niedziela, 16 sierpnia 2026

"Izrael chce, by ChatGPT promował jego narrację dotyczącą Strefy Gazy – Politico W obliczu spadającego poparcia społecznego w USA, kraj ten rozpoczął kampanię mającą na celu ukierunkowanie sposobu, w jaki modele sztucznej inteligencji odpowiadają na pytania dotyczące wojny z Hamasem i działań Sił Obronnych Izraela (IDF)."

 Published 16 Aug, 2026 10:34

Israel wants ChatGPT to push its Gaza narrative – Politico

Jak donosi serwis Politico, Izrael wydał dziesiątki milionów dolarów na poprawę swojego wizerunku w USA, próbując wpływać na sposób, w jaki platformy oparte na sztucznej inteligencji (AI) przedstawiają ten kraj.


W ostatnich latach nastąpiło pogorszenie nastawienia amerykańskiej opinii publicznej do Izraela – początkowo w związku z reakcją tego państwa na ataki Hamasu z 7 października 2023 roku, a ostatnio z powodu konfliktu zbrojnego z Iranem (w który zaangażowane są również USA) oraz kosztów, jakie ponoszą w związku z tym amerykańscy podatnicy.

 Według czerwcowego sondażu Pew Research Center, sześciu na dziesięciu dorosłych Amerykanów postrzega obecnie Izrael raczej lub bardzo nieprzychylnie; 

dla porównania, w ubiegłym roku odsetek ten wynosił 53%, a w 2022 roku – 42%. 

Jeszcze mniejszym poparciem cieszy się premier Izraela Benjamin Netanjahu – 65% ankietowanych deklaruje brak zaufania lub ograniczone zaufanie do prowadzonej przez niego polityki.


W opublikowanym w piątek raporcie Politico szczegółowo opisano izraelską kampanię o wartości 100 tys. dolarów, której celem było wywieranie wpływu na sposób, w jaki duże modele językowe (LLM), takie jak ChatGPT, odpowiadają na pytania dotyczące Strefy Gazy oraz wojny między Izraelem a Hamasem.

 Działania te koncentrują się wokół Hanover Institute for Public Policy – ​​serwisu internetowego publikującego anonimowe raporty na temat antysemityzmu i kwestii geopolitycznych.

 Projekt został zrealizowany za pośrednictwem francuskiej agencji PR Havas Media (odpowiedzialnej za znaczną część działań Izraela w USA w zakresie kształtowania opinii publicznej, zarejestrowanych zgodnie z ustawą FARA – *Foreign Agents Registration Act*) oraz jej podwykonawcy, agencji reklamowej Piro Inc., na zlecenie izraelskiej rządowej agencji reklamowej LaPam (Israel Government Advertising Agency).


Hanover Institute określa swoją działalność jako „dokumentalną, a nie deklaratywną” i utrzymuje, że prowadzone przez niego badania mają charakter czysto akademicki. 

Politico powołało się jednak na dokumenty złożone w zeszłym tygodniu w Departamencie Sprawiedliwości USA w ramach procedury FARA; łączą one kilkanaście artykułów tego instytutu z kampanią PR, która obejmowała „tworzenie i rozpowszechnianie opartych na faktach i źródłach materiałów informacyjnych”, mających na celu „edukowanie” amerykańskiego społeczeństwa na temat Izraela.


Na stronie internetowej zamieszczono szereg raportów bez wskazania autora, sformułowanych w postaci pytań – takich jak „Czy torturowanie palestyńskich więźniów jest zbrodnią wojenną?” czy „Kto jest agresorem w konflikcie izraelsko-palestyńskim?”

Zdaniem Politico sugeruje to, że materiały te miały być wychwytywane i cytowane przez modele LLM. Serwis wskazał również, że techniczne powiązania łączą tę stronę z firmą Res – startupem z Seattle zajmującym się sztuczną inteligencją, który pomaga klientom w uzyskiwaniu rekomendacji generowanych przez modele AI. 

Związek ten potwierdził w wiadomości e-mail prezes firmy Res, Hai Tran.

 Choć w dokumentach złożonych przez Piro w ramach ustawy FARA nie wskazano wprost wywierania wpływu na modele LLM jako celu działań, serwis Politico doniósł, że zarówno ChatGPT, jak i Perplexity powoływały się na materiały Hanover Institute w odpowiedzi na neutralne zapytania dotyczące Strefy Gazy i Izraela.


Nie jest to pierwsza podejmowana przez Izrael – przy udziale firmy Havas – próba kształtowania opinii publicznej, w tym z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. 

Według opublikowanego w zeszłym miesiącu raportu „The Wall Street Journal”, firma ta zatrudniła wcześniej Brada Parscale’a, byłego szefa kampanii wyborczej Donalda Trumpa, do realizacji kampanii o wartości 46,5 mln dolarów; 

obejmowała ona m.in. generowane przez AI komunikaty o wydźwięku proizraelskim, kierowane do amerykańskich odbiorców, a także strony internetowe i wpisy mające na celu wywołanie bardziej przychylnych reakcji ze strony platform sztucznej inteligencji. 

Zeszłej jesieni serwis Responsible Statecraft poinformował, że Havas Media prowadziła również „kampanię z udziałem influencerów”, w ramach której wydano 900 tys. dolarów na tworzenie treści przychylnych Izraelowi.


Frustracja związana z działaniami Izraela wykracza w USA poza kręgi opinii publicznej – coraz bardziej krytyczni wobec tego państwa stają się również politycy.

 W zeszłym miesiącu ponad 100 demokratów z Izby Reprezentantów poparło poprawkę zakładającą cięcie amerykańskiej pomocy dla Izraela o 3,3 mld dolarów. 

Inicjatywa ta upadła z powodu sprzeciwu Republikanów, jednak uwypukliła rosnące podziały partyjne: zaledwie dwa lata wcześniej podobny wniosek poparło tylko 37 demokratów z Izby Reprezentantów.


Trump zasadniczo popiera Izrael, lecz wielokrotnie krytykował Netanjahu;

 ten ostatni ostro skrytykował ogłoszone przez amerykańskiego prezydenta latem tego roku zawieszenie broni z Iranem i odrzucił przedstawiony przez niego 15-punktowy plan pokojowy dla Strefy Gazy.

 Według doniesień medialnych Trump nie udzielił też Netanjahu oficjalnego poparcia przed październikowymi wyborami i wielokrotnie unikał odpowiedzi na pytania dotyczące jego reelekcji.

 Dwóch wysokich rangą amerykańskich urzędników przekazało w tym tygodniu serwisowi Axios, że choć Trump prywatnie lubi Netanjahu, jest sfrustrowany jego polityką i określił go mianem „jego własnego najgorszego wroga”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644301-israel-chatgpt-gaza-narrative/

"Ukraina jako obóz koncentracyjny? W dyktaturze komika piosenkarz mówi prawdę Rzadki głos sprzeciwu ze strony gwiazdy przełamał atmosferę strachu w Kijowie, ujawniając przypadki przymusowych porwań, represji oraz istnienie reżimu przerażonego prawdą."

Opublikowano 16 sierpnia 2026 r., godz. 15:58

Autor: Tarik Cyril Amar, historyk z Niemiec pracujący na Uniwersytecie Koç w Stambule; zajmuje się tematyką Rosji, Ukrainy i Europy Wschodniej, historią II wojny światowej, kulturowym wymiarem zimnej wojny oraz polityką pamięci.


@tarikcyrilamartarikcyrilamar.substack.com

tarikcyrilamar.com

Concentration Camp Ukraine? In a comedian’s dictatorship, a pop singer tells the truth

Jak z bezwstydną dosadnością ujawnił niedawno przedstawiciel „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – niemieckiego dziennika o konserwatywnym rodowodzie, który jednak mocno podupadł – celem UE jest pomoc Ukraińcom w zabiciu jak największej liczby Rosjan (określenie to pospiesznie zmieniono na „rosyjskich żołnierzy”).


 To podła wypowiedź na temat Rosjan, nawet jak na człowieka, który wciąż zmaga się z faktem, że jego dziadek był wysoko postawionym i gorliwym nazistą. Jak zauważyła ukraińska autorka przebywająca na emigracji z powodu rządów Zełenskiego, świadczy to również o głęboko cynicznym stosunku do Ukraińców, którzy muszą ginąć, by Europa mogła oglądać martwych Rosjan.


Reżim Zełenskiego nieuczciwie bagatelizuje nagrania przedstawiające siłowe wcielanie do armii tych „ofiarnych” Ukraińców, uznając je za niereprezentatywne lub za „rosyjską propagandę” – co stanowi jego sztampową, wyuczoną wymówkę.

 Jednak dla Poliakowej nagrania te są nie tylko prawdziwe i reprezentatywne – bo takie właśnie są – ale stanowią też dowód na szerszy problem:

 w kraju, w którym każdego „można teraz zgarnąć z ulicy”, zanikło podstawowe poczucie tego, co słuszne i niesłuszne, dobre i złe, a fundamentalne zasady humanitarnego postępowania uległy całkowitemu rozkładowi.


Nawet według ukraińskiego urzędnika prawa obywateli są łamane w 90% przypadków procedur mobilizacyjnych.

 W rzeczywistości nagrania pokazujące grupy „łowców ludzi”, którzy biją, kopią i siłą wywlekają swoje ofiary, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. 

Przemoc fizyczna w momencie samego „ujęcia” to tylko część brutalnego i przestępczego procederu, na który składają się również długotrwałe, wymuszone zaginięcia, izolacja, pozbawienie dostępu do pomocy prawnej, groźby, tortury, wymuszanie podpisów oraz – co nie mniej ważne – brutalne traktowanie osób próbujących pomagać ofiarom, w tym prawników na tyle odważnych, by pojawić się w wojskowych punktach rekrutacyjnych.


To właśnie te aspekty szczerości Poliakowej – posuniętej niemal do przesady – w największym stopniu tłumaczą gwałtowną falę krytyki, z jaką się spotkała. 

Propagandyści i medialni rzecznicy reżimu ruszyli do ataku, by ją zdyskredytować i dać zwykłym Ukraińcom do zrozumienia, że ​​taki sposób myślenia – a co gorsza, mówienia – to postawa, której lepiej nie popierać ani nie naśladować.

 Głównym argumentem atakujących jest – werble, fanfary i wielkie, zaskakujące konfetti – Rosja, Rosja, Rosja. 

Chodzi mianowicie o zarzut, że Poliakowa gra na korzyść moskiewskiej propagandy. 

Jednak, jak mawiał wielki francuski literat i niegdyś dysydent Victor Hugo, myśli, której nadszedł czas, nie da się na długo stłumić. 

W mediach społecznościowych narasta fala poparcia dla Poliakowej – i to właśnie wśród tych zwykłych Ukraińców, których reżim Zełenskiego stara się zastraszać i trzymać w ryzach. 

Co więcej, nawet koledzy z branży rozrywkowej zaczęli stawać po jej stronie, doceniając jej „stalowe jaja”.


Ani zachodnia wojna zastępcza, w której poświęca się Ukrainę – oraz rzesze zwykłych Ukraińców – dla przewrotnego i płonnego marzenia Zachodu o pokonaniu i zepchnięciu Rosji na margines, ani reżim Zełenskiego, który bez tej wojny dawno by upadł, nie są w stanie przetrwać konfrontacji z prawdą.

 Może wydawać się ironiczne, że to gwiazda popu, łącząca w swojej twórczości konwencjonalne rytmy z wyzywającymi strojami, głośno wypowiada tę prawdę; 

z drugiej strony, reżim, z którym się mierzy, kierowany jest przez komika o wątpliwym guście, który przeszedł na bardzo mroczną stronę.


 Poliakowa może obstawać przy swoim albo zostać zmuszona do wycofania się ze swoich słów. 

Tak czy inaczej, dżin wydostał się już z butelki: showmana Zełenskiego można przyćmić.


Poglądy i opinie wyrażone w tym felietonie należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko stacji RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644305-concentration-camp-ukraine-polyakova/

"USA rozważają skopiowanie rosyjskiej technologii obrony powietrznej – Military Watch Według doniesień Pentagon rozważa wprowadzenie mobilnych radarów obrony powietrznej nowej generacji, wzorowanych na rosyjskich systemach S-300 i S-400."

 Published 16 Aug, 2026 14:14

US mulls copying Russia’s air defense tech – Military Watch



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644303-us-russia-s-400-radar/

"Rosja oskarża USA o organizowanie głębokich ataków na cele cywilne wewnątrz Rosji"

 

Rosja dała sygnał, że drzwi do nowych rozmów z Donaldem Trumpem pozostają otwarte, gdy Siergiej Ławrow ujawnił nowe szczegóły dotyczące wymiany Moskwy z Waszyngtonem.


 Ławrow powiedział, że Putin ponownie przyjmie amerykańskich wysłanników, ale zapytał, co wniesie oni do stołu negocjacyjnego.


 Twierdził również, że Putin zaakceptował propozycje, które Trump wcześniej przesłał przez Steve'a Witkoffa, w tym obszary wymagające kompromisu.


 Jednak napięcia pozostają wysokie, a Moskwa domaga się wyjaśnień dotyczących domniemanego udziału USA w ukraińskich atakach głęboko w Rosji.


 Czy kolejny dyplomatyczny przełom Putin-Trump jest możliwy, czy też oba mocarstwa zmierzają ku kolejnej konfrontacji?




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

"Wysłannicy USA Witkoff i Kushner lądują w Moskwie na rozmowy pokojowe, podczas gdy Putin wstrzymuje ataki na Kijów"

  autor: Tyler Durden Sobota, 05 września 2026 - 17:05 Około 11 dni po tym, jak dyrektor CIA John Ratcliffe niespodziewanie udał się do Mos...