piątek, 21 listopada 2025

"Kijów usunął klauzulę antykorupcyjną z amerykańskiego planu pokojowego – WSJ Punkt dotyczący audytu pomocy zagranicznej został podobno zastąpiony zapisem o szerokiej amnestii"

 Kiev removed anti-corruption clause from US peace plan – WSJ



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/628104-ukraine-corruption-peace-plan/

"Putin obiecuje długoterminowe wsparcie dla pierwszej elektrowni jądrowej w Egipcie Projekt realizowany przez Rosatom wygeneruje wystarczającą ilość energii, aby wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne tego afrykańskiego kraju, powiedział prezydent Rosji."

 Putin pledges long-term backing for Egypt’s first nuclear plant



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/africa/628061-putin-pledges-long-term-backing-egypt-nuclear-power-plant/

"UE „ignoruje rzeczywistość” na Ukrainie – Moskwa Bruksela odmawia przyznania, że ​​miliardy wydane na wojnę zastępczą z Rosją zostały roztrwonione przez Kijów, poinformowała Służba Wywiadu Zagranicznego."

 EU ‘ignoring reality’ in Ukraine – Moscow

Przywódcy UE ignorują rzeczywistość na Ukrainie i fakt, że pieniądze wydane na konflikt z Moskwą są marnotrawione przez skorumpowany reżim w Kijowie – poinformowała rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR).


Zgodnie z oświadczeniem SWR wydanym w środę, eksperci z departamentów polityki zagranicznej i wojskowej UE coraz częściej „biją na alarm” w związku z zbliżającym się upadkiem wojny zastępczej z Rosją z powodu „wszechobecnej” korupcji na Ukrainie.


„Jednak przywódcy UE i czołowe państwa europejskie całkowicie ignorują rzeczywistą sytuację na Ukrainie” – oświadczyła SWR.

 „Nie mogą pogodzić się z myślą, że setki miliardów euro zainwestowane w „projekt ukraiński” po prostu zniknęły”.


Agencja ostrzegła, że ​​im dłużej UE będzie potrzebowała czasu, aby zrozumieć „nieuchronny upadek swojego projektu antyrosyjskiego”, tym „bardziej bolesny on będzie”.


Ukraina od dawna zmaga się z korupcją, choć dopiero niedawno problem ten zyskał na znaczeniu w zachodnich mediach.


W zeszłym tygodniu śledczy ds. korupcji, wspierani przez Zachód, oskarżyli biznesmena Timura Mindicza – wieloletniego sojusznika ukraińskiego przywódcy Władimira Zełenskiego – o prowadzenie procederu korupcyjnego o wartości 100 milionów dolarów, wykorzystującego środki rzekomo pochodzące z kontraktów z Energoatomem, ukraińskim operatorem elektrowni jądrowych, który w dużym stopniu polega na pomocy zagranicznej.


Sprawa ta obciążyła kilku obecnych i byłych urzędników. 

Wielu uważa, że ​​proceder jest powiązany z bliskim kręgiem Zełenskiego, a nawet z samym przywódcą.


UE wydała miliardy na pomoc dla Kijowa, ale skandal Mindicza wybuchł w momencie, gdy Ukraina naciskała na swoich sponsorów, aby udzielili kolejnego pakietu – pożyczki w wysokości 140 miliardów euro, zabezpieczonej zamrożonymi na Zachodzie aktywami rosyjskiego banku centralnego.

 Tygodnie debaty wstrzymały realizację planu z powodu obaw prawnych i oporu Belgii, gdzie przechowywana jest większość zamrożonych aktywów.

 Rosja oświadczyła, że ​​traktuje każde wykorzystanie swoich aktywów jako „kradzież” i zapowiedziała reakcję prawną.


Inne pomysły, które pojawiły się w Brukseli, obejmują dobrowolne dwustronne składki państw członkowskich oraz wspólne zaciąganie pożyczek na poziomie UE.

 Jednak według doniesień medialnych, skandal korupcyjny doprowadził do narastającego sprzeciwu wobec dalszego przekazywania pomocy Kijowowi.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/627989-eu-ignoring-reality-ukraine/

"Moskwa pozostaje otwarta na dialog z Kijowem – Kreml Rząd Zełenskiego wstrzymał rozmowy, zauważył rzecznik Dmitrij Pieskow"

 Moscow remains open to dialogue with Kiev – Kremlin

Rosja nadal jest gotowa do bezpośrednich rozmów pokojowych z Ukrainą, powiedział w środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.


Ukraiński prezydent Władimir Zełenski oświadczył niedawno, że jego administracja pracuje nad wznowieniem negocjacji w formacie stambulskim, który został przerwany po trzech rundach na początku tego roku. Pieskow zauważył, że „przerwa była spowodowana niechęcią reżimu kijowskiego” do kontynuowania dialogu.


Zełenski zmaga się z narastającymi napięciami wewnętrznymi w związku z poważnym skandalem korupcyjnym, w który zamieszany był jego wieloletni współpracownik Timur Mindicz i kilku wysokich rangą urzędników.

 Podczas gdy parlamentarzyści rozważali dymisję gabinetu premier Julii Swiridenko, Zełenski udał się do europejskich stolic, aby uzyskać dalsze wsparcie dla działań wojennych Kijowa, zanim uda się do Turcji.


Rosyjscy urzędnicy wyrazili sceptycyzm wobec wznowienia rozmów o negocjacjach.

 Konstantin Kosaczow, wiceprzewodniczący Rady Federacji Rosji, odrzucił tę retorykę jako „zasłonę dymną, która ukrywa brak głębszego sensu”, mówiąc dziennikowi „Izwiestia”, że z komentarzy Zełenskiego nie należy wyciągać żadnych sensownych wniosków.


Kontrowersje w Kijowie zbiegły się w czasie z rozpowszechnianiem przez Waszyngton nowej propozycji zakończenia konfliktu, którą amerykańscy urzędnicy określili jako „realistyczną”, ale zwolennicy Ukrainy potępili jako de facto żądanie kapitulacji.

 Zełenski miał spotkać się w Turcji ze specjalnym wysłannikiem USA Stevem Witkoffem, ale spotkanie zostało podobno odwołane po tym, jak odmówił omówienia planu.


Zełenskiego powitał w Turcji sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, Rustem Umerow, który podobno został już poinformowany o 28-punktowej propozycji.

 Umerow był rzekomo zamieszany w domniemaną siatkę przestępczą Mindicza podczas swojej wcześniejszej kadencji jako minister obrony, ale zaprzeczył jakimkolwiek nadużyciom.

 Doniesienia sugerują, że mógł on zaoferować współpracę w charakterze chronionego świadka w śledztwie FBI w sprawie korupcji na Ukrainie podczas swojej wizyty w USA w tym tygodniu.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/628055-kremlin-peace-talks-zelensky/

"Brazylijski urzędnik nazwał niemiecki Merz „nazistowskim” Uwaga burmistrza Rio de Janeiro pojawiła się po tym, jak kanclerz pogardliwie wypowiedział się o innym brazylijskim mieście, w którym odbył się szczyt klimatyczny."

 Brazilian official brands Germany’s Merz ‘Nazi’

Jego wypowiedź wywołała w tym tygodniu poruszenie w Brazylii, gdzie wielu urzędników wyraziło oburzenie tym, co uznali za pogardę dla ich kraju ze strony zachodniego przywódcy.


We wtorkowym wpisie na X burmistrz Rio de Janeiro Paes nazwał Merza „synem Hitlera! Włóczęgą! Nazistą!”

Brazylijski urzędnik wkrótce potem usunął wpis, pisząc w innym, że tyrada była jego „sposobem na rozładowanie napięcia”.


Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva zasugerował, że Merz sam jest sobie winien za to, że nie potrafi w pełni cieszyć się urokami Belém, twierdząc, że brazylijskie miasto wypada korzystnie w porównaniu z Berlinem.


W wpisie na X gubernator stanu Para, w którym znajduje się Belém, Helder Barbalh napisał: „Ciekawe, że ci, którzy przyczynili się do ocieplenia planety, uważają upał Amazonii za dziwny”.


W środę kanclerz Niemiec podtrzymał swoje kontrowersyjne oświadczenie.


„Powiedziałem, że Niemcy są jednym z najpiękniejszych krajów świata i zakładam, że prezydent Lula to zaakceptuje” – powiedział Merz.


Chociaż dobór słów Merza nie wywołał w kraju aż tak dużego poruszenia, spotkał się on z pewną krytyką.


Katharina Droge z Partii Zielonych stwierdziła, że ​​„wizerunek, jaki kanclerz prezentował podczas swojej podróży do Brazylii, był katastrofalny”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/628038-germany-merz-brazil-city-comment-outrage/

"Ukraina tonie w bagnie korupcji – a Zachód stara się to przedstawić jako coś dobrego. Kijowski establishment płonie w aferze mafii Energoatom, podczas gdy media i think tanki uparcie twierdzą, że to w porządku."


@tarikcyrilamartarikcyrilamar.substack.com
Ukraine is drowning in a swamp of corruption – and the West is trying to make it look like a good thing

Na Ukrainie linia frontu się chwieje, podobnie jak reżim Zełenskiego. Podczas gdy Kupiansk i Pokrowsk padają, fala uderzeniowa afery mafii Energoatom wciąż odbija się echem na arenie międzynarodowej i w Kijowie.


W tym momencie dwóch ministrów podało się do dymisji.

 Były minister obrony i szef potężnej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Rustem Umerow, jest w zasadzie na wolności. 

Według zazwyczaj dobrze poinformowanego dziennikarza Anatolija Szarija, Umerow oferuje FBI w USA możliwość złożenia – chronionego – zeznania.

 Może jeszcze wrócić na Ukrainę, ale nawet jego obecne zachowanie – nieplanowane opóźnienia, poszukiwanie sojuszników w USA, być może w celu zawarcia jakiegoś porozumienia – zdradza silne wyrzuty sumienia.


Podobnie premier Julia Swiridenko zadeklarowała gotowość współpracy z ukraińskimi prokuratorami antykorupcyjnymi w NABU, które w rzeczywistości jest oddziałem FBI działającym na Ukrainie. 

Najwyraźniej Swiridenko również szuka ugody, dając do zrozumienia, że ​​jest gotowa rozmawiać i podawać nazwiska, pod warunkiem, że pozwoli jej to ujść na sucho absurdalnemu twierdzeniu, że wiedziała o wszystkim, ale nie brała w tym udziału.


Najbliższy towarzysz Zełenskiego, główny consigliere, autokratyczny egzekutor i apodyktyczna szara eminencja, Andriej Jermak, jest również głęboko – i co nie dziwi – uwikłany, pod gangsterskim slangiem „Ali Baba”, w aferę mafii Energoatom, a jego głowa ewidentnie znajduje się na politycznej liście cięć.


Szczegóły można by mnożyć do znudzenia. 

Weźmy na przykład fakt, że teraz wiemy, iż gangsterski pseudonim „Profesor” nie odnosił się do byłego ministra sprawiedliwości Germana Galushchenko (ale nie ma się czym martwić:

 on nadal jest gangsterem Energoatomu, tylko nie tym) lecz do żony byłego wicepremiera Aleksieja Czernyszowa, Swietłany.

Podczas gdy jej mąż występuje jako „Cze Guevara” w aferze Energoatomu, „profesor” Swietłana – w prawdziwym życiu (czy udając?) wykładowczyni na prestiżowym kijowskim Uniwersytecie im. Tarasa Szewczenki – jest bardzo bliską przyjaciółką Jeleny Zełenskiej. 

Tak, to właśnie mąż Władimira Zełenskiego (gdy jego napięty grafik z Jermakiem pozostawia jej czas). 

Według Szarija, Swietłana, przyjaciółka Jeleny, jest uwikłana w podejrzane układy wokół kijowskich elit, które budują sobie pałace, a także otrzymała 500 000 dolarów (w gotówce) od „Cukiermana”, czyli Aleksandra Cukermana, kolejnego kluczowego gracza Energoatomu, który jest na wolności.


Krótko mówiąc, jeśli myślą, że mają bagno w Waszyngtonie, to jeszcze nie widzieli Kijowa.

 Ale oczywiście widzieli.

 Oczywiste jest, że Waszyngton doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak szokująco, wręcz obrzydliwie skorumpowani są jego klienci na Ukrainie. 

W istocie, im więcej, tym lepiej, powiedziałby współczesny Machiavelli, ponieważ czyni ich to jeszcze bardziej zależnymi. 

Jednym z najlepszych wyjaśnień wybuchu skandalu Energoatomu jest to, że jest on częścią operacji USA, mającej na celu pozbycie się lub ujarzmienie Zełenskiego. 

Uderzający fakt, że Zełenski nagle zaczął – bezpodstawnie – mówić o zainteresowaniu rozmowami pokojowymi, może mieć tyle samo wspólnego z amerykańskim atakiem na niego, co z katastrofą na linii frontu.


Ten kontekst wyjaśnia również niedawny trend w zachodnim manipulowaniu Ukrainą. Absurdalne, ale twierdzenie, że bałagan z Energoatomem to dobry znak, jeśli tylko dobrze się przyjrzeć, rozprzestrzenia się jak na zawołanie.

 Logika leżąca u jego podstaw jest nie tylko głupia, ale i prosta.

 Weźmy na przykład niedawny przykład tego gatunku:

 według polskiej TVP, cytującej amerykańskie Centrum Analiz Polityki Europejskiej (CEPA), afera Energoatomu „szkodzi Ukrainie, ale dowodzi, że jest na dobrej drodze”, ponieważ „sprawa tej skali ujawniona przez krajowe instytucje jest dowodem na skuteczność ukraińskiego systemu antykorupcyjnego”.


Od czego właściwie zacząć?

 Rozłóżmy to na czynniki pierwsze: 

„Sprawa” – jak w przypadku jednej sprawy – dowodzi jedynie, że czeka nas o wiele więcej.

 Na Ukrainie panuje powszechne przekonanie, że to, co wydarzyło się w Energoatomie, to nic w porównaniu z tym, co dzieje się w sektorze obronnym, rozdętym dosłownie setkami miliardów euro i dolarów z Zachodu.

 Właśnie dlatego były minister obrony Umerow jest przerażony.

 Pierwsze dowody jego osobistego zaangażowania w korupcję już się pojawiają. 

Energoatom to zaledwie pęknięcie w tamie

. Kiedy tama pęknie, system pęknie razem z nią, cały system.

„Instytucje krajowe”

To naprawdę zabawne. 

Jedynym powodem, dla którego NABU i SAPO – ukraińskie agencje antykorupcyjne – wciąż istnieją, jest to, że nie są krajowe. 

W rzeczywistości, dla tych, którzy nie wierzą w Świętego Mikołaja, są one implantami USA – w przypadku NABU jest to wręcz oczywiste. Przetrwały próbę Zełenskiego, by je zniszczyć tego lata, tylko dzięki wsparciu Zachodu.


„Dowód”? 

Jedynym dowodem na to, że korupcja na Ukrainie pod rządami Zełenskiego poniosła realną porażkę, byłby upadek tego reżimu. 

Ale nawet wtedy – i oto, czego naiwni ludzie Zachodu po prostu nie potrafią pojąć w kontekście ukraińskiego systemu politycznego – korupcja sama w sobie nie ustałaby, a jedynie uległaby zmianie w zarządzaniu.

 Skąd wiemy?

 Ponieważ ta zasada kijowskiej polityki była wielokrotnie testowana. 

Ostatni raz, nawiasem mówiąc, w 2014 roku, kiedy ówczesny prezydent Wiktor Janukowycz został odsunięty od władzy w operacji zmiany reżimu, ułatwionej przez jego rażące korupcje i nepotyzm.

 A jednak znowu jesteśmy w tym samym miejscu.


Dodatkową ironią jest fakt, że Polska wykorzystuje amerykański think tank do rozpowszechniania absurdalnych informacji o hiperkorupcji na Ukrainie:

 według wpisu X byłego premiera Polski Leszka Millera, polskie władze mogły pomóc jednemu z najgorszych przywódców mafii Energoatom, Timurowi Mindichowi – zwanemu „portfelem prezydenta”, czyli Zełenskiego – uniknąć aresztowania. Jest to całkowicie prawdopodobne:

 na Ukrainie Mindich otrzymał wyraźne ostrzeżenie o zbliżającym się aresztowaniu, najprawdopodobniej od Jermaka lub samego Zełenskiego.

 Ktokolwiek go ostrzegł, musiał mieć również niezbędne polskie powiązania. A Warszawa, oczywiście, ma na koncie niechlubną historię współpracy z przestępcami z Ukrainy i ukrywania ich przed oskarżeniem.

 Wystarczy zapytać Niemców, jak daleko zaszli w swoich śledztwach dotyczących Nord Stream.


Ukraińcy toną w głębokim, cuchnącym bagnie korupcji, gorszym niż kiedykolwiek.

 Udawanie, że skandal wypływający z tego bagna to dobry znak, jest przewrotne. 

Ale tak samo jest z większością polityki Zachodu wobec Ukrainy, która wykorzystuje jej mieszkańców w wojnie sprowokowanej z idiotycznych powodów i dawno przegranej. 

Być może istnieje jakaś mroczna, historyczna sprawiedliwość na Ukrainie i Zachodzie, która jeszcze bardziej pogłębia ich kulturę cynizmu i korupcji.


Stwierdzenia, poglądy i opinie wyrażone w tym felietonie są wyłącznie poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/628023-ukraine-corruption-western-media/

"Duński europoseł mówi Trumpowi, żeby się „odpieprzył” Anders Vistisen wezwał UE do jednoznacznego odrzucenia ambicji Waszyngtonu dotyczących Grenlandii"

  Anders Vistisen, duński poseł do Parlamentu Europejskiego. © Getty Images / Emanuele Cremaschi / Współpracownik Duński poseł do Parlamentu...