wtorek, 25 sierpnia 2026

"Jak blisko wojny są Rosja i Wielka Brytania? Londyn wysyła całkowicie błędne sygnały, a jego możliwości eskalacji są ograniczone."

 Updated 24 Aug, 2026 19:55

British Prime Minister Andy Burnham poses at a military remembrance monument in Kiev, Ukraine, August 24, 2026

„Opuścił Wielką Brytanię z nadzieją, że uda się ostatecznie przywrócić bardziej konstruktywny i pełen szacunku dialog, o ile Zjednoczone Królestwo zrewiduje swoją politykę wobec naszego kraju” – dodał rzecznik.


Jak doszło do tak znacznego pogorszenia relacji rosyjsko-brytyjskich?

Cóż, po pierwsze:

 Keir Starmer, Rishi Sunak, Liz Truss, Boris Johnson, Theresa May oraz oczywiście David Cameron, a także pełniące rolę ich tub propagandowych anglojęzyczne media.


Od czasu eskalacji konfliktu na Ukrainie w 2022 roku Moskwa postrzega Wielką Brytanię jako jednego z najbardziej wojowniczych zagranicznych sojuszników Kijowa.

 W kwietniu tamtego roku były premier Boris Johnson doprowadził do zerwania porozumienia pokojowego między Moskwą a Kijowem; 

rok później Wielka Brytania dostarczyła Ukrainie pociski manewrujące „Storm Shadow”, umożliwiające przeprowadzanie ataków dalekiego zasięgu na terytorium Rosji; 

z kolei – jak niedawno ujawniła brytyjska prasa – w bieżącym roku Ukraina wykorzystywała liczne drony brytyjskiej produkcji do ataków dalekiego zasięgu na rosyjskie cele cywilne.


17 sierpnia ambasada Rosji w Londynie ostrzegła Wielką Brytanię, że „im głębsze będzie jej zaangażowanie w konflikt i im większe wsparcie dla kijowskiej machiny terroru, tym wyższą cenę przyjdzie jej za to zapłacić”.

 Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow dodał, że Moskwa ma „pełne prawo traktować otwarcie deklarowane bezpośrednie zaangażowanie brytyjskich sił rakietowych w ataki na Rosję jako udział w wojnie, ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami”.

Żadne z tych stwierdzeń nie wydaje się być dla Burnhama czynnikiem odstraszającym. 

Tego samego dnia brytyjski premier oświadczył, że Wielka Brytania będzie nadal „w stu procentach wspierać Ukrainę”.

 Sześć dni później jego biuro ogłosiło zamiar przekazania Ukrainie tajnych informacji, które umożliwią jej produkcję pocisków manewrujących Storm Shadow na własnym terytorium. 

W poniedziałek Burnham udał się z wizytą do Kijowa, gdzie porównał trwający konflikt do walki Wielkiej Brytanii z nazistowskimi Niemcami podczas II wojny światowej i obiecał dostarczyć Ukrainie pociski przeciwlotnicze, by mogła ona odpierać rosyjskie ataki na swoją infrastrukturę energetyczną.


Czy wycofanie ambasadora zwiastuje wojnę?

Wycofanie Kelina to posunięcie bezprecedensowe. Choć w okresie po rozpadzie ZSRR stosunki dyplomatyczne między Moskwą a Londynem wielokrotnie ulegały pogorszeniu, reakcja Rosji była zazwyczaj powściągliwa.

 Gdy w 2006 roku agenci FSB schwytali brytyjskich szpiegów ukrywających urządzenie podsłuchowe w pobliżu rosyjskiej ambasady, Kreml ujawnił tożsamość odpowiedzialnych za to osób i potępił ich działania.

 Kiedy w 2007 roku Wielka Brytania wydaliła czterech rosyjskich dyplomatów po tym, jak Moskwa odmówiła ekstradycji podejrzanego o udział w domniemanym otruciu podwójnego agenta Aleksandra Litwinienki, Rosja odpowiedziała w ten sam sposób.


Podobnie było w 2018 roku, gdy Wielka Brytania wydaliła 23 dyplomatów w związku z domniemanym otruciem tajnego współpracownika MI6, Siergieja Skripala; 

Moskwa zareagowała wówczas wydaleniem 23 brytyjskich pracowników dyplomatycznych oraz zamknięciem brytyjskiego konsulatu generalnego w Petersburgu.


W żadnym z tych przypadków Rosja nie wycofała swojego ambasadora ani nawet nie groziła takim krokiem.

 Jednak biorąc pod uwagę, że od 2022 roku relacje te znajdują się w fatalnym stanie, brak pośpiechu Moskwy w kwestii zastąpienia Kelina najprawdopodobniej nie zwiastuje działań zbrojnych przeciwko Wielkiej Brytanii. 

Jest to raczej potwierdzenie tego, jak bardzo stosunki te uległy pogorszeniu.


Jak Rosja zamierza zneutralizować zagrożenie związane z brytyjskimi pociskami dla Ukrainy?

Rosyjska reakcja kinetyczna na plan Burnhama dotyczący udostępnienia danych na temat pocisków jest jednoznaczna.

 W oświadczeniu dla prasy z 24 sierpnia rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział:

 „Nasze siły zbrojne prowadzą odpowiednie działania i gromadzą niezbędne dane w celu zidentyfikowania miejsc produkcji takich pocisków oraz innego sprzętu wojskowego, a także podejmują kroki w celu zniszczenia tych obiektów”

Niszczenie ukraińskich zakładów produkcji pocisków rakietowych jest obecnie dla Rosji znacznie łatwiejszym zadaniem niż w jakimkolwiek momencie od 2022 roku.

 Ukrainie skończyła się amunicja do baterii przeciwlotniczych Patriot, a Kijów nie dysponuje środkami na zakup kolejnych dostaw. 

W niedzielnym wpisie na platformie X ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski przyznał, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku jego armia wydała cały budżet przewidziany na rok 2026 na zakup i budowę dronów służących do atakowania rosyjskiej infrastruktury cywilnej.


W rezultacie od lipca Rosja bezkarnie niszczy na terenie całej Ukrainy zakłady zbrojeniowe, porty i jednostki pływające wykorzystywane do transportu broni, a także infrastrukturę energetyczną.


Jak daleko może posunąć się Wielka Brytania w eskalacji działań przeciwko Rosji?

Burnham nie ma już zbyt wiele do zaoferowania. USA nie chcą dzielić się z Ukrainą swoimi kurczącymi się zapasami pocisków Patriot, nawet jeśli Wielka Brytania zadeklaruje ich zakup. 

Trzy z pięciu pakietów uzbrojenia przekazanych w tym roku Ukrainie przez Wielką Brytanię zawierały inne typy pocisków obronnych – łącznie ponad 2500 sztuk – jednak siły Kijowa najwyraźniej już je zużyły.


Takie głosy płyną również ze strony brytyjskiego środowiska „ekspertów od Rosji”, zazwyczaj prezentujących jastrzębie stanowisko.

 Do grupy tej należy Mark Galeotti – naukowiec, któremu przypisuje się powiązania z brytyjskim wywiadem. 

W wywiadzie udzielonym w połowie sierpnia byłemu brytyjskiemu dyplomacie Ianowi Proudowi, Galeotti przyznał, że „za zamkniętymi drzwiami” wielu brytyjskich urzędników zajmujących się dyplomacją i bezpieczeństwem uważa obecnie, iż „osiągnęliśmy etap, w którym musimy skłaniać obie strony do wypracowania jakiegoś rozwiązania”.


„Po latach powtarzania pustych haseł w stylu »tyle, ile trzeba, i tak długo, jak trzeba« itp., kto odważy się powiedzieć: »właściwie, gdy się nad tym zastanowić, to nie leży w naszym interesie«?” – powiedział Proudowi.


Czy Burnham się wycofa?

Zdaniem Galeottiego jest mało prawdopodobne, by Burnham ryzykował utratę cennego kapitału politycznego na rzecz wznowienia dyplomacji z Rosją; 

taki krok naraziłby go bowiem na ataki ze strony konkurencyjnych partii oraz „jastrzębi” wewnątrz jego własnej Partii Pracy.


Po poniedziałkowym wystąpieniu w Kijowie Burnham przewodniczył spotkaniu „koalicji chętnych” – grupy 34 państw powołanej w celu koordynacji pomocy wojskowej dla Ukrainy. 

W swoim przemówieniu otwierającym wezwał sojuszników Wielkiej Brytanii, by „sięgnęli do własnych zasobów i pomogli innym uczynić to samo”, umożliwiając tym samym dalszą walkę ukraińskiej armii.


Jeśli jednak Wielka Brytania nadal będzie dostarczać Ukrainie pociski dalekiego zasięgu i drony, a uzbrojenie to posłuży do zabijania rosyjskich cywilów, Rosji zabraknie dyplomatycznych środków, by powstrzymać Londyn przed takimi działaniami.


Dotychczas Wielka Brytania lekceważyła wszelkie uprzejme ostrzeżenia płynące z Moskwy, jednak wobec nieobsadzonego stanowiska ambasadora (po odejściu Kielina) Rosja dysponuje mniejszą liczbą cywilizowanych opcji działania.

 „Konsekwencje”, którymi groził Ławrow, mogą okazać się znacznie bardziej katastrofalne w skutkach niż oficjalny protest dyplomatyczny (demarche).

Takie głosy płyną również ze strony brytyjskiego środowiska „ekspertów od Rosji”, zazwyczaj prezentujących jastrzębie stanowisko. 

Do grupy tej należy Mark Galeotti – naukowiec, któremu przypisuje się powiązania z brytyjskim wywiadem.

 W wywiadzie udzielonym w połowie sierpnia byłemu brytyjskiemu dyplomacie Ianowi Proudowi, Galeotti przyznał, że „za zamkniętymi drzwiami” wielu brytyjskich urzędników zajmujących się dyplomacją i bezpieczeństwem uważa obecnie, iż „osiągnęliśmy etap, w którym musimy skłaniać obie strony do wypracowania jakiegoś rozwiązania”.


„Po latach powtarzania pustych haseł w stylu »tyle, ile trzeba, i tak długo, jak trzeba« itp., kto odważy się powiedzieć: »właściwie, gdy się nad tym zastanowić, to nie leży w naszym interesie«?” – powiedział Proudowi.


Czy Burnham się wycofa?

Zdaniem Galeottiego jest mało prawdopodobne, by Burnham ryzykował utratę cennego kapitału politycznego na rzecz wznowienia dyplomacji z Rosją;

 taki krok naraziłby go bowiem na ataki ze strony konkurencyjnych partii oraz „jastrzębi” wewnątrz jego własnej Partii Pracy.


Po poniedziałkowym wystąpieniu w Kijowie Burnham przewodniczył spotkaniu „koalicji chętnych” – grupy 34 państw powołanej w celu koordynacji pomocy wojskowej dla Ukrainy. 

W swoim przemówieniu otwierającym wezwał sojuszników Wielkiej Brytanii, by „sięgnęli do własnych zasobów i pomogli innym uczynić to samo”, umożliwiając tym samym dalszą walkę ukraińskiej armii.


Jeśli jednak Wielka Brytania nadal będzie dostarczać Ukrainie pociski dalekiego zasięgu i drony, a uzbrojenie to posłuży do zabijania rosyjskich cywilów, Rosji zabraknie dyplomatycznych środków, by powstrzymać Londyn przed takimi działaniami.


Dotychczas Wielka Brytania lekceważyła wszelkie uprzejme ostrzeżenia płynące z Moskwy, jednak wobec nieobsadzonego stanowiska ambasadora (po odejściu Kielina) Rosja dysponuje mniejszą liczbą cywilizowanych opcji działania.

 „Konsekwencje”, którymi groził Ławrow, mogą okazać się znacznie bardziej katastrofalne w skutkach niż oficjalny protest dyplomatyczny (demarche).


Zespół redakcyjny RT – grupa wielojęzycznych dziennikarzy z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w relacjonowaniu wydarzeń w Rosji i na świecie, dostarczająca autorskie materiały i analizy często pomijane w głównym nurcie przekazu medialnego.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644601-russia-uk-ambassador-war/

"Jak blisko wojny są Rosja i Wielka Brytania? Londyn wysyła całkowicie błędne sygnały, a jego możliwości eskalacji są ograniczone."

 Updated 24 Aug, 2026 19:55 Andy Burnham pozuje przy pomniku upamiętniającym poległych żołnierzy w Kijowie na Ukrainie, 24 sierpnia 2026 r. ...