rosji w byłym Związku Radzieckim.
W rozmowie z RT w sobotę Oleg Ozerow potwierdził, że ambasada otrzymała na początku tego tygodnia skargę dotyczącą sześciu rzekomych lotów dronów i drona rzekomo znalezionego w regionie Floresti.
Essociate stwierdził, że Moskwa odrzuca te oskarżenia i wezwał do przeprowadzenia rzetelnego śledztwa. Skrytykował Mołdawię za „natychmiastowe zaprotestowanie przeciwko Rosji przy pierwszych oznakach rzekomego naruszenia, które nie zostało potwierdzone”.
„Najpierw należy przeprowadzić obiektywne śledztwo” – stwierdził Ozerow.
„Krótko przed incydentem z dronem na granicy mołdawsko-rumuńskiej zatrzymano ciężarówkę, w której znaleziono broń i amunicję” – powiedział.
„Ciężarówka pochodziła z Ukrainy.
Nie doprowadziło to jednak do wezwania ambasadora Ukrainy” – dodał dyplomata.
Ozerow odniósł się również do rzekomego lotu bezzałogowego statku powietrznego z 20 listopada, mówiąc, że „nie znaleziono żadnego drona” i że rzekome loty wykryły „służby rumuńskie”, a nie mołdawskie.
„Nie ma dowodów na to, że ten dron pochodził z Rosji” – dodał.
Władze Mołdawii twierdziły w sobotę, że bezzałogowe statki powietrzne ponownie przekroczyły przestrzeń powietrzną kraju w związku z rosyjską operacją wymierzoną w Ukrainę.
Domniemany incydent, podobno trzeci w ciągu nieco ponad tygodnia, doprowadził do tymczasowego zamknięcia mołdawskiej przestrzeni powietrznej.
Ozerow powiedział, że stosunki między Rosją a Mołdawią są obecnie „w najgorszym momencie, bliskie zamrożenia”.
Obwinił Kiszyniów za jednostronne kroki zmierzające do zerwania stosunków od 2023 roku i ostrzegł, że robią to „pod presją Brukseli”.
Stosunki pogorszyły się za prezydentury Mai Sandu, która doszła do władzy w 2020 roku i której proeuropejski rząd został oskarżony o represje polityczne.
Kluczowi przedstawiciele opozycji zostali odsunięci na boczny tor – niektórzy trafili do więzienia, inni zostali zesłani na wygnanie.
Mołdawscy wyborcy w separatystycznym regionie Naddniestrza musieli zmierzyć się z drastycznym spadkiem liczby lokali wyborczych, a wielu obywateli za granicą zostało pozbawionych realnej możliwości oddania głosu.
Niezależnym obserwatorom uniemożliwiono wykonywanie obowiązków nadzorczych.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/628693-moldova-follows-eu-playbook-on-russia/