poniedziałek, 1 czerwca 2026

""Są kłamstwa, a potem są kłamstwa Trumpa. Jednak twierdzenie Trumpa dziennikarzom, że wcale się nie spieszy z zawarciem porozumienia z Iranem, było kłamstwem na wielką skalę......'"

 

Autor sztuki zawierania umów nie ma pojęcia, jak zawrzeć umowę

Im bardziej Trump grozi, tym bardziej widać, że jest słaby i zdesperowany, pisze Martin Jay.

Martin Jay

Są kłamstwa, a są też kłamstwa Trumpa. Jednak twierdzenie dziennikarzom przez Trumpa, że wcale się nie spieszy z zawarciem porozumienia z Iranem, było kłamstwem na wielką skalę, co sprawia, że wygląda jeszcze bardziej śmiesznie zarówno przed Irańczykami, jak i kluczowymi graczami regionu.

 Jak na człowieka, który się nie spieszy, działa z wielkim pośpiechem i paniką, zwołując niemal co tydzień na nadzwyczajne spotkania z J. D. Vance'em i Marco Rubio — co zawsze kończy się ciągłą, groźną narracją, która nie zwodzi absolutnie nikogo.

To nieświadome, zagubione dziecko w stylu supermarketu wyróżnia Trumpa w wielkim, dorosłym świecie międzynarodowej polityki — i kosztowało go to bardzo wiele. 

Kluczowe dla wyciągnięcia go z dołu, który sam sobie wykopał, wierząc, że bzdury Izraela od samego początku byłyby więzią z sojusznikami na całym świecie, dyplomacją i pracą nad szacunkiem budowanym przez dekady wobec Białego Domu.

 Gdy Trump zaczyna swój mega napad złości, oczywiście wszystkie te ataki natychmiast się rozpuszczają, bo z każdym dniem staje się coraz bardziej jasne, jak bardzo jego administracja jest odizolowana. 

To właśnie dostajesz, gdy zwalniasz wszystkich prawdziwych dyplomatów na świecie i zastępujesz ich amerykańskimi ambasadorami z jego własnej grupy kumpli z branży nieruchomości — ludźmi, którym dano dar danego kraju, by zostać ambasadorem, aby mogli wykorzystać swoją pozycję do manipulowania rynkiem.

A manipulacje rynkiem zawsze były kluczowe dla wszystkiego, co robi.

 Jednak w ostatnich dniach widzieliśmy druzgocące wiadomości, które towarzyszyły najnowszemu poziomowi błazny Trumpa, dając nam wgląd w to, dlaczego ciągle dostajemy zapowiedzi w mediach społecznościowych od jego ludzi twierdzących, że porozumienie jest bardzo bliskie, tylko po to, by się załamać i wszyscy odchodzą.

Typowe dla jego nieprzewidywalnego, desperackiego, kapryśnego stylu – wrzuca klucz w robotę i ogłasza, że kraje GCC powinny podpisać Porozumienia Abrahama — co daje nam wgląd w to, jak bardzo jest złudny i oderwany od rzeczywistości wobec własnego i amerykańskiego wpływu w regionie. Powiedział, że każde porozumienie o zakończeniu wojny z Iranem powinno zawierać wymóg, aby kilka dodatkowych krajów, w tym Arabia Saudyjska i Pakistan, przystąpiło do Porozumień Abrahama, porozumień pośredniczonych przez USA z pierwszej kadencji Trumpa, mających na celu normalizację stosunków z Izraelem.

To było wyjątkowo głupie oświadczenie, które natychmiast obróciło się przeciwko niemu, gdy Arabia Saudyjska i inni jasno mu powiedzieli, że to się nie wydarzy.

 Ale pokazuje to, że choć jest złudny, wierzy, iż gdy negocjacje zbliżają się do porozumienia, USA mają brutalną siłę, by poprosić o ostatnią chwilę słodzika. 

Być może Nixon i Reagan zrobiliby taki numer, ale świat się zmienił, a Trump szybko staje się lśniącym symbolem słabości i upadku Ameryki, podczas gdy cały świat obserwuje, jak imperium nie tyle znika, co wpada w otchłań. Zmiana celów w ostatniej chwili staje się głównym podstępem Trumpa, a Irańczycy o tym wiedzą i robią to samo. 

W efekcie porozumienie jest dalej niż kiedykolwiek, ale w dużej mierze wynika to z faktu, że Trump nie ma żadnych umiejętności negocjacyjnych i po prostu nie można mu ufać.

 Chodzi też o to, że negocjuje z pozycji słabości, co z każdym dniem coraz bardziej przekonuje Iran, że nawet nie potrzebują porozumienia, bo są zadowoleni z kontrolowania Cieśniny Ormuz, obserwując, jak petrodolar spada z klifu.

Niezależnie od tego, czy uda się zawrzeć porozumienie, ekonomiści już widzieli, że głupi atak Trumpa na Iran kosztował USA tak wiele, że Ameryka nigdy nie będzie już taka sama.

 USA bardzo skorzystały na posiadaniu petrodolara, ponieważ sztucznie pobudził gospodarkę USA i utrzymał dolara silniejszym, by służyć jako dźwignia na całym świecie.

 Trump nie tylko przechodzi do historii jako idiota, który zerwał umowę Obamy z Iranem, ale faktycznie wynegocjował USA w sprawie nowej umowy, która była dziesięć razy gorsza — a cała podstawa roli Ameryki na Bliskim Wschodzie oraz sprzedaży broni, która się z nią wiąże, zniknęła. 

Obserwowanie, jak Trump wierci się i wije z każdym dniem, wiedząc, że coraz bardziej wygląda na największego przegranego, jaki kiedykolwiek siedział w Gabinecie Owalnym, tylko dodaje Iranowi siły.

 I tak komentarz o tym, że się nie spieszy i nie dba o wybory śródsemestralne, jest jednym z największych kłamstw spośród wszystkich jego kłamstw.

 Wszyscy — a przynajmniej wszyscy tradycyjni sojusznicy Ameryki — czekają, aż padnie na miecz, podczas gdy Arabowie z GCC wiedzą, że sami potrzebują porozumienia pokojowego z Iranem, które będzie musiało zostać złożone i zatwierdzone przez Rosję i Chiny, aby się sprawdziło. 

Nikt już nie ufa Ameryce i nikt nie traktuje Trumpa poważnie.

 Im bardziej grozi, tym bardziej widać, że jest słaby i zdesperowany.

 Im więcej domaga się ostatnich dodatków, tym bardziej oczywiste jest, że nie ma pojęcia o negocjacjach.

 Im więcej kłamie, tym silniejszy staje się Iran.

 Obserwowanie negocjacji Trumpa z Irańczykami jest jak oglądanie emerytowanego klauna cyrkowego spadającego z jednokołowego roweru, podczas gdy tłum wyśmiewa go za jego żałosne wysiłki.

 Jak powiedział mu Xi w Pekinie:

 "Ameryka jest potęgą w upadku" — ale tempo tego spadku jest niepokojące, gdy prezydent USA zmaga się z udawaniem wojny, którą przegrał bez dwóch zdań.

____
https://strategic-culture.su/news/2026/05/29/art-deal-author-has-no-clue-about-how-make-deal/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

"Antychrystowy aspirujący Peter Thiel uciekł do Argentyny Hitlera, obawia się zemsty po awarii SI"

 

Hasta la vista?

Miliarder i inwestor Peter Thiel podobno przeniósł swoją rodzinę z USA do stolicy Argentyny, Buenos Aires, jako schronienie przed wysokimi podatkami, politycznymi zawirowaniem i potencjalnymi katastrofami, takimi jak wojna nuklearna czy awaria AI.

Współzałożyciel PayPal i wieloletni gracz w Dolinie Krzemowej spotkał się prywatnie z prezydentem Argentyny Javierem Milei, kupił rezydencję w jednej z najbardziej ekskluzywnych dzielnic Buenos Aires i tymczasowo przeniósł rodzinę do tego kraju w Ameryce Południowej, jak podaje New York Times.

Peter Thiel podobno przeniósł swoją rodzinę do Buenos Aires, ponieważ rozważa Argentynę jako potencjalny "Plan B" w obliczu obaw od wysokich podatków, wojny nuklearnej po sztuczną inteligencję.
Peter Thiel podobno przeniósł swoją rodzinę do Buenos Aires, ponieważ rozważa Argentynę jako potencjalny "Plan B" w obliczu obaw od wysokich podatków, wojny nuklearnej po sztuczną inteligencję. REUTERS

Źródła powiedziały gazecie, że Thiel podjął tę decyzję z obaw dotyczących politycznego kierunku USA, zwłaszcza w Kalifornii, gdzie ponad połowa wyborców popiera proponowany podatek majątkowy dla miliarderów.

Inwestor zainteresował się Argentyną, gdy propozycja zyskała na popularności, i rozważał zerwanie współpracy z Kalifornią do końca zeszłego roku, podał Times.

Jego prywatna firma inwestycyjna, Thiel Capital, otworzyła biuro w dzielnicy Wynwood w Miami 31 grudnia, gdy mieszkańcy Kalifornii rozważali proponowany podatek — który według Bloomberga groził inwestorowi ogromnym, dziesięciocyfrowym podatkiem.

Jednym z obaw Thiela jest możliwość wojny nuklearnej na półkuli północnej — co czyni stosunkowo odległy zakątek Ameryki Południowej atrakcyjną opcją, jak podał Times.

Inni członkowie globalnej elity, jak jego przyjaciel Thiela Martin Varsavsky, mają podobne zdanie, według artykułu.

"W chwili, gdy Chiny przejmują Tajwan lub Rosja Litwę, jestem w Buenos Aires" – cytował Varsavsky, hiszpańsko-argentyński przedsiębiorca technologiczny. "Dobrze mieć Plan B dla cywilizacji."

Prezydent Javier Milei (drugi od prawej) oraz argentyńscy urzędnicy witają miliardera-inwestora Petera Thiela (trzeciego od lewej) podczas spotkania w pałacu prezydenckim Casa Rosada w Buenos Aires w zeszłym miesiącu.
Prezydent Javier Milei (drugi od prawej) oraz argentyńscy urzędnicy witają miliardera-inwestora Petera Thiela (trzeciego od lewej) podczas spotkania w pałacu prezydenckim Casa Rosada w Buenos Aires w zeszłym miesiącu. Oficina del Presidente / X

Według doniesień Thiel zapisał swoje dzieci do szkoły w Buenos Aires i kupił działkę w pobliskim Urugwaju.

Thiel, zwolennik prezydenta Trumpa, nawiązał także bliskie relacje z Mileim, libertarianinem, którego walka przeciwko podatkom, regulacjom i wydatkom rządowym jest ściśle zgodna z jego własnym światopoglądem, według Timesa.

Po raz pierwszy spotkali się w 2024 roku, a Thiel od tego czasu odbył prywatne spotkania z liderem, podała gazeta.

Rząd Argentyny rozważa udzielenie Thielowi obywatelstwa lub stałego pobytu, powiedziała Timesowi osoba zaznajomiona z jego planami, choć rzecznik Milei temu zaprzeczył.

Ten ruch wpisuje się w życie Thiela pełnego podróży po świecie.

Urodził się w Niemczech, wychował w USA i uzyskał obywatelstwo Nowej Zelandii w 2011 roku na mocy specjalnego przepisu, który pozwalał rządowi na wydanie mu paszportu, mimo że nie spełniał standardowych wymogów pobytu w kraju, zauważył Times.

Miliarder inwestor podobno kupił rezydencję w Buenos Aires.
Miliarder inwestor podobno kupił rezydencję w Buenos Aires. Getty Images dla The Cambridge Union

Później, według wcześniejszych doniesień, starał się o obywatelstwo na Malcie, co wywołało krytykę, że miliarder tworzy portfolio jurysdykcji rezerwowych na wypadek pogorszenia się w innych miejscach.

W ostatnich latach Thiel coraz częściej przywołuje motywy religijne i apokaliptyczne podczas wystąpień publicznych.

Podczas wywiadów i przemówień często mówił o Antychryście i ostrzegał, że strach przed zagrożeniami egzystencjalnymi może być wykorzystany do uzasadnienia utworzenia "jednoświatowego" rządu o szerokich uprawnieniach.

Times donosił, że te zainteresowania podążały za nim do Buenos Aires.

Podczas niedawnej kolacji w jego rezydencji rozmowa podobno zeszła na temat Antychrysta, który stał się jednym z ulubionych tematów miliardera.

____
https://nypost.com/2026/05/29/business/peter-thiel-moves-family-to-argentina-to-flee-taxes-ai-meltdown-potential-nuclear-war-report/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

""Są kłamstwa, a potem są kłamstwa Trumpa. Jednak twierdzenie Trumpa dziennikarzom, że wcale się nie spieszy z zawarciem porozumienia z Iranem, było kłamstwem na wielką skalę......'"

  Autor sztuki zawierania umów nie ma pojęcia, jak zawrzeć umowę Im bardziej Trump grozi, tym bardziej widać, że jest słaby i zdesperowany, ...