niedziela, 22 czerwca 2025

"Iran twierdzi, że USA wysadziły w powietrze dyplomację poprzez "bezprawne zachowanie w dżungli""

 Autor: Tyler Durden

niedziela, cze 22, 2025 - 03:55 PM

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi, który planuje udać się do Moskwy na spotkanie z prezydentem Putinem w poniedziałek, zareagował na duże amerykańskie bombardowania obiektów nuklearnych w jego kraju, mówiąc, że "wszystkie opcje" są na stole wojskowym, co skutecznie zniweczyło wszelkie wysiłki dyplomatyczne.

"Wydarzenia dzisiejszego ranka są oburzające i będą miały wieczne konsekwencje. Każdy członek ONZ musi być zaniepokojony tym niezwykle niebezpiecznym, bezprawnym i przestępczym zachowaniem" – powiedział. "Zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych i jej postanowieniami pozwalającymi na legalną reakcję w samoobronie, Iran rezerwuje sobie wszelkie możliwości obrony swojej suwerenności, interesów i narodu".

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi, AFP/Getty Images

W niedzielę rano sekretarz obrony w gabinecie Trumpa, Pete Hegseth, starał się przedstawić nocne ataki jako "celowo ograniczone" w zakresie i opisał, że nie jest to operacja zmiany reżimu. Powiedział Irańczykom, aby posłuchali wezwania Trumpa do powrotu do stołu negocjacyjnego i że wojsko USA jest gotowe do przeprowadzenia kolejnych ataków, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Również wiceprezydent J.D. Vance w nowych oświadczeniach wyraził nadzieję na znalezienie dyplomatycznego rozwiązania. "Nie chcemy tego przedłużać ani rozbudowywać tego bardziej, niż to już zostało zbudowane. Chcemy zakończyć ich program nuklearny" – powiedział Vance w niedzielę w programie NBC Meet the Press – "Chcemy porozmawiać z Irańczykami o długoterminowym porozumieniu tutaj" – dodał.

Ale przynajmniej na poziomie publicznym irańskie ministerstwo spraw zagranicznych twierdzi, że ścieżka dyplomatyczna dobiegła końca, ponieważ Stany Zjednoczone zamknęły drzwi swoim bezczelnym atakiem. Oficjalna irańska agencja energii nuklearnej ma najciekawszą charakterystykę działań USA, w poniższym artykule za pośrednictwem państwowych mediów:

Organizacja potępiła bierną postawę MAEA, która nie tylko ignoruje naruszenia, ale poprzez swoje milczenie umożliwia takie agresywne zachowanie.

"To niefortunne, że to działanie – wyraźnie sprzeczne z prawem międzynarodowym – odbyło się przy obojętności, a w niektórych przypadkach przy współudziale Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej" – dodała AEOI.

W oświadczeniu wezwano społeczność międzynarodową do potępienia "bezprawnego zachowania w dżungli" przez USA i do stanięcia po stronie Iranu w obronie jego uzasadnionych praw.

W oświadczeniu nazwano go "amerykańskim wrogiem", stwierdzając: "Amerykański wróg, poprzez oświadczenie swojego prezydenta w mediach społecznościowych, oficjalnie przyznał się do ataków na te miejsca, które są pod ciągłym nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) w oparciu o porozumienie o zabezpieczeniach i Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT)". I co najważniejsze:

Behrouz Kamalvandi, rzecznik Irańskiej Organizacji Energii Atomowej, mówi, że wysiłki na rzecz rozwoju cywilnego sektora jądrowego będą kontynuowane.

"To nie pierwszy raz, kiedy nasze obiekty są atakowane" – powiedział Kamalvandi irańskiej agencji prasowej YJC. "Biorąc pod uwagę nasze możliwości, przemysł jądrowy musi być kontynuowany".

Elitarny Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił jednocześnie, że "wojna się rozpoczęła" – podczas gdy region przygotowuje się na nadchodzącą odpowiedź Iranu.

Poniżej znajduje się oświadczenie IRGC przedrukowane w anglojęzycznych mediach irackiego Kurdystanu:

Wkrótce po ataku IRGC opublikował krótkie oświadczenie na swoim oficjalnym koncie X, w którym napisał: "Teraz wojna się dla nas rozpoczęła". Wiadomość podkreśla powagę ataku na jeden z najbardziej wrażliwych irańskich obiektów nuklearnych i sugeruje, że Teheran uważa się obecnie za w pełni zaangażowany w otwartą wojnę.

Iran wcześniej ostrzegał, że może uderzyć bezpośrednio na amerykańskie bazy w regionie, jeśli zostanie zaatakowany. Nie ma wątpliwości, że Pentagon i Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) przygotowują się na taki potencjalny odwet, który może przyjść w postaci dronów i rakiet balistycznych – jak to miało miejsce w Iraku po zabójstwie Sulejmaniego podczas pierwszej kadencji Trumpa.

Ostatnie doniesienia wskazują na wycofanie wojsk amerykańskich z kilku baz w Syrii, ale nie na całkowite wycofanie się z okupacji. Wojska amerykańskie pozostają w Iraku, ale także w wielu bazach po drugiej stronie wody od Iranu w królestwach Zatoki Perskiej.

Irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że ataki są "niewybaczalne" i że to sprawiło, że możliwość dyplomacji stała się dyskusyjna:

 Aby zapoznać się ze szczegółami tego, co wydarzyło się w nocy, Stany Zjednoczone rozmieściły sześć bombowców B-2, aby zrzuciły 12 bomb GBU-57 na silnie ufortyfikowaną irańską bazę nuklearną Fordow, co oznaczało, że po raz pierwszy te potężne bomby o wadze 30 000 funtów zostały użyte w walce. Zaatakowane zostały również zakłady wzbogacania uranu w Natanz i Isfahanie. Misja trwała około 37 godzin z wieloma misjami tankowania.

Podczas gdy Biały Dom twierdzi teraz, że irańskie instalacje nuklearne zostały "całkowicie i całkowicie zniszczone", urzędnicy twierdzą, że jest zbyt wcześnie, aby potwierdzić pełny zakres zniszczeń. Teheran sygnalizuje jedynie ograniczone zniszczenia i że wejścia do obiektów zostały uderzone, w tym momencie zaczyna się propaganda wojenna, a irańscy przywódcy prawdopodobnie będą ukrywać tylko pełny zakres zniszczeń.




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/

""Najgorszy sojusznik": Pułkownik armii usunięty ze sztabu Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA z powodu krytyki Izraela"

 Autor: Tyler Durden

niedziela, cze 22, 2025 - 04:45 AM

Pułkownik armii Stanów Zjednoczonych został usunięty ze swojego stanowiska w sztabie Pentagonu wspierającym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów po tym, jak jego krytyczne wobec Izraela wpisy w mediach społecznościowych zostały opublikowane przez Jewish News Syndicate (JNS). Do tego tygodnia pułkownik armii Nathan McCormack kierował oddziałem Kolegium Połączonych Szefów Sztabów w Lewancie i Egipcie. Zespół ten jest częścią Połączonego Sztabu J5, który proponuje strategie, plany i zalecenia polityczne przewodniczącemu Kolegium Połączonych Szefów Sztabów. W ciągu kilku godzin od wtorkowego raportu JNS, McCormack został usunięty ze swojego stanowiska, a urzędnik Pentagonu powiedział JNS:

"Osoba ta została zwrócona [armii], podczas gdy sprawa jest badana... Informacje na koncie X nie odzwierciedlają stanowiska Połączonego Sztabu ani Departamentu Obrony... Nasze globalne sojusze i partnerstwa mają kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa narodowego, wzmacniając naszą zbiorową obronę, odstraszanie i zasięg operacyjny.

Pułkownik Nathan McCormack został mianowany podporucznikiem piechoty dwa miesiące po inwazji Stanów Zjednoczonych na Irak w związku z fałszywymi doniesieniami o programie broni jądrowej

Oto opublikowane komentarze, które doprowadziły do usunięcia McCormacka.

  • Maj 2025 r.: "Netanjahu i jego judeosupremacyjni kumple są zdeterminowani, aby przedłużyć konflikt dla własnych celów: albo pozostać u władzy, albo zaanektować ziemię".

  • Czerwiec 2024 r.: "Im bardziej izraelski kult śmierci eskaluje w kierunku Hezbollahu, tym więcej będziemy świadkami ataków typu pokaz siły, takich jak ten i 13 kwietnia".

  • Czerwiec 2024: "Stany Zjednoczone nie były uczciwym brokerem. W przytłaczającej większości umożliwiliśmy złe zachowanie Izraela".

  • Maj 2024: Wśród rozmów o wypychaniu mieszkańców Gazy do innych krajów, McCormack napisał: "[Izrael] chce ich wypędzić i oczyścić 'Erec Israel' z etnicznych Palestyńczyków".

  • Kwiecień 2024: "Ostatnio zastanawiałem się, czy możemy być pełnomocnikiem Izraela i jeszcze nie zdawałem sobie z tego sprawy. Nasz najgorszy "sojusznik". Nie mamy dosłownie nic z tego "partnerstwa" poza wrogością milionów ludzi na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Azji.

  • Październik 2023: "Zgadzam się, że Izrael ma absolutne prawo do odpowiedzi militarnej i że cywile mogą zgodnie z prawem znaleźć się w krzyżowym ogniu, ale ignorujecie wymóg proporcjonalności. Odpowiedzi Izraela zawsze (zawsze – nie przesadzają) są nieproporcjonalnie wymierzone w palestyńskich cywilów.

Raport JNS, który doprowadził do usunięcia McCormacka z J5, nie dał żadnych wskazówek co do tego, w jaki sposób jego półanonimowe posty zwróciły uwagę proizraelskiej gazety. Aż do swojej śmierci w 2021 r. gorliwie proizraelski miliarder i mega-uczestnik kampanii Sheldon Adelson był największym pojedynczym darczyńcą JNS. Artykuł JNS zawierał nieprzychylny cytat z innej organizacji finansowanej przez Adelsona, Fundacji Obrony Demokracji, która – pomimo swojej ogólnie brzmiącej nazwy – oświadczyła w swoim początkowym zgłoszeniu o statusie zwolnienia z podatku, że jej celem jest "poprawa wizerunku Izraela w Ameryce Północnej".

Posty McCormacka zostały opublikowane na X pod kontem używającym imienia "Nate" i pseudonimu "@mick_or_mack", z profilem, który używał kreskówkowej wersji jego samego. Jego konto już nie istnieje, ale kilka jego postów można nadal przeglądać za pośrednictwem linków do archiwów internetowych. McCormack nie dążył do pełnej anonimowości, ponieważ kiedyś opublikował zdjęcie certyfikatu Meritorious Service Medal z jego pełnym imieniem i nazwiskiem. W maju odpowiedział użytkownikowi X: "Jestem szefem izraelskiego oddziału Połączonego Sztabu J5".

W grudniu 2008 r. ówczesny kapitan McCormack rozmawia z szejkiem w Butoma w Iraku, służąc jako dowódca kompanii 25 Dywizji Piechoty (zdjęcie: US Army)

Pentagon poinformował JNS, że inny oficer został wyznaczony do "przyjrzenia się sprawie", ale nie jest jasne, czy McCormack naruszył jakiekolwiek zasady armii. W przewodniku po mediach społecznościowych oddziału czytamy, że "żołnierze są zachęcani do wyrażania swoich opinii na temat procesu politycznego online i offline". Radzi żołnierzom, aby "unikali używania tytułów, insygniów, mundurów lub symboli Departamentu Obrony w sposób, który mógłby sugerować sankcję Departamentu Obrony lub poparcie dla treści na ich osobistej stronie". Profil McCormacka zawierał zastrzeżenie, że jego posty "nie reprezentują stanowiska Departamentu Obrony ani żadnego z jego elementów". Z drugiej strony, jeden z jego postów może być odczytany jako przypisywanie stanowiska Departamentowi Obrony, jak napisał:

"Wraz ze Światową Organizacją Zdrowia i Organizacją Narodów Zjednoczonych, my (Departament Obrony, Departament Stanu i Wspólnota Wywiadowcza USA) uważamy dane Ministerstwa Zdrowia Gazy za ogólnie wiarygodne (choć nie precyzyjne), ale prawdopodobnie mniej niż były pierwotnie z powodu ogólnych zniszczeń i chaosu w Gazie".

 Nawet jeśli oszczędzono mu jakiejkolwiek formalnej dyscypliny, wydaje się, że szanse na powrót McCormacka na swoje stanowisko w sztabie J5 są niewielkie. Poza ogólnym wpływem na politykę i personel USA, Izrael ma historię silnej obecności bezpośrednio w Pentagonie. Oto, jak były pułkownik Lawrence Wilkerson – który służył jako szef sztabu sekretarza stanu Colina Powella w okresie poprzedzającym inwazję na Irak w 2003 roku – opisał to, czego był świadkiem:

Urodzony w Dallas i absolwent Texas A&MMcCormack został powołany do służby jako podporucznik piechoty zaledwie dwa miesiące po inwazji Stanów Zjednoczonych na Irak pod fałszywym pretekstem, że Saddam Husajn pracuje nad bronią nuklearną. Gdy Stany Zjednoczone rozważały tę inwazję, Benjamin Netanjahu powiedział w Kongresie:

"Nie ma żadnych wątpliwości, że Saddam poszukuje, pracuje i się w kierunku rozwoju broni nuklearnej – nie ma żadnych wątpliwości". 

"Jeśli usuniecie Saddama, gwarantuję wam, że będzie to miało ogromny pozytywny oddźwięk w regionie". 

McCormack został później wysłany do Iraku, gdzie z pewnością był świadkiem całkowitej pustki twierdzeń Netanjahu i katastrofalnych konsekwencji działania na ich podstawie. Ponieważ Pentagon uczestniczył w rozważaniach nad przyłączeniem się do kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie na niemal identycznych przesłankach, kontrariańska perspektywa pułkownika McCormacka mogła być szczególnie cenna w tak kluczowym momencie.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/

"Pierwsze oznaki, że wojna z Iranem wywołuje kolejny kryzys uchodźczy na Bliskim Wschodzie"

 Autor: Tyler Durden

sobota, cze 21, 2025 - 05:05 PM

Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła, że wojna irańsko-izraelska może wywołać nowy kryzys uchodźczy na Bliskim Wschodzie, mówiąc, że jeśli sytuacja będzie się nasilać, a ludzie będą uciekać, nie ma szybkiej drogi powrotu do swoich krajów.

UNHCR, agencja ONZ ds. uchodźców, twierdzi, że ataki typu "wet za wet" już wywołują ruchy ludności w obu krajach, co może łatwo przerodzić się w jeszcze gorszy kryzys.

Ruch uliczny, gdy ludzie próbują wydostać się z irańskiej stolicy, AFP.

Iran widział już, jak wielu jego obywateli przekracza granicę z innymi krajami, w tej chwili większość ulic Teheranu pozostała w dużej mierze pusta w obawie przed izraelskimi samolotami bojowymi, które kontrolują niebo nad zachodnim Iranem.

Irańskie ataki rakiet balistycznych i hipersonicznych na Izrael spowodowały, że ludzie zaczęli szukać drogi ucieczki z kraju, czy to przez granice powietrzne, morskie czy lądowe.

"Ten region przeżył już więcej niż jego udział w wojnach, stratach i przesiedleniach. Nie możemy pozwolić, aby kolejny kryzys uchodźczy się zakorzenił" – powiedział Filippo Grandi, Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców, w wydanym w sobotę oświadczeniu.

"Nadszedł czas na deeskalację. Kiedy ludzie są zmuszeni do ucieczki, nie ma szybkiej drogi powrotnej – a zbyt często konsekwencje trwają przez pokolenia" – dodał Grandi.

Więcej informacji można znaleźć w nowo opublikowanym oświadczeniu ONZ:

Jak podkreśliliśmy w naszym raporcie Global Trends 2024 z zeszłego tygodnia, Iran jest największym krajem przyjmującym uchodźców na świecie, z około 3,5 milionami uchodźców, głównie z Afganistanu. Jeśli konflikt będzie się utrzymywał, istniejące populacje uchodźców również staną w obliczu nowej niepewności i jeszcze większych trudności.

UNHCR jest obecny w Iranie, Izraelu i wielu sąsiednich krajach i organizuje pomoc humanitarną w różnych miejscach, przygotowując się do reakcji w razie potrzeby.

Fakt tak dużej populacji afgańskich uchodźców w Iranie jest powodem do głębokiego zaniepokojenia, w związku z obawami, że kryzys europejski z 2015 r. może się powtórzyć.

W tym czasie syryjska wojna zastępcza była u szczytu śmierci i zniszczenia, a rząd libijski został obalony kilka lat wcześniej. Mimo to amerykańscy i europejscy urzędnicy nie mają tendencji do zbytniej autorefleksji nad tym, w jaki sposób ich polityka zmiany reżimu na Bliskim Wschodzie w dużej mierze stworzyła kolejne fale uchodźców napływających do Europy.

Zdjęcia pokazujące ruch zderzak w zderzak z Teheranu szeroko rozpowszechniły się w tym tygodniu:

The Economist pisze, że do pewnego stopnia to już się dzieje:

Tysiące przerażonych ludzi ucieka z Teheranu i innych atakowanych miast, zamieniając je w miasta-duchy. Ponieważ lotniska są zamknięte, jedyne wyjścia są drogą lądową. Posty w mediach społecznościowych pokazują ogromne korki. Sąsiednie kraje zastanawiają się, jak mogłyby zareagować, gdyby odpływ ludzi rozlał się poza granice Iranu. Wielu pamięta kryzys wywołany wojną domową w Syrii, w wyniku której opuściło ją 6 milionów uchodźców. Do tej pory exodus z Iranu był niewielki, ale to może się zmienić.

Duże przepływy ludności koncentrują się obecnie na poszukiwaniach na północnej granicy Iranu:

Wielu z tych, którzy uciekają z Teheranu, kieruje się na północ, do mniej zurbanizowanych obszarów w pobliżu Morza Kaspijskiego, oddalonych o około 100 km. Nawet ta podróż jest żmudna. Drogi są zapchane, a benzyny brakuje, co odzwierciedla panikę zakupową i, być może, izraelskie ataki na instalacje naftoweSygnały komórkowe nie są już niezawodne. Jedna osoba przebywająca poza granicami kraju mówi, że jego rodzina potrzebowała ponad 12 godzin, zamiast normalnych czterech, aby dostać się do górzystego obszaru Gilian u wybrzeży kraju. Mówi, że gdy jechali, widzieli "artylerię na niebie i pożary w tle". Ich planem jest pozostanie w kraju. "Oni nie chcą opuszczać Iranu, to jest dla nich dom".

 Gdyby konflikt izraelsko-irański się zaostrzył, wojna mogłaby rozprzestrzenić się na Irak, gdzie dominują milicje sprzymierzone z Teheranem. Ostrzegają, że jeśli USA się zaangażują, amerykańskie siły w regionalnych bazach mogą stać się celem ataku odwetowego.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/

"Waszyngton atakuje irańskie obiekty nuklearne: Co wiemy do tej pory Prezydent USA Donald Trump ogłosił „bardzo udany atak” na obiekty Fordow, Natanz i Esfahan"

 Washington strikes Iranian nuclear sites: What we know so far



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/620211-iran-us-trump-israel/

"Państwo afrykańskie pozbawia francuskiego giganta nuklearnego kopalni uranu Niger powołał się na to, co nazwał „nieodpowiedzialnym, nielegalnym i niesprawiedliwym zachowaniem” Orano jako podstawę swoich działań"

 African state strips French nuclear giant of uranium mine



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/africa/619970-niger-nationalizes-french-operated-uranium-mine/

"Rosja przeprowadza ciężki atak rakietowy i dronowy na ukraińskie lotnisko wojskowe – MOD Atak uderzył również w obiekt energetyczny, który dostarcza paliwo siłom Kijowa, poinformowało Ministerstwo Obrony w Moskwie"

 Russia conducts heavy missile and drone strike on Ukrainian military airfield – MOD



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/620121-russian-mod-drone-missile-strike-ukraine-airfield/

"Duński europoseł mówi Trumpowi, żeby się „odpieprzył” Anders Vistisen wezwał UE do jednoznacznego odrzucenia ambicji Waszyngtonu dotyczących Grenlandii"

  Anders Vistisen, duński poseł do Parlamentu Europejskiego. © Getty Images / Emanuele Cremaschi / Współpracownik Duński poseł do Parlamentu...