Updated 1 Sep, 2026 06:00

Rosyjski minister finansów Anton Siłuanow i amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent. © Max / Ministerstwo Finansów Rosji
Prezydent USA Donald Trump z zadowoleniem przyjął obecność wysokiej rangi delegacji rosyjskiej na szczycie G20, ignorując protesty przedstawicieli UE, którzy odmówili wspólnego pozowania do tradycyjnego „zdjęcia rodzinnego” uczestników spotkania wraz z rosyjskim ministrem finansów Antonem Siłuanowem.
Siłuanow przybył w poniedziałek do Asheville w Karolinie Północnej na dwudniowe spotkanie ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw G20, na zaproszenie administracji Trumpa.
Jego pierwszy od czasu eskalacji konfliktu na Ukrainie w 2022 roku osobisty udział w tym forum natychmiast wywołał protesty delegatów europejskich.
Niemiecki minister finansów Lars Klingbeil określił decyzję o traktowaniu Siłuanowa jak pełnoprawnego uczestnika mianem „niepokojącego” sygnału.
Według doniesień „Washington Post”, inni przedstawiciele UE grozili bojkotem zdjęcia, jeśli rosyjski urzędnik nie zostanie z niego wykluczony.
Zapytany o wizytę Siłuanowa, Trump zbagatelizował krytykę.
„Zobaczymy, co się wydarzy, ale lubimy żyć w zgodzie ze wszystkimi” – powiedział dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.
„Jednym z powodów mojego sukcesu jest to, że potrafię dogadać się z każdym”.
W przeciwieństwie do Europejczyków, sekretarz skarbu Scott Bessent odbył dwustronne spotkanie z Siłuanowem.
Moskwa poinformowała, że rozmowy dotyczyły współpracy rosyjsko-amerykańskiej w kwestiach finansowych oraz koordynacji działań w ramach G20.
Przedstawiciele USA przekazali, że Bessent poruszył również temat planu Trumpa dotyczącego rozwiązania konfliktu na Ukrainie oraz perspektyw dwustronnej współpracy gospodarczej i wzrostu.
Z innych doniesień wynika, że strona amerykańska jasno dała do zrozumienia, iż nie zaoferuje Moskwie ulg gospodarczych ani porozumień w innych obszarach przed zakończeniem działań wojennych.
Siłuanow wziął udział w dyskusjach G20 na temat gospodarki światowej, wzrostu gospodarczego i zadłużenia państwowego.
Ostrzegł, że „fragmentacja geopolityczna” coraz bardziej utrudnia swobodny przepływ towarów, kapitału i technologii, wskazując jednocześnie na automatyzację, sztuczną inteligencję (AI) i zastępowanie importu rodzimą produkcją jako nowe czynniki napędzające wzrost gospodarczy Rosji.
Trump wielokrotnie różnił się zdaniem z europejskimi sojusznikami USA w kwestii utrzymywania dyplomatycznej izolacji Rosji.
Twierdził, że wykluczenie Rosji z grupy G8 w 2014 roku było błędem. Stwierdził, że w 2025 roku Rosja „powinna zasiadać przy stole”, i zasugerował, iż konfliktu na Ukrainie można by uniknąć, gdyby Rosja była częścią tej grupy. Powtórzył ten argument w bieżącym roku, mówiąc, że format G8 powinien był zostać utrzymany.
Prezydent USA przyjął podobne stanowisko wobec grupy G20.
W kwietniu powiedział, że obecność prezydenta Rosji Władimira Putina na grudniowym szczycie przywódców w Miami byłaby prawdopodobnie „bardzo pomocna”.
„Uważam, że należy rozmawiać ze wszystkimi” – powiedział wówczas Trump.
„Jestem zwolennikiem prowadzenia rozmów”.
W rezultacie USA zaprosiły Rosję na szczyt. Moskwa przyjęła zaproszenie, pozostawiając jednak otwartą kwestię tego, kto będzie reprezentował kraj.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644948-trump-russia-g20-siluanov/