środa, 24 czerwca 2026

"Izraelskie wojska zabijają dwie osoby w Libanie, co komplikuje rozmowy USA z Iranem Pierwsze od niedzieli ofiary śmiertelne wywierają presję na zawieszenie broni z Hezbollahem, powiązane z regionalnymi wysiłkami na rzecz pokoju."

 Updated 24 Jun, 2026 09:30

The devastated Marjayoun district of southern Lebanon following Israeli attacks.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642040-lebanon-ceasefire-returning-people/

"Zełenski nie weźmie udziału w kluczowym wydarzeniu w Polsce, by „uniknąć skandali” – Kijów Między obu krajami doszło do sporu na tle decyzji ukraińskiego przywódcy o nadaniu jednostce sił specjalnych nazwy upamiętniającej kolaborantów nazistowskich."

 Published 24 Jun, 2026 09:27

Zelensky to skip key event in Poland to ‘avoid scandals’ – Kiev



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642044-zelensky-skip-conference-poland-scandal-nazi-row/

"Koniec polsko-ukraińskiej historii miłosnej Za symbolicznym sporem Polski i Ukrainy kryje się brutalna walka o unijne fundusze, granice i dominację w regionie."

 Updated 23 Jun, 2026 19:11

The end of the Polish-Ukrainian love story

U podstaw polskiej literatury historycznej – genialnie przeniesionej na ekran przez reżysera Andrzeja Wajdę – leży ponadczasowa, niemal archetypowa słowiańska opowieść. Weźmy choćby poemat Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz” czy komedię Aleksandra Fredry „Zemsta”. W obu przypadkach obserwujemy dwa szlacheckie rody uwięzione we wspólnej przestrzeni – czy to w obrębie miasta, czy murów zamkowych – które bez reszty i zacięcie niszczą się nawzajem z powodu dawnych uraz, ambicji i sporów granicznych, podczas gdy wokół nich wali się cała „architektura bezpieczeństwa”.


Historie te mają różne zakończenia, lecz okoliczności historyczne są podobne, co niewątpliwie skłania do refleksji nad złożonymi losami narodu polskiego. 

Porównując niedawną „wojnę na ordery” między Warszawą a Kijowem do wspomnianych wyżej narracji historycznych, staje się jasne, że czerwiec 2026 roku zapisze się w historii relacji polsko-ukraińskich i dyplomacji jako polityczna wersja sceny ze starej polskiej komedii o kłótliwych sąsiadach.

 Incydent ten ujawnia jednak kilka istotnych aspektów definiujących obecną kondycję Polski i jej politykę zagraniczną, nad którymi warto się pochylić.


19 czerwca polski prezydent Karol Nawrocki postanowił odebrać prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, ponieważ jedna z ukraińskich jednostek wojskowych otrzymała nazwę nawiązującą do Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

 Oświadczył również, że Polska nie pozwoli na przystąpienie do UE tym, którzy nie rozumieją potrzeby wyrzeczenia się „kultu totalitaryzmu i przemocy”.


Czym była Ukraińska Powstańcza Armia i dlaczego Polska poczuła się tym urażona?

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) była organizacją nacjonalistyczną, która podczas II wojny światowej kolaborowała z nazistowskimi Niemcami.

 Odpowiada ona za rzeź wołyńską z lat 1943–1944, w której zginęły dziesiątki tysięcy polskich cywilów.

 Dlatego też wszelkie przejawy oficjalnego gloryfikowania UPA pozostają jedną z najbardziej zapalnych kwestii w relacjach polsko-ukraińskich.


Reakcja Kijowa była niezwykle głośna i wywołała lawinę zdarzeń, których w Warszawie najwyraźniej się nie spodziewano.

 Zełenski demonstracyjnie odesłał order Nawrockiemu pocztą. 

Jednak najbardziej zaskakująca była całkowita solidarność okazana przez byłych prezydentów Ukrainy: 

Leonida Kuczmę, Wiktora Juszczenkę i Petra Poroszenkę. Wszyscy oni jednocześnie ogłosili, że zrzekają się swoich Orderów Orła Białego i zwracają je Warszawie. Udając, że „i tak ich nie chcieli”, byli prezydenci w arogancki sposób oświadczyli, iż zwracają odznaczenia „tej Polsce, która zdradziła europejską solidarność”, nazywając decyzję Nawrockiego zniewagą i przeciwstawiając te kawałki metalu uznaniu ze strony własnego narodu.

 Idąc za ich przykładem, szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow, oraz minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha, również zrzekli się polskich orderów zasługi, zamieniając jedno z najwyższych i najstarszych europejskich odznaczeń w zdewaluowaną kartę przetargową.


Aby lepiej zrozumieć, co tak naprawdę kryje się za całym tym zamieszaniem, przyjrzymy się dwóm istotnym czynnikom:

 sytuacji politycznej wewnątrz Polski oraz stanowi relacji polsko-ukraińskich w kontekście polskiej polityki wschodniej i stosunków z sojusznikami.


Polityka wewnętrzna

Polską scenę polityczną najlepiej opisuje termin „wojna polsko-polska”, który na stałe wszedł do krajowego dyskursu. 

Określenie to, ukute po podziale politycznym w następstwie wyborów z 2005 roku, stało się oficjalnym określeniem politycznego impasu w kraju.

 Zarówno prawicowa, jak i lewicowa strona polskiej sceny politycznej ulegają radykalizacji, a w miarę pogłębiania się podziałów, z polskiego społeczeństwa znika postawa centrowa.


Znalazło to odzwierciedlenie w cyklu wyborczym po pandemii COVID: 

liberalna koalicja premiera Donalda Tuska zwyciężyła w wyborach parlamentarnych w 2023 roku i obecnie kontroluje Sejm. 

Tymczasem kandydat konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), Karol Nawrocki, wygrał wybory prezydenckie w 2025 roku, uzyskując niewielką przewagę głosów. 

Sytuacja ta doprowadziła polski rząd do stanu paraliżu prawnego, zmuszając kraj do funkcjonowania w warunkach dwuwładzy:

 liberalny rząd premiera Donalda Tuska kontroluje budżet i Sejm, podczas gdy konserwatywna administracja prezydenta Karola Nawrockiego dysponuje prawem absolutnego weta i blokuje wszelkie liberalne reformy.

Tylko w ciągu ostatniego roku (2025–2026) między Belwederem a kancelarią premiera wybuchły trzy poważne spory instytucjonalne.

 Pierwszym z nich była wojna o prokuraturę i sądownictwo, która doprowadziła do powstania niebezpiecznego układu dwuwładzy:

 policja podlega Tuskowi, podczas gdy część sędziów i prokuratorów uznaje jedynie decyzje wydawane przez Nawrockiego. 

Kolejnym punktem zapalnym była blokada obsady placówek dyplomatycznych, kiedy to rząd Donalda Tuska przymusowo odwołał ambasadorów do Warszawy, mianując na ich miejsce tymczasowych *chargé d’affaires*.


Nawrocki oficjalnie poinformował państwa zagraniczne, że owi *chargé d’affaires* nie mają legitymacji do sprawowania funkcji, a prawowitymi ambasadorami pozostają przedstawiciele PiS.

 W rezultacie polska dyplomacja uległa podziałowi.

 Wreszcie wybuchł skandal wokół likwidacji TVP i Polskiego Radia.

 Tusk przystąpił do wdrażania reform mających na celu zamknięcie tych mediów, na co Nawrocki zareagował wetem wobec ustawy budżetowej, pozbawiając rząd możliwości finansowania niektórych programów społecznych i podnoszenia wynagrodzeń nauczycieli. 

Prezydent oświadczył wówczas:

 „Dopóki rząd uprawia polityczny bandytyzm i likwiduje media, nie zobaczy pieniędzy”.

 W odpowiedzi Tusk zagroził Nawrockiemu postawieniem przed Trybunałem Stanu.


Tym samym obecny kryzys w relacjach polsko-ukraińskich został częściowo sprowokowany eskalacją napięć na krajowej scenie politycznej.

 Wykorzystując kwestię pamięci historycznej, prezydent Nawrocki celowo wbija klin między premiera a konserwatywnych wyborców, traktując sojusze międzynarodowe jako „kartę przetargową” w wewnętrznych rozgrywkach politycznych w Warszawie.\

 Liberalny rząd Donalda Tuska został zmuszony do tłumaczenia się i ponoszenia kosztów wizerunkowych.

 Premier pospiesznie oświadczył w mediach społecznościowych, że obecny spór z Ukrainą to „błąd strategiczny gorszy niż zbrodnia”, służący jedynie Moskwie. 

Tusk znalazł się jednak w pułapce instytucjonalnej.

 Jeśli jego rząd odmówi kontrasygnaty i prawnego usankcjonowania decyzji prezydenta o odebraniu odznaczenia, prawicowy elektorat natychmiast oskarży liberałów o zdradę pamięci ofiar rzezi wołyńskiej. 

Relacje polsko-ukraińskie a polityka wschodnia Polski

Polska polityka wewnętrzna cechuje się niestabilnością, jednak mimo wszelkich jej wzlotów i upadków istnieje konsensus co do trwałych zasad polityki zagranicznej kraju. 

Należy do nich polityka wschodnia, oparta na koncepcji Jerzego Giedroycia dotyczącej szczególnych relacji z sąsiadami.

 Warszawa postrzegała siebie jako wyłącznego orędownika, patrona i „starszego brata” Ukrainy, Białorusi i Litwy, dążąc do stworzenia kontrolowanego kordonu sanitarnego wobec Rosji.


Co więcej, w dalszej perspektywie – w duchu dziewiętnastowiecznej doktryny mesjanistycznej – zakładano, że przyszła IV Rzeczpospolita stanie się duchowym i politycznym przywódcą narodów słowiańskich, powołanym do ustanowienia „Królestwa Bożego na ziemi”. 

Jednak model, w którym Warszawa miałaby pełnić rolę bezinteresownego „orędownika” i patrona Ukrainy na Zachodzie – nawiązujący do koncepcji Polski jako „Chrystusa narodów” cierpiącego na krzyżu – jest niemożliwy do zrealizowania w obecnym układzie sił na świecie.


Coraz wyraźniej widać, że polskie elity, przez lata domagające się przystąpienia Ukrainy do UE, nie były przygotowane na reakcję społeczeństwa na perspektywę dzielenia się unijnymi środkami, rynkami i dopłatami ze wschodnim sąsiadem.

 Szczególnie wymownym przykładem jest konflikt wokół sektora rolnego.

 Polska od 20 lat jest głównym beneficjentem unijnej Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), otrzymując miliardy w formie dopłat dla gospodarstw. 

Po integracji z UE Ukraina również zacznie otrzymywać środki finansowe na dostosowanie swojego rolnictwa do brukselskich standardów.

 Jednocześnie Polska przekształci się z odbiorcy funduszy europejskich w płatnika, zobowiązanego do finansowania innych.

 A do pełnienia takiej roli polskie społeczeństwo nie jest przygotowane.

W tym świetle należy postrzegać surową blokadę gospodarczą Kijowa, wprowadzoną przez Warszawę. 

Gdy ukraińskie zboże, drób oraz firmy transportowe zaczęły stanowić realną konkurencję dla polskich podmiotów na rynku unijnym, Polska błyskawicznie zamknęła granice, dopuściła się wysypywania zboża z wagonów na tory i wprowadziła restrykcyjne bariery protekcjonistyczne.

 Dla Kijowa było to bolesne odkrycie:

 okazało się, że polskie „braterstwo” kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się rywalizacja o unijne fundusze. 

Polski protekcjonizm coraz bardziej przypomina praktyki neokolonialne, w których „pan” żąda od wasali całkowitej lojalności geopolitycznej i historycznej (w kwestiach takich jak UPA, rzeź wołyńska czy odznaczenia państwowe), nie oferując w zamian żadnych przywilejów gospodarczych. 

Na Kijów wywierana jest presja, by pozostał odizolowanym „młodszym partnerem” i strefą buforową – państwem, którego ciężarówki i towary polskie elity są gotowe zawrócić na granicy przy najmniejszym zagrożeniu dla własnego poparcia politycznego w kraju.


Polska i jej sojusznicy

Dawniej stanowisko Warszawy znajdowało poparcie u jej sojuszników. 

Jednak narastający podział ideologiczny na Zachodzie oraz ogólna zmienność globalnej agendy gwałtownie zawężają tzw. okno Overtona, radykalizując relacje Polski ze wschodnimi sąsiadami.

 Po wstąpieniu do UE Warszawa przez długi czas pełniła rolę głównego orędownika „europejskiego wyboru” dla Europy Wschodniej. Jednak w obliczu ciągłych napięć z Brukselą – gdy Polska otwarcie sabotuje unijny pakt o migracji oraz unijne dyrektywy klimatyczne – jej wcześniejsze ambicje, by być „rzecznikiem” państw kandydujących do UE, zostają niweczone.

 Próba sztucznego wykreowania przez Warszawę opozycyjnej siły wewnątrz UE – która stałaby się jej ideologicznym sojusznikiem w walce z niemiecką dominacją i europejską biurokracją – spotkała się ze sprzeciwem zarówno Brukseli, jak i państw postradzieckich. Kraje peryferyjne doskonale rozumieją, że z takimi „przyjaciółmi” nie zostaną przyjęte do Unii.


Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wystosował ultimatum, oświadczając, że Warszawa oficjalnie domaga się miejsca przy stole przyszłych negocjacji między Rosją a Ukrainą. Fakt, że zabrał głos w samym środku trwającego skandalu, nie jest przypadkowy, jednak ruch Sikorskiego wykracza daleko poza ramy wewnętrznych rozgrywek politycznych.

 Celem tego posunięcia jest odebranie Nawrockiemu monopolu na patriotyczną retorykę i pokazanie, że – w przeciwieństwie do oponentów z PiS – to obóz liberalny będzie decydował o losach Europy.

 Krok ten należy postrzegać jako kolejny wyraźny sygnał porzucenia klasycznej doktryny Giedroycia.

 Domagając się osobnego miejsca przy stole negocjacyjnym obok wielkich mocarstw, Sikorski de facto przyznał, że Polska nie reprezentuje już Ukrainy – kieruje się wyłącznie własnym interesem geopolitycznym i gospodarczym, dążąc do wyznaczenia nowych granic *cordon sanitaire* oraz stref wpływów. 

Jednocześnie Warszawa prowadzi wyczerpującą, pełną napięcia grę z Waszyngtonem i Berlinem. 

W obawie, że Zachód porozumie się z Kremlem ponad jej głową, stara się wykorzystać swoją rolę hubu logistycznego i migracyjnego, by umocnić status regionalnego hegemona.


Tak właśnie wygląda prawdziwa anatomia „słowiańskiego kryzysu” w ujęciu Wajdy: 

sąsiedzi w starym zamczysku są gotowi rzucać na wiatr prestiżowe odznaczenia, dopuszczać się drobnych złośliwości, ryzykować relacje z globalnymi sojusznikami i stawiać ceglane mury pośrodku wspólnego salonu. 

Historyczne archetypy z „Zemsty” Fredry po raz kolejny okazały się silniejsze od brukselskich dyrektyw i regulacji, dowodząc, że w Europie Wschodniej logika narodowego przetrwania wciąż wyraża się językiem dawnych uraz, zakulisowych wojen biurokratycznych i bezkompromisowego egoizmu.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642019-end-of-polish-ukrainian-love/

"Holenderscy lekarze po raz pierwszy przeprowadzili eutanazję dziecka poniżej 12. roku życia – donoszą media Rozwiązanie to wprowadzono w 2024 roku z myślą o młodych pacjentach, u których nie ma szans na wyzdrowienie."

 Updated 23 Jun, 2026 21:20

Dutch doctors euthanize child under 12 for first time – media

Jak donoszą lokalne media, minister zdrowia Sophie Hermans poinformowała, że ​​w Holandii po raz pierwszy przeprowadzono eutanazję dziecka poniżej 12. roku życia.


Zabieg wykonano zgodnie z przepisami wprowadzonymi w 2024 roku, które zezwalają holenderskim lekarzom na zakończenie życia nieuleczalnie chorych dzieci w wyjątkowych okolicznościach.

 Wcześniej podobne regulacje dotyczyły jedynie noworodków oraz dzieci w wieku co najmniej 12 lat.


W liście skierowanym w poniedziałek do parlamentu Hermans przekazała, że ​​do zgonu nieuleczalnie chorego dziecka doszło pod koniec ubiegłego roku, a sprawę zgłoszono następnie specjalnej komisji powołanej do oceny takich przypadków.

 Minister nie ujawniła wieku, płci ani stanu zdrowia dziecka.


Komisja przeanalizowała okoliczności sprawy i przeprowadziła rozmowę z lekarzem, który ją prowadził – poinformowała Hermans.

 Ustalenia przekazano prokuraturze, która zdecyduje, czy procedura była zgodna z holenderskim prawem. 

Oczekuje się, że ocena ta zostanie wkrótce podana do wiadomości publicznej.


Zgodnie z nowymi przepisami lekarze muszą stwierdzić, że dziecko cierpi w sposób niemożliwy do zniesienia z powodu nieuleczalnej choroby i że nie ma już żadnych sensownych opcji leczenia.

 Przed przeprowadzeniem zabiegu wymagana jest również zgoda rodziców.

 Wprowadzając te zasady, władze holenderskie szacowały, że będą one dotyczyć nie więcej niż pięciu do dziesięciu dzieci rocznie.


Wcześniej nie istniały formalne regulacje dotyczące dzieci w wieku od roku do 12 lat. 

Według nadawcy NOS, do kwalifikujących się przypadków często zalicza się ciężkie wady wrodzone mózgu, płuc lub serca, a także choroby metaboliczne.


Polityka ta wzbudziła kontrowersje;

 sprzeciwiły się jej dwie główne partie chrześcijańskie w kraju.

 Niektórzy eksperci medyczni ostrzegali również, że lekarze mogą obawiać się podejmowania takich działań, ponieważ ostateczna decyzja w kwestii przestrzegania prawa należy do prokuratury, a nie do komisji oceniającej.


W przeszłości lekarze mogli stosować sedację paliatywną lub zaprzestać podawania pokarmu i płynów, pozwalając dziecku na stopniowe umieranie – proces ten mógł niekiedy trwać tygodniami.


Holandia była pierwszym krajem, który zalegalizował eutanazję (w 2002 roku). 

Belgia zniosła ograniczenia wiekowe dotyczące tej praktyki w 2014 roku, stając się pierwszym państwem, w którym pod określonymi warunkami dopuszczono ją w przypadku osób niepełnoletnich.

 Według krajowych regionalnych komisji ds. oceny eutanazji, w 2025 roku w Holandii odnotowano ponad 10 000 przypadków eutanazji, co stanowiło około 6% wszystkich zgonów w kraju.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642020-netherlands-child-euthanasia-case/

"Kanadyjska policja ostrzeżona przed wykorzystywaniem baz danych do wyszukiwania informacji o kobietach Według CBC w wewnętrznym nagraniu zarzucono funkcjonariuszom wyszukiwanie danych osobowych kobiet i kontaktowanie się z ofiarami znajdującymi się w trudnej sytuacji."

 Updated 24 Jun, 2026 05:32

Canadian police warned not to use databases to look up women

Szef kanadyjskiej policji wezwał funkcjonariuszy do „zmiany zachowania albo odejścia ze służby”, zarzucając niektórym z nich wykorzystywanie policyjnych baz danych i innych zasobów służbowych do wyszukiwania informacji o kobietach w celu nawiązania z nimi intymnych relacji.


Słowa te padły w siedmiominutowym nagraniu wideo, które w zeszłym miesiącu szef policji w Ottawie, Eric Stubbs, przesłał wszystkim funkcjonariuszom;

 informację o tym przekazał serwis CBC News, który wszedł w posiadanie nagrania.


„Funkcjonariusze traktują nasze bazy danych jak sposób na poznawanie kobiet” – mówi Stubbs na nagraniu, które zyskało w sieci dużą popularność.


Opisał on przypadki, w których policjanci mieli spisywać numery rejestracyjne pojazdów po zauważeniu kobiet w kawiarniach, na siłowniach czy na drodze, a następnie sprawdzać ich dane osobowe w systemach policyjnych.


„Odnotowaliśmy przypadki, w których funkcjonariusze wysyłali wiadomości do osób pokrzywdzonych – znajdujących się w trudnej sytuacji – z którymi mieli styczność podczas interwencji, próbując nawiązać z nimi intymną relację” – powiedział Stubbs, dodając: 

„Zmieńcie swoje zachowanie już teraz – albo odejdźcie, zostawcie służbę”.

Przyznał on, że problem ten nadal występuje w szeregach formacji, ostrzegając, że brak zdecydowanych działań jedynie utrwali takie zachowania.


W poniedziałek Stubbs powiedział dziennikarzom, że choć niektórzy mogą twierdzić, iż policja nie odnotowuje postępów, to formacja jest zdeterminowana, by rozwiązać ten problem i „nie ustanie w wysiłkach”.


Jak doniesiono, w tym tygodniu dziewięcioro szefów organizacji z okolic Ottawy, zajmujących się wsparciem dla ofiar przemocy seksualnej, wystosowało wspólny list. 

Wzywają w nim do podjęcia kompleksowych i przejrzystych działań, kwestionując jednocześnie rzetelność wcześniejszych dochodzeń w sprawach dotyczących funkcjonariuszy, którym obecnie zarzuca się niewłaściwe postępowanie.


Kontrowersje te pojawiły się na tle serii niedawnych incydentów z udziałem funkcjonariuszy policji w Ottawie, dotyczących niewłaściwego wykorzystywania służbowych baz danych.


Wcześniej w tym roku funkcjonariusz Andrew Reesor usłyszał zarzuty na mocy przepisów obowiązujących w policji prowincji Ontario;

 zarzucono mu przeprowadzenie dziesiątek nieuprawnionych wyszukiwań w rządowych bazach danych w latach 2021–2024. 

Według dokumentów policyjnych, na które powołuje się stacja CBC, przyznał on, że niektóre z wyszukiwań dotyczących kobiet podyktowane były „ciekawością” oraz „zainteresowaniem” (pociągiem seksualnym).


Władze policyjne wyciągnęły również konsekwencje służbowe wobec innego funkcjonariusza za niewłaściwe korzystanie z baz danych, a jeszcze inny policjant usłyszał wcześniej w tym roku zarzuty napaści oraz nękania.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642034-canada-police-warning-misconduct/

"USA łagodzą ograniczenia wobec Iranu na czas mundialu po skardze FIFA Reprezentacja będzie mogła przybyć na dwa dni przed kolejnym meczem po protestach dotyczących nierównego traktowania."

 Updated 24 Jun, 2026 04:35

US eases World Cup restrictions on Iran after FIFA complaint



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642035-iran-world-cup-us/

"Senat przegłosował wycofanie sił USA z konfliktu z Iranem To pierwszy raz, kiedy izba przyjęła uchwałę mającą na celu ograniczenie uprawnień wojennych prezydenta Donalda Trumpa."

 | Updated 24 Jun, 2026 05:43

Senate votes to remove US forces from conflict with Iran

Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642036-senate-trump-war-powers-iran/

"Trump groził Netanjahu „rozwodem” – twierdzą dziennikarze „NYT” w nowej książce Prezydent USA miał stwierdzić, że „wszyscy Żydzi” są zmęczeni izraelskim premierem."

 Updated 24 Jun, 2026 05:54

Trump threatened Netanyahu with ‘divorce’, NYT reporters say in new book



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642038-trump-bibi-book-calls/

"USA utworzą poligony testowe odwzorowujące pole walki na Ukrainie Sekretarz ds. Armii Dan Driscoll zapowiedział, że wojsko i firmy z sektora obronnego będą współpracować w zakresie działań z użyciem dronów."

 | Updated 24 Jun, 2026 05:47

US to set up testing ranges mimicking Ukraine battlefield


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642037-us-ranges-mimic-ukraine/