piątek, 14 sierpnia 2026

"„Nie wychodźcie, zginiecie”: Palestyńczycy opowiadają o przemocy izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu Stacja RT rozmawiała z mieszkańcami oblężonej wioski w sytuacji, gdy siłom IDF nie udaje się opanować sytuacji."

 Updated 14 Aug, 2026 16:30

‘Don’t come out, you’ll be killed’: Palestinians recount Israeli settler violence in West Bank

Palestyńscy mieszkańcy wioski Qusra na Zachodnim Brzegu otrzymali nakaz opuszczenia swoich domów po wielodniowym oblężeniu i powtarzających się atakach ze strony izraelskich osadników; Siły Obronne Izraela (IDF) ogłosiły ten obszar zamkniętą strefą wojskową, twierdząc, że ma to na celu ochronę ludności cywilnej.


W rozmowie z Charlotte Dubenskij z telewizji RT, Han Abdul Karim Hassan – palestyński mieszkaniec Qusry, który znalazł się w sytuacji oblężenia – powiedział, że IDF ogłosiły wioskę strefą wojskową dopiero po tym, jak przez wiele dni pozwalały osadnikom na terroryzowanie mieszkańców.


„Wojsko wkroczyło na ten teren, gdy tu stałem, w towarzystwie całej grupy osadników, więc zapytałem ich: »Czy nie jesteście tu właśnie z powodu osadników?«” – relacjonował Hassan.

„Wtedy kazali nam natychmiast opuścić dom”.


„Zadzwoniła do mnie dziewczyna i powiedziałem jej, żeby nie wychodziła; innymi słowy, ostrzegłem ją: »Nie wychodź, bo cię zabiją«” – dodał.


Hassan podkreślił, że żydowscy osadnicy założyli w styczniu nieformalny punkt osadniczy, rozpoczynając codzienne ataki i zastraszanie mieszkańców.

 Powiedział, że zniszczyli oni bramy gospodarstwa i drzwi do domu, zablokowali drogi oraz odcięli dostawy prądu, wody i żywności.


„Ta sytuacja trwa już dwa tygodnie i wciąż nie została rozwiązana” – dodał.

 „Moje dzieci są wyczerpane, żyją w zamknięciu”.


Na Zachodnim Brzegu, okupowanym przez Izrael od czasu wojny sześciodniowej w 1967 roku, mieszka około 3 milionów Palestyńczyków oraz blisko 500 tysięcy Izraelczyków w dziesiątkach osiedli, które w świetle prawa międzynarodowego uznawane są za nielegalne.

 Izrael utrzymuje jednak, że terytorium to jest przedmiotem sporu i wiąże się z głębokimi historycznymi oraz biblijnymi korzeniami narodu żydowskiego.


Wcześniej w tym roku Izrael przeznaczył 1,3 miliarda szekli (431 milionów dolarów) na 34 nowe osiedla na Zachodnim Brzegu, podczas gdy jego polityka ekspansji spotyka się z krytyką ze strony ONZ, państw arabskich i członków UE.

 Od czasu ataku Hamasu na Izrael w październiku 2023 roku – który wywołał wojnę w Strefie Gazy – odnotowano również wzrost przemocy osadników wobec Palestyńczyków.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644243-idf-enabling-terror-palestinians-settlers/

"Nigel Farage odnosi „zwycięstwo nad establishmentem” Lider Reform UK zdobył mandat w okręgu Clacton, stawiając na szali swoją karierę polityczną w wyborach uzupełniających."

 Published 14 Aug, 2026 17:52

Reform UK leader Nigel Farage is seen drinking a pint on election day in Clacton, England, August 13, 2026

Choć Farage nie zdołał po raz drugi w ciągu dwóch lat pokonać Partii Pracy i Konserwatystów, swój czwartkowy sukces i tak przedstawił jako „zwycięstwo nad establishmentem”.


„Zdecydowałem się na te wybory uzupełniające, ponieważ chciałem, aby to mieszkańcy Clacton mnie ocenili, a nie brytyjskie media głównego nurtu czy polityczny establishment, który przedstawia nas jako przestępców” – powiedział zwolennikom po ogłoszeniu wyników. „Pokonaliśmy kandydata »jednej partii«”.


Mimo że Count Binface był kandydatem egzotycznym, zyskał wsparcie liberalnych mediów; zdaniem Farage’a „działacze Liberalnych Demokratów, Partii Pracy i Konserwatystów prowadzili kampanię na rzecz Count Binface’a”.


W momencie, gdy Farage zrzekł się mandatu, od maja toczyło się przeciwko niemu dochodzenie prowadzone przez brytyjski organ nadzorujący standardy parlamentarne. 

Sprawa dotyczyła darowizny w wysokości 5 milionów funtów (6,7 miliona dolarów), otrzymanej od miliardera z branży kryptowalut, Christophera Harborne’a, jeszcze przed objęciem przez Farage’a urzędu w 2024 roku.

 Dochodzenie miało zostać rozszerzone po tym, jak „Sunday Times” ujawnił, że polityk nie zgłosił finansowania otrzymanego w latach 2019–2024 od George’a Cottrella – skazanego za oszustwa.


Farage utrzymuje, że nie dopuścił się żadnych uchybień, a darowizna od Harborne’a była „znaczącym prywatnym podarunkiem”, który pozwoli mu pokryć koszty ochrony. 

Przekonuje również, że nie miał obowiązku zgłaszania korzyści płynących ze strony Cottrella – który rzekomo udostępniał liderowi partii Reform swoje nieruchomości i zapewniał prywatną ochronę – ponieważ w momencie ich otrzymywania nie sprawował jeszcze urzędu.


Dochodzenie zostało zawieszone, gdy Farage zrzekł się mandatu, ale wznowiono je natychmiast po ogłoszeniu czwartkowych wyników wyborów.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644265-nigel-farage-wins-clacton/

"Setki osób ewakuowane w związku z rozprzestrzenianiem się pożarów we Francji (WIDEO) Płomienie zagrażają domom w położonym na południowym zachodzie departamencie Landes."

 Updated 14 Aug, 2026 14:30

Hundreds evacuated as French wildfires spread (VIDEO)

Region Landes jest w znacznej mierze porośnięty lasami sosnowymi i szczególnie narażony na pożary.

 Powierzchnia terenów spalonych w bieżącym sezonie pożarowym już przekroczyła wielkość odnotowaną w 2022 roku, który był rokiem wyjątkowo dotkliwych pożarów.

 Szacuje się, że w całej Francji spłonęło około 120 tysięcy hektarów (blisko 300 tysięcy akrów) lasów.


Francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało o zatrzymaniu 420 osób podejrzanych o wywołanie pożarów – czy to celowo, czy też wskutek zaniedbania.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644253-france-landes-wildfires-spread/

"Brad Pitt znów pije. Jako osoba również zmagająca się z alkoholizmem uważam, że popełnia błąd. Nie łudź się w kwestii picia z umiarem."

Opublikowano 14 sierpnia 2026 r., 10:11


Autor: Dmitrij Samojłow – felietonista, dziennikarz, krytyk literacki.

Brad Pitt is drinking again. As a fellow alcoholic, I think he’s making a mistake

Brad Pitt znów zaczął pić, co dla milionów zwykłych ludzi na całym świecie jest prawdziwym powodem do radości – wszak cóż bardziej zbliża nas do wielkich i sławnych, jeśli nie nasze słabostki?


Często słyszę, jak miłośnicy porannego kieliszka koniaku powołują się na przykład Winstona Churchilla, który zwykł czynić podobnie;

 jednak zapytani o to, pod jakimi jeszcze względami przypominają Pierwszego Lorda Admiralicji, dwukrotnego premiera Wielkiej Brytanii i laureata Nagrody Nobla, zazwyczaj nie potrafią zbyt wiele powiedzieć.

 Skoro więc Brad Pitt znów zaczął pić, być może stał się nieco bliższy nam, zwykłym śmiertelnikom – albo to my staliśmy się bliżsi jemu.


Skoro jednak Pitt ponownie sięgnął po alkohol, musiała istnieć przyczyna, dla której wcześniej przestał to robić;

 wszak w 2019 roku otwarcie mówił o swojej rezygnacji z picia.

 „Doszedłem do kresu możliwości, więc odebrałem sobie prawo do picia” – stwierdził, mając wówczas za sobą około trzech lat abstynencji.


Decyzja ta była następstwem głośnego incydentu z 2016 roku, do którego doszło na pokładzie prywatnego odrzutowca, lecącego z Europy do Stanów Zjednoczonych z Pittem, Angeliną Jolie i ich dziećmi na pokładzie.

 Wystarczy spojrzeć na problemy, z jakimi borykają się gwiazdy – nawet rodzinne awantury rozgrywają się u nich na pokładach prywatnych samolotów.

 Według relacji Jolie, Pitt oblał ją piwem, chwycił i potrząsnął nią, a także zachowywał się agresywnie wobec dzieci.

 Sprawę badało FBI, choć Pittowi nie postawiono zarzutów; krótko po tym wydarzeniu Jolie złożyła pozew rozwodowy, a Pitt przestał pić.


Oczywiście nie było tak, jakby tamtego dnia upił się przypadkiem po raz pierwszy w życiu;

 w tej kwestii nie chodzi o ilość alkoholu spożytą przy jednej okazji, lecz o skutki długotrwałego picia. 

Alkohol potrafi powoli i stopniowo niszczyć charakter człowieka – tak powoli, że sama zainteresowana osoba może tego nawet nie zauważyć, zwłaszcza że dobre zdrowie fizyczne, sukcesy zawodowe, majątek i zdobycze współczesnej medycyny pozwalają osobom z poważnym problemem alkoholowym funkcjonować na wysokim poziomie przez niezwykle długi czas.


Brad Pitt nigdy nie został znaleziony nieprzytomny pod płotem – a warto o tym wspomnieć, ponieważ w naszym społeczeństwie leżenie pod płotem uchodzi tradycyjnie za ostateczny dowód na to, że ktoś ostatecznie popadł w alkoholizm.

 Jednak alkoholizm rzadko tak wygląda; 

wiele osób z poważnymi problemami alkoholowymi odnosi sukcesy zawodowe, pracuje, wychowuje dzieci i rzadko bywa widywanych w stanie wyraźnego upojenia.

 Pieniądze i status społeczny nie zmieniają jednak tego, jak etanol oddziałuje na ludzki organizm.


Sam Pitt wypowiadał się na temat swojej przeszłości z niezwykłą szczerością – na przykład w wywiadzie z 2017 roku przyznał, że po zakończeniu studiów nie potrafił wskazać okresu, w którym nie piłby alkoholu ani nie sięgał po inne używki. 

Opisywał alkohol jako sposób na ucieczkę od własnych uczuć i problemów, a pewnego razu żartował, że potrafiłby „przepić” Rosjanina jego własną wódką, a Francuza – jego własnym winem.

 Nie ma się czym chwalić, ale my, Rosjanie, z pewnością rozumiemy kontekst kulturowy, w którym takie rzeczy stają się powodem do dumy.

Potem nadszedł czas trzeźwości, ale – jak wynika z niedawnego wywiadu – Pitt znów zaczął pozwalać sobie na okazjonalnego drinka. 

W jego domu zauważono butelki, a zapytany o nie, określił swoje postępowanie mianem „umiarkowanego picia”.


Oto co bym ci powiedział, drogi Bradzie Pittcie, gdybyś kiedykolwiek zechciał posłuchać: ci poranni smakosze koniaku mają tyle wspólnego z Churchillem, co ja z Bradem Pittem.

 Nigdy nie wystąpiłem w filmie, nie widziałem z bliska Angeliny Jolie ani Jennifer Aniston, nie zdobyłem Oscara ani Złotego Globu, nie pisały do ​​mnie miliony wielbicielek, a reklamodawcy jakoś nie kwapili się, by oferować mi wielomilionowe kontrakty. 

Jest jednak pewien aspekt, w którym ty i ja jesteśmy nie tylko podobni, ale wręcz nie do odróżnienia – bo choroba jest cudownie demokratyczna i, drogi Bradzie, ja również jestem alkoholikiem.


Masz 62 lata i – według moich kryteriów – dysponujesz niemal nieograniczonymi środkami finansowymi oraz dostępem do najlepszej opieki medycznej na świecie. 

Wiesz jednak równie dobrze jak ja, że ​​dla alkoholika koncepcja „umiarkowanego picia” jest niebezpieczna. 

Człowiek, który wraca do alkoholu po latach trzeźwości, niekoniecznie staje się tą samą osobą, którą był, zanim zaczął pić;

 wciąż jednak tkwią w nim zakorzenione przez dekady nawyki i skojarzenia.


Na tym właśnie polega podstępna natura alkoholizmu:

 z czasem każde ważne wydarzenie zaczyna kojarzyć się z alkoholem.

 Świętowanie oznacza alkohol, rozczarowanie – alkohol, spotkanie z przyjaciółmi – ​​alkohol, samotność – alkohol; 

sukces, porażka, nuda, niepokój, święta, pogrzeby, piątkowe wieczory – wszystko to wiąże się z alkoholem. 

W końcu mózg znajduje powód do picia niemal we wszystkim.


A Hollywood – jak przypuszczam – dostarcza tych powodów więcej niż większość miejsc, bo tam z pewnością wiedzą, jak pić: 

piękne domy, piękne kieliszki, drogie butelki i ciężko zarobione dolary.

 Wszystko to wygląda znacznie bardziej elegancko niż widok faceta pod rosyjskim płotem, ale substancja chemiczna wewnątrz butelki pozostaje w gruncie rzeczy taka sama.


Droga do wyjścia z nałogu zaczyna się od zrozumienia, że ​​życie jest bogatsze, ciekawsze i ostatecznie bardziej satysfakcjonujące niż doświadczenia, które obiecuje nam alkohol.

 Pitt już to wie; z wielką sympatią i szacunkiem wypowiadał się o Anonimowych Alkoholikach oraz o ludziach, których tam poznał.

 Siedem lat trzeźwości to nie lada osiągnięcie, ale trzy dekady nawyków związanych z piciem nie znikają tak łatwo – więc zastanów się jeszcze raz, Brad.

 Przypomnij sobie ten lot z Europy. Przypomnij sobie awanturę z rodziną i piwo wylane na żonę; przypomnij sobie chwilę, w której uznałeś, że masz dość, i – by użyć twojego świetnego sformułowania – cofnąłeś sobie „przywilej picia”.


Być może w tamtej decyzji kryła się mądrość, której nie należy teraz odrzucać tylko dlatego, że upłynęło wystarczająco dużo czasu, by przeszłość wydawała się mniej groźna. 

Istnieje angielskie powiedzenie o „spadnięciu z wozu” (powrocie do nałogu).

 Nie spadaj z tego wozu, Brad, bo znacznie trudniej jest na niego wrócić.


Artykuł został pierwotnie opublikowany przez serwis Gazeta.ru; tłumaczenie i redakcja: zespół RT.


Poglądy i opinie wyrażone w tym felietonie należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644245-brad-pitt-is-drinking-again/

"USA oskarżają sojuszników o „oszustwo” związane z cłami na chińskie towary Biały Dom twierdzi, że ponad 40 krajów służyło jako punkty przeładunkowe dla chińskich towarów kierowanych na inne rynki."

 Published 14 Aug, 2026 08:04

US accuses allies of China tariff ‘scam’

Biały Dom oskarżył ponad 40 państw – w tym niektórych swoich najbliższych partnerów – o pomaganie chińskim towarom w unikaniu amerykańskich ceł poprzez wykorzystywanie różnic w stawkach celnych nałożonych na kraje trzecie.


W opublikowanym w czwartek przez Biały Dom nowym, liczącym 25 stron raporcie zatytułowanym „Wielkie oszustwo przeładunkowe” (ang. *The Great Transshipment Scam*) wymieniono m.in. Kanadę, Meksyk, Japonię, Koreę Południową, Indie, Izrael, Tajwan oraz UE jako podmioty rzekomo zaangażowane w ten proceder.


Dokument wskazuje, że „oszustwo” polega na wysyłaniu towarów wyprodukowanych w Chinach do innego kraju, gdzie poddaje się je niewielkiej obróbce, przepakowuje lub zmienia im oznaczenia, a następnie wysyła do USA z nowo zadeklarowanym krajem pochodzenia.


Waszyngton twierdzi, że proceder ten nasilił się po tym, jak w 2018 roku prezydent Donald Trump nałożył szeroko zakrojone cła na chińskie produkty.

 Po powrocie na urząd Trump rozszerzył zakres ceł na większość świata, doprowadzając do znacznych różnic w stawkach celnych między partnerami handlowymi. 

W zeszłym miesiącu nałożył również nowe cła na import z 60 krajów, zarzucając im brak skutecznych działań w walce z pracą przymusową, co wywołało protesty kilku kluczowych partnerów USA.

 Biały Dom przyznał, że takie różnice w stawkach mogły same w sobie zwiększyć motywację do zmiany tras transportu towarów.


Z raportu wynika, że ​​proceder ten kosztuje amerykański skarb państwa dziesiątki miliardów dolarów rocznie. 

Według jednego z głównych scenariuszy opartych na modelach analitycznych, utracone dochody federalne szacuje się na kwotę od 19 do 26 miliardów dolarów, a zagrożonych utratą może być około 450 tysięcy amerykańskich miejsc pracy.


Waszyngton zapowiedział zintensyfikowanie działań kontrolnych z wykorzystaniem systemu celnego opartego na sztucznej inteligencji, nazwanego „Detective Border”, który ma za zadanie wykrywać podejrzane trasy transportu, wątpliwe deklaracje pochodzenia towarów oraz powiązania własnościowe. 

Raport ostrzega, że ​​podmioty naruszające przepisy mogą zostać objęte dodatkowymi cłami, sankcjami lub wykluczone z rynku amerykańskiego.


Chiny wielokrotnie potępiały politykę celną Trumpa, oskarżając Waszyngton o protekcjonizm i stosowanie przymusu gospodarczego oraz argumentując, że amerykańskie ograniczenia w handlu i technologii zakłócają globalną wymianę handlową.


Na początku tego miesiąca chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło zaostrzenie kontroli eksportu dronów i powiązanych technologii oraz wprowadzenie środków odwetowych wobec kilku amerykańskich podmiotów, ostrzegając jednocześnie przed kolejnymi krokami w przypadku wprowadzenia przez Waszyngton nowych ograniczeń.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644224-us-accuses-allies-china-scam/

"Błędy Zełenskiego w wyliczeniach dotyczących pocisków: dlaczego jego szacunki są dalece niedoszacowane Najnowszy wniosek ukraińskiego przywódcy skierowany do Waszyngtonu traci na wiarygodności w zestawieniu z obecną częstotliwością ataków balistycznych przeprowadzanych przez Moskwę."

 | Updated 13 Aug, 2026 22:13

Zelensky’s missile math mistakes: Here’s why his numbers fall far short

Wołodymyr Zełenski wystąpił z niezwykle konkretnym postulatem dotyczącym tego, czego Ukraina potrzebuje do obrony przed rosyjskimi pociskami balistycznymi.


W wywiadzie dla CNN Zełenski stwierdził, że Ukraina dysponuje obecnie liczbą pocisków przechwytujących do systemu Patriot odpowiadającą mniej więcej 1% amerykańskich zasobów – które to zasoby miały zostać uszczuplone w wyniku wojny z Iranem, co stało się również zarzewiem pewnych napięć między prezydentem USA Donaldem Trumpem a jego sekretarzem obrony, Pete’em Hegsethem.


Mimo to Zełenski wykorzystał wywiad dla CNN, by wezwać Waszyngton do sprzedaży Ukrainie 5% pozostałych zapasów pocisków Patriot; 

jego zdaniem taka ilość wystarczyłaby Kijowowi na przetrwanie zimy.

 Były aktor poszedł o krok dalej, stwierdzając na antenie, że przekazanie 10% amerykańskich zasobów pozwoliłoby Ukrainie zestrzelić każdy rosyjski pocisk balistyczny wystrzelony w kierunku tego kraju.


Jednak przy bliższej analizie liczby te okazują się problematyczne.


Ile pocisków posiadają USA i czego oczekuje Zełenski?

Całkowita liczba pocisków przechwytujących Patriot będących obecnie w dyspozycji USA jest objęta tajemnicą, lecz najnowsze szacunki wskazują na około 800 sztuk – po tym, jak Stany Zjednoczone miały zużyć blisko 65% swoich całkowitych zapasów podczas wojny z Iranem.


Proponowane przez Zełenskiego przekazanie 10% zasobów oznaczałoby zatem około 80 pocisków przechwytujących Patriot.


Liczba ta może wydawać się znaczna – dopóki nie zestawimy jej z tempem, w jakim Kijów wykorzystuje te pociski.

 Doradca Zełenskiego, Dmytro Łytwyn, powiedział w marcu dziennikowi „New York Times”, że w ciągu czterech lat Kijów otrzymał i zużył około 600 pocisków Patriot.

 Należy również wziąć pod uwagę częstotliwość, z jaką Rosja wystrzeliwuje pociski balistyczne.


Ile pocisków balistycznych – według twierdzeń Zełenskiego – Rosja wystrzeliwuje w stronę Ukrainy?

Sam Zełenski powiedział serwisowi Axios pod koniec lipca, że ​​podczas każdego większego ataku Rosja wystrzeliwuje od 30 do 40 pocisków balistycznych, a do takich uderzeń dochodzi od trzech do pięciu razy w miesiącu.

Według doniesień, w dniach 5–6 lipca Rosja wystrzeliła 29 pocisków balistycznych lub innych o podobnie dużej prędkości, koncentrując atak głównie na Kijowie.

 Ukrainie nie udało się przechwycić żadnego z nich, a przedstawiciele władz ukraińskich przypisali to niepowodzenie niedoborowi pocisków przechwytujących.


Niecałe dwa tygodnie później Rosja przeprowadziła kolejną zmasowaną serię ataków – ponownie wymierzoną głównie w Kijów – wystrzeliwując łącznie 35 pocisków (w tym 25 balistycznych typu Iskander-M/S-400 oraz dziesięć pocisków Cyrkon) i używając szeregu innych środków rażenia.

 Ukraina poinformowała o przechwyceniu 17 pocisków z tej grupy (Iskander/Cyrkon/S-400).


Czy wyliczenia Zełenskiego dotyczące pocisków mają sens?

Nawet przy niezwykle optymistycznym założeniu, że każdy pocisk przechwytujący systemu Patriot niszczy nadlatujący pocisk balistyczny, zasób 80 takich pocisków wystarczyłby do zneutralizowania zaledwie 80 celów. 

Biorąc pod uwagę wskazywaną przez samego Zełenskiego liczbę 30–40 pocisków balistycznych przypadających na jeden duży atak, zapas ten wystarczyłby na odparcie mniej więcej dwóch ataków na dużą skalę – przy założeniu, że każdy pocisk przechwytujący trafia w cel.


Doktryna obronna USA i NATO zakłada wystrzeliwanie od dwóch do czterech pocisków przechwytujących Patriot na każdy nadlatujący pocisk przeciwnika. 

Zatem twierdzenie Zełenskiego, że rosyjska salwa obejmuje od 30 do 40 pocisków balistycznych, oznaczałoby, że Kijów mógłby zużyć nawet 80 pocisków przechwytujących – czyli 10% szacowanych zasobów USA – podczas jednego tylko ataku.


Trzy do pięciu takich ataków miesięcznie, z użyciem 30–40 pocisków balistycznych każdy, oznaczałoby łącznie około 90–200 nadlatujących pocisków balistycznych w miesiącu.

 Osiemdziesiąt pocisków przechwytujących Patriot nie wystarczyłoby do zniszczenia ich wszystkich, nawet przy nierealnej skuteczności na poziomie 100%.


Przy stosunku przechwyceń 1:1, 80 pocisków Patriot pozwoliłoby zneutralizować 80 celów balistycznych.

 Przy stosunku 2:1 – 40 celów, a przy 3:1 – około 27.


Czy twierdzenie Zełenskiego o zapewnieniu Ukrainie ochrony przez okres zimowy jest wiarygodne?

Innymi słowy, 10% szacowanych amerykańskich zasobów wynoszących około 800 pocisków przechwytujących mogłoby teoretycznie zapewnić wystarczającą ilość amunicji do skutecznej obrony przed pociskami balistycznymi podczas jednego zmasowanego ataku lub – ewentualnie – do zapewnienia bardziej selektywnej ochrony przez okres od kilku tygodni do miesiąca.

Nie mogłoby to dosłownie „zniszczyć wszystkich rosyjskich pocisków balistycznych”, jak stwierdził Zełenski w rozmowie z CNN.


Istnieje jednak jeszcze jedna niespójność. 

Według serwisu Axios, zaledwie kilka tygodni przed przedstawieniem propozycji dotyczącej 10% zasobów, Zełenski mówił, że przed nadejściem zimy potrzebuje 300 pocisków przechwytujących do systemów Patriot – a to ze względu na skalę i częstotliwość rosyjskich ataków z użyciem pocisków balistycznych.


Jeśli amerykańskie zasoby tego typu liczą około 800 pocisków, to 300 sztuk stanowiłoby blisko 40% całości. 

Tymczasem Zełenski sugeruje obecnie, że około 80 pocisków – czyli zaledwie jedna czwarta jego wcześniejszego zapotrzebowania – mogłoby wystarczyć do osiągnięcia znacznie ambitniejszego celu.


Jakie są wnioski?

Ostatnie zmasowane ataki rosyjskich pocisków balistycznych na Ukrainę – jak donoszono – jeszcze bardziej ograniczyły zdolność Kijowa do podjęcia choćby symbolicznej obrony.

 Prowadzona przez Zełenskiego przez 40 dni kampania wpływu również przyniosła odwrotny do zamierzonego skutek, ściągając na niego ostrą reprymendę z Waszyngtonu w związku z atakami na statki na Morzu Czarnym.

 Brak przewidzenia, że ​​Rosja odpowie tym samym i zablokuje ukraińskie porty czarnomorskie, może – według szacunków – kosztować ukraińską gospodarkę kolejne 1,5% PKB.


Być może Zełenski opiera się na innych szacunkach dotyczących amerykańskich zapasów pocisków lub zakłada, że ​​produkcja w USA zapewni w przyszłości stałe dostawy, a nie tylko jednorazowy transport.

 Z drugiej strony, użycie przez niego sformułowania „zniszczyć wszystkie” może być po prostu kolejnym przykładem typowej dla niego retoryki, a nie dosłownym twierdzeniem, że Ukraina byłaby w stanie przechwycić każdy pocisk balistyczny wystrzelony przez Rosję.


Pozostają zatem dwie możliwe interpretacje: albo Zełenski stosuje własne techniki manipulacji medialnej, celowo upraszczając lub wyolbrzymiając liczby, by skuteczniej argumentować za dalszym uszczuplaniem amerykańskich zapasów, albo też jego ocena tego, na jak długo wystarczyłyby takie zasoby, jest całkowicie błędna.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644213-zelensky-patriot-math-mistake/

"Nowe cła Trumpa uderzą w ukraińskie ambicje eksportowe w sektorze dronów Decyzja ta zapada w momencie, gdy Kijów ogłasza plany sprzedaży USA bezzałogowych statków powietrznych o wartości miliardów dolarów."

 Published 14 Aug, 2026 07:10

New Trump tariffs set to hit Ukraine’s drone export ambitions

Prezydent USA Donald Trump nałożył wysokie cła na importowane drony i ich podzespoły, co może skomplikować plany Ukrainy dotyczące zwiększenia sprzedaży bezzałogowych statków powietrznych (UAV) do Waszyngtonu.


Zgodnie z podpisanym w czwartek rozporządzeniem, cłem w wysokości 100% objęte zostaną drony o wadze powyżej 25 kg oraz te wyposażone w kamery termowizyjne, a także niektóre stacje dokujące i kluczowe podzespoły.

 Mniejsze bezzałogowce będą podlegać stawce 25%.


Niższe stawki przewidziano dla wybranych partnerów USA: 15% dla UE, Japonii, Korei Południowej, Szwajcarii i Tajwanu oraz 10% dla Wielkiej Brytanii. 

Środki te wejdą w życie za 21 dni, przy czym wdrożenie niektórych z nich odroczono o 180 dni.


Trump oświadczył, że analiza przeprowadzona przez Departament Handlu wykazała „zbyt duże uzależnienie” USA od zagranicznych dronów i części. 

Biały Dom poinformował, że działania te mają na celu ograniczenie ryzyka związanego z łańcuchem dostaw i bezpieczeństwem, przy jednoczesnym szybkim zwiększaniu krajowej produkcji.


Posunięcie to może jednak skomplikować niedawno wznowione starania Kijowa o sprzedaż dronów do USA.


W zeszłym miesiącu Trump zapowiedział, że Waszyngton zakupi ukraińskie bezzałogowce, a agencja Reuters doniosła później, że Kijów zgodził się na eksport dronów w ramach programu Pentagonu „Drone Dominance” (Dominacja w dziedzinie dronów). 

Podczas ubiegłorocznych rozmów prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski sugerował, że szersza umowa z USA dotycząca dronów mogłaby ostatecznie przynieść od 10 do 30 miliardów dolarów.


Ukraina nie znalazła się na liście krajów objętych obniżonymi stawkami celnymi w rozporządzeniu Trumpa. 

Ani Waszyngton, ani Kijów nie wyjaśniły, czy planowane zakupy zostaną zwolnione z nowych opłat, ani jaki wpływ mogą one mieć na proponowane porozumienia.


Nowe cła Trumpa wprowadzono w czasie, gdy Pentagon intensywnie pracuje nad rozbudową własnych zdolności w zakresie bezzałogowców; przedstawiciele władz USA przyznają, że Waszyngtonowi trudno dotrzymać kroku szybko ewoluującemu wykorzystaniu tanich dronów rozpoznawczych i uderzeniowych w konflikcie na Ukrainie.


Tymczasem Kijów dąży do uczynienia z krajowej produkcji uzbrojenia istotnego źródła dochodów z eksportu, mimo że wciąż jest w znacznym stopniu uzależniony od zachodniego wsparcia wojskowego i finansowego.


Ukraińscy urzędnicy mówili o miliardowych zyskach ze sprzedaży broni i tworzeniu hubów eksportowych w całej Europie.

 Jednocześnie sektor obronny kraju wstrząsany jest poważnymi skandalami korupcyjnymi, obejmującymi dochodzenia w sprawie domniemanych defraudacji i zawyżania wartości kontraktów na dostawy. 

Przedstawiciele władz europejskich wyrażali również zaniepokojenie faktem, że broń dostarczana Kijowowi znika i może trafiać w ręce grup przestępczych.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644223-trump-us-drone-tariffs/

"CIA oceniła doniesienia o spisku mającym na celu zamach na Trumpa jako mało wiarygodne – donosi „Washington Post” Informacje o rzekomym zagrożeniu miały pochodzić z Izraela i zostały przyjęte przez amerykańskie służby wywiadowcze sceptycznie."

 | Updated 13 Aug, 2026 20:16

CIA had ‘low confidence’ in Trump assassination plot claims – WaPo



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644220-trump-plot-cia-doubts/

"Izrael zszokowany tempem odbudowy sił zbrojnych Iranu – media Teheran opracował kreatywne sposoby na odbudowę swoich zapasów pocisków balistycznych i innej broni, donosi Jerusalem Post."

 Published 14 Aug, 2026 08:34

Israel shocked by pace of Iran’s military recovery – media



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644236-iran-israel-ballistic-missile/

"Pestycydy co roku zatruwają niemal połowę rolników na świecie – wynika z badania Naukowcy ustalili, że problem ten – obejmujący nawet 433 miliony przypadków rocznie – w nieproporcjonalnie dużym stopniu dotyka kraje Globalnego Południa."

 Published 3 Sep, 2026 04:10 Rolnik zwalczający szkodniki upraw za pomocą pestycydów na początku sezonu wiosennego; Tel Sallour, obszar wiej...