środa, 22 lipca 2026

"Rosja uderza w ukraińskie cele wojskowe w obwodzie odeskim – resort obrony Według Moskwy nocny atak wymierzony był w dwie jednostki pływające, infrastrukturę portową, zbiorniki z paliwem, węzeł logistyczny oraz nadbrzeżną baterię rakietową."

 Published 22 Jul, 2026 08:56

Russia strikes Ukrainian military targets in Odessa Region – MOD

Siły rosyjskie przeprowadziły kolejny nocny atak na ukraińskie cele wojskowe i logistyczne w obwodzie odeskim, na wybrzeżu Morza Czarnego, trafiając w dwie jednostki pływające, infrastrukturę portową, magazyny paliw oraz nadbrzeżną baterię rakietową – poinformowało Ministerstwo Obrony w Moskwie.


W komunikacie opublikowanym w środę resort przekazał, że do przeprowadzenia uderzeń wykorzystano precyzyjne uzbrojenie powietrzne i naziemne oraz drony bojowe.


W porcie w Odessie siły rosyjskie trafiły w infrastrukturę służącą do rozładunku i składowania ładunków wojskowych, a także w zbiorniki paliw i smarów przeznaczonych dla ukraińskich sił zbrojnych.


Trafiono również w drobnicowiec oraz masowiec, które znajdowały się w odległości odpowiednio 15 km i 53 km na południowy wschód od Odessy.

 Według ministerstwa jednostki te przewoziły zaopatrzenie dla sił Kijowa.


W samej Odessie atak objął także centrum logistyczne ukraińskiej firmy kurierskiej Nowa Poszta; 

Moskwa określiła ten obiekt mianem magazynu ładunków wojskowych.


W pobliżu miejscowości Kowaliwka, około 25 km na północny zachód od Odessy, siły rosyjskie uderzyły również w ukraińską nadbrzeżną baterię rakietową „Neptun-2”. 

Według resortu zniszczono dwie wyrzutnie oraz pojazd transportowo-załadowczy.


Atak ten wpisuje się w zintensyfikowaną kampanię rosyjską wymierzoną w ukraińską żeglugę na Morzu Czarnym oraz infrastrukturę portową.

 W ostatnich tygodniach Moskwa informowała o uderzeniach w statki towarowe i obiekty w Odessie, Czarnomorsku, Jużnym i Mikołajowie, które – jak twierdzi strona rosyjska – służyły do ​​transportu sprzętu wojskowego lub wspierania ukraińskich operacji z użyciem dronów.


We wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja będzie kontynuować ataki na jednostki wykorzystywane do transportu broni i amunicji na Ukrainę.

 Moskwa utrzymuje, że szersza kampania ma na celu zakłócenie dostaw wojskowych dla Kijowa i stanowi odpowiedź na ukraińskie ataki terrorystyczne wymierzone w rosyjską infrastrukturę cywilną oraz energetyczną.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/643318-russia-odessa-region-strikes/

"Członek NATO odrzuca „rozmowy” o koalicjach proukraińskich Czeski premier Andrej Babiš zakwestionował nową europejską inicjatywę obrony przeciwrakietowej, twierdząc, że istniejące sojusze nie przyniosły żadnych rezultatów."

 Updated 21 Jul, 2026 15:27

NATO member dismisses ‘all talk’ pro-Ukraine coalitions



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643284-czech-pm-babis-dismisses-coalition-willing/

"Kryzys wokół urzędu prezydenta hamuje forsowaną przez Magyara „zmianę reżimu” na Węgrzech Premier bezskutecznie próbował zastąpić ustępującego prezydenta Tamása Sulyoka arcymistrzem szachowym."

 Updated 21 Jul, 2026 17:05

Hungarian Prime Minister Peter Magyar delivers a speech before voting on a constitutional amendment in the Hungarian Parliament in Budapest, Hungary, July 13, 2026

W kwietniu partia Tisza pod wodzą Magyara odniosła zdecydowane zwycięstwo nad Fideszem Viktora Orbána, jednocząc nieoczywistą koalicję proeuropejskich liberałów, przedsiębiorców niezadowolonych z wprowadzonych za rządów Orbána podatków od nadzwyczajnych zysków oraz prawicowców oburzonych wydawaniem wiz pracownikom napływowym.


Jednak odkąd w maju Magyar objął urząd, w jego koalicji zaczęły pojawiać się pęknięcia.

 Konserwatyści wpadli we wściekłość, gdy na budapeszteńskim Moście Elżbiety zawisły flagi społeczności LGBT, a liberałowie z frustracją obserwowali, jak Magyar utrzymuje w mocy restrykcyjną politykę migracyjną Orbána i odmawia pełnego poparcia dla starań Ukrainy o członkostwo w UE.


Magyar szuka następczyni dla węgierskiej królowej szachów

Polgár – która tytuł arcymistrzyni zdobyła w wieku 15 lat, a w momencie zakończenia kariery w 2014 roku zajmowała pierwsze miejsce w światowym rankingu kobiet – była przedstawiana jako kandydatka łącząca różne środowiska, jednak jej nominacja wywołała sprzeciw opinii publicznej i rozgniewała posłów z partii samego Magyara.

Po zmianie przepisów, która umożliwiła odsunięcie od władzy urzędującego prezydenta kraju, Magyar spotkał się z krytyką za nominowanie Polgár bez jakichkolwiek konsultacji społecznych;

 niektórzy kwestionowali też jej lojalność wobec Węgier, wskazując na posiadane przez nią podwójne obywatelstwo – węgierskie i izraelskie. Przedstawiciele partii Tisza twierdzili, że nie mieli wpływu na ten proces, a dziennikarz Csaba Tóth utrzymywał, że decyzja o nominacji Polgár była impulsem ze strony Magyara, podjętym po spotkaniu z legendą szachów na przyjęciu w ambasadzie USA w Budapeszcie, zorganizowanym 4 lipca.


W opublikowanym w poniedziałek wieczorem oświadczeniu wideo Magyar przeprosił za wszelkie „błędy komunikacyjne”, wynikające z „radości i entuzjazmu”, jakie towarzyszyły mu przy nominowaniu Polgár.

 Zapowiedział, że w bieżącym tygodniu spotka się z członkami partii, aby wyłonić nowego kandydata spoza kręgu „polityki podziałów, charakteryzującej dekady poprzedzające zmianę reżimu w 2026 roku”.


Zmiana reżimu na Węgrzech

Użyte przez Magyara sformułowanie – „zmiana reżimu” – nie było błędem w tłumaczeniu.


 Od momentu objęcia urzędu premier konsekwentnie dąży do usunięcia z węgierskiej sceny politycznej urzędników, instytucji i symboli kojarzonych z rządami Orbána.


 Niecały tydzień po przejęciu władzy Magyar udostępnił zwiedzającym gabinety Orbána, chcąc obnażyć wystawny styl życia swojego poprzednika.

 Posunięcie to przyniosło jednak odwrotny skutek, gdyż podczas zwiedzania budynku okazało się, że jego wnętrza są urządzone w spartańskim stylu.

 Podobna próba skompromitowania władz poprzez wskazanie na „pozłacane pojemniki na szczotki toaletowe” w Narodowym Banku Węgier spotkała się z drwinami w internecie.

W ciągu zaledwie dwóch miesięcy Magyar doprowadził do zamknięcia państwowych mediów – po uprzednim wymuszeniu na nich przeprosin za „kłamstwa” z czasów rządów Orbána – zablokował możliwość ponownego startu w wyborach dla posłów Fideszu o najdłuższym stażu, zainicjował dochodzenie w sprawie domniemanych powiązań byłego ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó z Rosją oraz przejął serwery z danymi Fideszu;

 działania te partia Orbána określiła mianem aktu „autokracji”.


Nominacja Polgár stanowiła kolejny krok w procesie zmiany władzy. 

Po wielokrotnych żądaniach ustąpienia prezydenta Tamása Sulyoka – powszechnie postrzeganego jako lojalny stronnik Orbána – Magyar przeforsował w parlamencie poprawkę do konstytucji nakazującą mu opuszczenie urzędu. 

Sulyok, nie mając innego wyjścia poza bezskutecznym odwołaniem się do Trybunału Konstytucyjnego, podpisał poprawkę w poniedziałek, tym samym kończąc własną kadencję.


Poprawka ta „narusza zasadę praworządności, zasady demokracji oraz zasadę trójpodziału władzy”, a „fundamentalne wartości wolnego społeczeństwa… zostały zdeptane w imię władzy politycznej” – oświadczył w poniedziałek były prezydent.


„Skoro mogą to zrobić prezydentowi republiki, mogą to zrobić każdemu” – napisał Orbán w mediach społecznościowych, dodając: 

„Niech Bóg chroni Węgry!”.


„Problem nie tkwi w osobie Judit Polgár, lecz w działaniach Pétera Magyara” – stwierdziła w komunikacie organizacja Amnesty International.

 „Najwyższy czas, aby obecny rząd i większość parlamentarna odeszły od praktyki samodzielnego decydowania o tym, kto powinien zostać kolejnym prezydentem kraju”.

Kolejny ruch Petera Magyara

Polgár cieszy się na Węgrzech ogromną sympatią opinii publicznej, a dzięki występowi w wyemitowanym w tym roku dokumencie Netflixa pt. „Królowa szachów” zyskała również międzynarodową rozpoznawalność.

 Gdyby przyjęła propozycję Magyara, premier mógłby wykorzystać jej popularność, by odwrócić uwagę od kontrowersyjnego przejęcia władzy, które doprowadziło do ustąpienia jej poprzedniczki.

 Magyar ma teraz 30 dni na wskazanie nowego prezydenta, jednak każdy, kto przyjmie to stanowisko, obejmie urząd pozbawiony legitymacji, z którego w każdej chwili może zostać usunięty decyzją dysponującego większością kwalifikowaną obozu Magyara.


W pośpiechu, by wymazać pozostałości epoki Orbána, Magyar jest oskarżany o łamanie zasad praworządności, których przysięgał bronić, oraz o osłabianie urzędu, który – mimo pełnienia głównie funkcji reprezentacyjnych – posiada uprawnienia do rozwiązania parlamentu i zawetowania ustawy.


W związku z tym „żadna poważna osoba, kierująca się zdrowym rozsądkiem, ciesząca się autentyczną wiarygodnością i dbająca o swoją reputację, nie użyczy swojego nazwiska temu konstytucyjnemu skandalowi” – ​​napisał na platformie X analityk sprzyjający Orbánowi, Zoltán Koskovics

. „Pozostają więc »stałe bywalcy«: komunistyczny relikt z węgierskiej pozorowanej opozycji albo bezwstydny oportunista polityczny, niezdolny do myślenia w perspektywie dalszej niż najbliższe pięć minut”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643307-hungary-magyar-chess-president/

"MFW zatwierdza nową transzę środków dla Ukrainy mimo „opóźnień” w działaniach antykorupcyjnych Fundusz przekazał 690 mln USD, przyznając jednocześnie, że Kijów nie zrealizował założonych celów w zakresie reform strukturalnych."

 | Updated 21 Jul, 2026 13:06

IMF approves new Ukraine cash tranche despite anti-corruption ‘slippage’


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643280-imf-ukraine-tranche-reforms-slippage/

"Trump nakłada 50-procentowe cła na Kanadę Prezydent USA powołał się na mało znany przepis, który nigdy nie był przedmiotem rozstrzygnięć sądowych, aby wprowadzić nowe opłaty celne."

 Updated 21 Jul, 2026 23:25

Trump slaps 50% tariffs on Canada

Prezydent USA Donald Trump nałożył 50-procentowe cła na szeroką gamę towarów importowanych z Kanady, uzasadniając to – jak to określił – „nierównym traktowaniem” przez Ottawę amerykańskich samochodów, produktów mleczarskich i alkoholi.


Wcześniej w tym roku Sąd Najwyższy USA częściowo zablokował możliwość korzystania przez Trumpa z nadzwyczajnych uprawnień do wprowadzania szeroko zakrojonych ceł. 

Tym razem prezydent powołał się na sekcję 338 ustawy celnej z 1930 roku (Tariff Act of 1930), aby wprowadzić nowe opłaty. 

Jak poinformował w poniedziałek Biały Dom, cła wejdą w życie za 30 dni i obejmą nawet towary objęte umową o wolnym handlu między USA, Meksykiem a Kanadą (USMCA).


Decyzja ta stanowi kolejną eskalację wojny handlowej, która przybrała na sile po powrocie Trumpa do Białego Domu. 

Waszyngton nałożył już wcześniej cła na kanadyjską stal, aluminium, samochody i inne towary importowane.

 Ottawa odpowiedziała cłami odwetowymi i innymi środkami rewanżowymi.


Nowe cła obejmują szereg produktów konsumpcyjnych i przemysłowych, w tym wino, kije hokejowe i cement.

 Zgodnie z informacjami Białego Domu, z opłat zwolniono kluczowe kanadyjskie towary eksportowe, takie jak energia, potas, ryby i surowce krytyczne.


Waszyngton argumentuje, że Kanada niesprawiedliwie opodatkowuje niektóre pojazdy wyprodukowane w USA, utrzymuje bariery protekcjonistyczne w imporcie produktów mleczarskich oraz podtrzymuje bojkot amerykańskich napojów alkoholowych na szczeblu prowincjonalnym. 

Administracja uznała te działania za „dyskryminujące traktowanie” produktów amerykańskich.


Premier Kanady Mark Carney potępił tę decyzję, zarzucając Waszyngtonowi naruszenie umowy USMCA, a jednocześnie pozostawiając otwartą drogę do negocjacji.


„To kolejne z serii jednostronnych działań handlowych USA, które rozpoczęły się od nałożenia przez ten kraj szeregu ceł w bezpośrednim naruszeniu” umowy handlowej – stwierdził Carney w poniedziałkowym oświadczeniu.

 – „Jesteśmy gotowi zintensyfikować te rozmowy w nadchodzących tygodniach”.


Premier prowincji Ontario, Doug Ford, wezwał Ottawę do zastosowania środków odwetowych.

 „Jeśli te cła wejdą w życie, Kanada powinna odpowiedzieć cłem za cło i dolarem za dolara” – napisał w serwisie X.


Wcześniej w tym miesiącu Trump groził nałożeniem dodatkowych ceł na Kanadę, twierdząc, że jej niewłaściwa gospodarka leśna doprowadziła do zadymienia części terytorium USA dymem z pożarów lasów i że Kanada powinna ponieść koszty tego rzekomego „umyślnego zaniedbania”.


Ogłaszając nowe cła, Biały Dom wskazał, że Kanada i Chiny były jedynymi krajami, które odpowiedziały odwetem na cła wprowadzone w ubiegłym roku.

 Oskarżył również Ottawę o dyskryminację amerykańskich producentów. 

„Kanada wycofała amerykańskie wyroby alkoholowe ze swoich półek sklepowych” – oświadczył przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer, dodając, że nowe cła mają na celu „pociągnięcie Kanady do odpowiedzialności za jej działania odwetowe i praktyki dyskryminacyjne”.


Ottawa zareagowała na ofensywę handlową Trumpa z 2025 roku, nakładając 25-procentowe cła na amerykańskie towary o wartości około 30 mld dolarów kanadyjskich (21,7 mld USD).

 Choć później Mark Carney częściowo je wycofał, cła na amerykańskie samochody, stal i aluminium pozostają w mocy.


Najnowszy ruch jest elementem szeroko zakrojonej polityki celnej, wdrożonej po powrocie Trumpa na urząd w styczniu 2025 roku. 

Nałożył on cła na import zarówno od sojuszników, jak i rywali, obejmując nimi takie kraje jak Chiny, Kanada i Meksyk, a także stal, aluminium i samochody.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643285-trump-canada-tariffs/

"Kolejna wymiana ciosów między USA a Iranem: czy grozi nam wielka wojna? Teheran i Waszyngton regularnie wymieniają ciosy od blisko dwóch tygodni, po tym jak nie powiodła się próba wypracowania porozumienia."

 Updated 21 Jul, 2026 23:30

US F/A-18 fighter jets on the aircraft carrier USS Gerald R. Ford in Oslo, Norway, on September 24, 2025.

USA i Iran od blisko dwóch tygodni wymieniają regularne ciosy po załamaniu się kruchego porozumienia o zawieszeniu broni, osiągniętego wiosną. Obie strony oskarżają się nawzajem o naruszenie protokołu ustaleń (MoU) – umowy podpisanej w zeszłym miesiącu, która miała stanowić mapę drogową do ostatecznego uregulowania konfliktu.


Waszyngton i Teheran spierały się zwłaszcza o losy cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportu ropy naftowej na świecie.

 Iran utrzymuje, że na mocy wspomnianego protokołu to on powinien ustalać zasady przepływu statków przez cieśninę, podczas gdy USA domagają się, aby Islamska Republika w pełni „otworzyła” ją dla żeglugi międzynarodowej.


Żadna ze stron nie wykazuje chęci ustąpienia; zarówno Waszyngton, jak i Teheran powróciły do ​​retoryki eskalacyjnej, a wymiana ognia trwa każdego dnia.


Naruszenie porozumienia

Najnowsza fala działań zbrojnych między USA a Iranem rozpoczęła się 7 lipca, kiedy Waszyngton ogłosił nową serię „potężnych uderzeń” wymierzonych w Islamską Republikę. 

Strona amerykańska poinformowała, że ​​ataki te były odpowiedzią na irańskie uderzenia w trzy tankowce w cieśninie Ormuz.

 Choć Teheran oficjalnie nie przyznał się do odpowiedzialności, irańskie media donosiły, że w jeden z tych statków uderzono po tym, jak „zignorował on wielokrotne ostrzeżenia”.


Teheran wielokrotnie podkreślał również, że ruch na tym strategicznym szlaku wodnym powinien odbywać się wyłącznie trasami oficjalnie wyznaczonymi przez Iran, uznając jednocześnie za „nielegalną” trasę wzdłuż wybrzeża Omanu, promowaną przez USA.


Po incydentach z udziałem tankowców Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) oświadczyło, że siły amerykańskie zaatakowały ponad 80 celów w Iranie w odpowiedzi na „rażące naruszenie zawieszenia broni”.


Irańskie MSZ uznało ten krok za naruszenie protokołu ustaleń, a tamtejsze wojsko zapowiedziało „zdecydowaną odpowiedź”.

Następnie irańskie media poinformowały, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oraz regularne siły zbrojne wystrzeliły pociski i skierowały drony na 85 „kluczowych amerykańskich obiektów wojskowych” na Bliskim Wschodzie.


Koniec zawieszenia broni

Wkrótce po rozpoczęciu ataków prezydent USA Donald Trump ogłosił, że kwietniowe zawieszenie broni z Iranem dobiegło końca, a irańskie władze nazwał „szumowinami”. 

13 lipca poinformował Kongres o wznowieniu „ograniczonych uderzeń defensywnych”, podczas gdy amerykańskie wojsko donosiło o codziennych atakach na dziesiątki irańskich celów.


Według doniesień Biały Dom utrzymywał, że krok ten daje Trumpowi nowy, 60-dniowy okres na kontynuowanie działań bez konieczności uzyskiwania zgody Kongresu.

 Prezydent zagroził następnie rozszerzeniem ataków na infrastrukturę cywilną, w tym elektrownie i mosty, jeśli Teheran nie spełni amerykańskich żądań – a groźbę tę zrealizowano w ciągu zaledwie kilku dni.


Trump zapowiedział również, że USA „przejmą kontrolę” nad cieśniną Ormuz i będą pobierać opłaty od przepływających jednostek; 

określił siebie mianem „celu numer jeden” dla Teheranu i zagroził „całkowitym zniszczeniem” Iranu, jeśli ten podejmie próbę ataku na jego osobę.


„Dotrzymajcie słowa albo zapłacicie cenę”

Teheran potępił „agresywne ataki przeprowadzone przez amerykańską armię terrorystyczną” pod „fałszywym pretekstem”, a Mohsen Rezaei, doradca wojskowy Najwyższego Przywódcy Iranu Alego Chameneiego, zapowiedział „surową karę” za te uderzenia.


Główny negocjator Mohammad Ghalibaf oświadczył, że Waszyngton poniesie konsekwencje niedotrzymania zobowiązań wynikających z podpisanego porozumienia (MoU). 

„Era jednostronnych układów dobiegła końca” – stwierdził, dodając, że „rzeczywistość daje o sobie znać”.


W oświadczeniu z 13 lipca Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) stwierdził, że „cieśnina Ormuz to nasze terytorium”, i zaznaczył, iż pozostanie ona otwarta tylko wtedy, gdy USA zakończą swoje „nielegalne… interwencje wojskowe” w tym rejonie.

 Teheran ogłosił zamknięcie cieśniny w odpowiedzi na amerykańskie ataki na początku lipca; 

choć wojsko USA kwestionowało te doniesienia, dane dotyczące żeglugi, na które powoływała się agencja Reuters, wskazywały na spadek ruchu tankowców do najniższego poziomu od dwóch miesięcy.


Wysoki rangą przedstawiciel irańskiego wywiadu powiedział w zeszły czwartek stacji RT, że Teheran dysponuje planem „eskalacji wojny”, który jest „pełen niespodzianek”, i ostrzegł, że „cały region poniesie koszty”, jeśli USA będą nadal atakować irańską infrastrukturę cywilną w ramach prowadzonej „wojny na wyczerpanie”.


Koszty wojny

Pentagon potwierdził śmierć co najmniej czterech amerykańskich żołnierzy od momentu rozpoczęcia najnowszej fali eskalacji na początku lipca.

 Rzecznik Departamentu Wojny USA Sean Parnell poinformował, że rannych zostało blisko 100 żołnierzy, dodając, że większość obrażeń była niegroźna, a 96% poszkodowanych wróciło już do służby.


Dziennik „The New York Times” doniósł w poniedziałek, że Pentagon ukrywa rzeczywistą skalę amerykańskich strat;

 według gazety dziesiątki żołnierzy odniosły obrażenia w wyniku trzech nieujawnionych wcześniej irańskich ataków na siły USA w Jordanii, a uszkodzeniu uległo również kilka śmigłowców.


Jak podała w weekend agencja AP, w wyniku amerykańskich uderzeń na Iran zginęło co najmniej 50 osób, a ponad 500 zostało rannych. 

Obie strony informowały o atakach na cele wojskowe i infrastrukturę, często publikując nagrania w internecie.


Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył w zeszłym tygodniu, że trafił w bazy wojskowe w Jordanii i Kuwejcie, amerykańskie centrum dowodzenia dronami oraz – w Bahrajnie – ośrodek zajmujący się sztuczną inteligencją i magazyn dronów;

 poinformował również o zniszczeniu wyrzutni HIMARS oraz systemu obrony powietrznej Patriot.


Dowództwo CENTCOM nie skomentowało irańskich doniesień, informując zamiast tego o atakach na „dziesiątki celów w wielu lokalizacjach”, w tym na irańskie systemy obrony powietrznej, nadbrzeżne stacje radiolokacyjne, infrastrukturę rakietową i dronową oraz niewielkie jednostki pływające.

Irańskie media doniosły o atakach USA na mosty w środkowym i południowym Iranie, a także na lotnisko w Iranszahrze oraz portowe miasto na południu kraju.

 Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) podkreślił, że uderzenia w mosty spowodowały ofiary wśród ludności cywilnej.


Działania zbrojne oraz faktyczne zamknięcie przez Iran cieśniny Ormuz doprowadziły również do wzrostu cen ropy naftowej. 

We wtorek notowania ropy Brent i WTI osiągnęły najwyższe od pięciu tygodni poziomy – odpowiednio 91,34 USD i 85,03 USD za baryłkę – co oznacza wzrost o ponad 20% od 7 lipca (jak podała agencja Reuters).


Jak reagują Bliski Wschód i świat?

ONZ wielokrotnie wyrażała zaniepokojenie najnowszą eskalacją, wzywając jednocześnie do podjęcia nowych działań dyplomatycznych na rzecz rozwiązania konfliktu.

 W zeszłym tygodniu zastępca rzecznika ONZ, Farhan Haq, przekazał, że Sekretarz Generalny António Guterres jest „szczególnie zaniepokojony atakami na infrastrukturę cywilną w Iranie i całym regionie” i określił je mianem „niedopuszczalnych”.


Pakistan, który przed eskalacją konfliktu pełnił rolę mediatora w rozmowach między Waszyngtonem a Teheranem, również wezwał „wszystkie strony do zachowania powściągliwości i powstrzymania się od działań mogących dodatkowo zdestabilizować region”

Premier tego kraju, Shehbaz Sharif, oświadczył we wtorek podczas spotkania z irańskim ministrem spraw wewnętrznych Eskandarem Momenim, że Islamabad pozostaje głęboko zaangażowany w kwestie pokoju i bezpieczeństwa w regionie.


Tymczasem wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej, co stanowi poważną eskalację konfliktu w regionie.

 Decyzję tę ogłoszono po tym, jak siły lojalne wobec wspieranego przez Saudyjczyków rządu zbombardowały międzynarodowe lotnisko w Sanie, próbując uniemożliwić lądowanie irańskiego samolotu przewożącego delegację Huti wracającą z Teheranu.


Wydarzenia te wzbudziły obawy o bezpieczeństwo cieśniny Bab al-Mandab – kolejnego kluczowego szlaku wodnego łączącego Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim.


Jakie są najnowsze doniesienia?

Prowadzona przez USA polityka coraz szerszych ataków militarnych na Iran doprowadziła do impasu – poinformował w poniedziałek „Washington Post”, powołując się na najnowszą ocenę wywiadowczą. 

W raporcie, opracowanym głównie przez CIA, stwierdzono, że Iran byłby w stanie przetrwać amerykańską blokadę morską przez wiele miesięcy i jest mało prawdopodobne, by zmienił swoje stanowisko negocjacyjne pod wpływem ciągłych ataków USA – podała gazeta.


Waszyngton i Teheran ryzykują pozostanie „w stanie nieokreślonego zawieszenia między pokojem a wojną” – ostrzegł dziennik.

 Osobno doniesiono również, że USA „planują szerszy konflikt”, mimo braku zasobów niezbędnych do prowadzenia długotrwałej kampanii.


W piątek serwis Axios poinformował, że Waszyngton powiadomił Izrael o wysłaniu dziesiątek dodatkowych samolotów-cystern w związku z możliwym rozszerzeniem działań przeciwko Iranowi.

 Saeid Golkar, ekspert ds. irańskich służb bezpieczeństwa, powiedział dziennikowi „Wall Street Journal”, że eskalacja „gwałtownie przybiera na sile i wymyka się spod kontroli”, a obie strony ryzykują pogrążenie się w „wojnie totalnej”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643312-us-iran-strikes-major-war/

"Nielegalny imigrant i morderca pozywa Trumpa, żądając 75 mln dolarów oraz obywatelstwa USA Obywatel Meksyku twierdzi, że prezydent naraził go na publiczne upokorzenie, wykorzystując sprawę popełnionego przez niego morderstwa do celów politycznych."

 Updated 22 Jul, 2026 03:50

Killer illegal immigrant sues Trump, demands $75 mn and US citizenship

W pozwie Ortiz-Vite twierdzi, że rozgłos wokół jego sprawy naraził go na szykany w więzieniu i sprowadził go do roli stereotypu.


„Zaszufladkowano mnie. To, kim byłem jako człowiek, przestało mieć znaczenie! Liczyła się tylko moja rasa” – napisał w skardze.


Ortiz-Vite zarzucił Trumpowi niesprawiedliwe upolitycznienie jego sprawy, twierdząc, że medialny rozgłos „poniżył go oraz zniszczył jego godność i to, kim był jako człowiek”.


„Wstyd, jaki to sprowadziło na nazwisko mojej rodziny, jest rzeczywistością, z którą muszę teraz żyć” – dodał.


Ortiz-Vite domaga się 75 milionów dolarów odszkodowania, publicznych przeprosin ze strony Trumpa oraz przyznania obywatelstwa USA.

 Twierdzi, że wielokrotne nawiązywanie przez prezydenta do jego sprawy naraziło go na publiczne upokorzenie.


Cytowani przez amerykańskie media eksperci prawni oceniają, że pozew ma niewielkie szanse powodzenia.

 Były prokurator federalny Matthew Borgula wskazał, że sądy federalne mają obowiązek wstępnej weryfikacji pozwów wnoszonych przez więźniów, zanim zostaną one dopuszczone do dalszego procedowania, i wyraził opinię, że skarga ta prawdopodobnie nie przejdzie tego etapu.


„Publiczne narażenie na wstyd przez polityka nie stanowi naruszenia konstytucji” – stwierdził Borgula, dodając, że wypowiedzi Trumpa na temat Ortiz-Vite’a były „zgodne z prawdą w istotnych kwestiach”.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643305-killer-illegal-immigrant-sues-trump/

"Demokraci z Senatu przepytują Hegsetha, który zabiega o dodatkowe fundusze na wojnę z Iranem . Szef Pentagonu poinformował, że kampania wojskowa kosztowała już USA 37,5 mld dolarów."

 Updated 22 Jul, 2026 05:53

Senate Democrats grill Hegseth as he seeks more funding for Iran war (VIDEOS)


Preztlumaczono przez translator Google

zrodlo: https://www.rt.com/news/643315-hegseth-grilled-senate-iran/