Published 16 Aug, 2026 10:34

Jak donosi serwis Politico, Izrael wydał dziesiątki milionów dolarów na poprawę swojego wizerunku w USA, próbując wpływać na sposób, w jaki platformy oparte na sztucznej inteligencji (AI) przedstawiają ten kraj.
W ostatnich latach nastąpiło pogorszenie nastawienia amerykańskiej opinii publicznej do Izraela – początkowo w związku z reakcją tego państwa na ataki Hamasu z 7 października 2023 roku, a ostatnio z powodu konfliktu zbrojnego z Iranem (w który zaangażowane są również USA) oraz kosztów, jakie ponoszą w związku z tym amerykańscy podatnicy.
Według czerwcowego sondażu Pew Research Center, sześciu na dziesięciu dorosłych Amerykanów postrzega obecnie Izrael raczej lub bardzo nieprzychylnie;
dla porównania, w ubiegłym roku odsetek ten wynosił 53%, a w 2022 roku – 42%.
Jeszcze mniejszym poparciem cieszy się premier Izraela Benjamin Netanjahu – 65% ankietowanych deklaruje brak zaufania lub ograniczone zaufanie do prowadzonej przez niego polityki.
W opublikowanym w piątek raporcie Politico szczegółowo opisano izraelską kampanię o wartości 100 tys. dolarów, której celem było wywieranie wpływu na sposób, w jaki duże modele językowe (LLM), takie jak ChatGPT, odpowiadają na pytania dotyczące Strefy Gazy oraz wojny między Izraelem a Hamasem.
Działania te koncentrują się wokół Hanover Institute for Public Policy – serwisu internetowego publikującego anonimowe raporty na temat antysemityzmu i kwestii geopolitycznych.
Projekt został zrealizowany za pośrednictwem francuskiej agencji PR Havas Media (odpowiedzialnej za znaczną część działań Izraela w USA w zakresie kształtowania opinii publicznej, zarejestrowanych zgodnie z ustawą FARA – *Foreign Agents Registration Act*) oraz jej podwykonawcy, agencji reklamowej Piro Inc., na zlecenie izraelskiej rządowej agencji reklamowej LaPam (Israel Government Advertising Agency).
Hanover Institute określa swoją działalność jako „dokumentalną, a nie deklaratywną” i utrzymuje, że prowadzone przez niego badania mają charakter czysto akademicki.
Politico powołało się jednak na dokumenty złożone w zeszłym tygodniu w Departamencie Sprawiedliwości USA w ramach procedury FARA; łączą one kilkanaście artykułów tego instytutu z kampanią PR, która obejmowała „tworzenie i rozpowszechnianie opartych na faktach i źródłach materiałów informacyjnych”, mających na celu „edukowanie” amerykańskiego społeczeństwa na temat Izraela.
Na stronie internetowej zamieszczono szereg raportów bez wskazania autora, sformułowanych w postaci pytań – takich jak „Czy torturowanie palestyńskich więźniów jest zbrodnią wojenną?” czy „Kto jest agresorem w konflikcie izraelsko-palestyńskim?”.
Zdaniem Politico sugeruje to, że materiały te miały być wychwytywane i cytowane przez modele LLM. Serwis wskazał również, że techniczne powiązania łączą tę stronę z firmą Res – startupem z Seattle zajmującym się sztuczną inteligencją, który pomaga klientom w uzyskiwaniu rekomendacji generowanych przez modele AI.
Związek ten potwierdził w wiadomości e-mail prezes firmy Res, Hai Tran.
Choć w dokumentach złożonych przez Piro w ramach ustawy FARA nie wskazano wprost wywierania wpływu na modele LLM jako celu działań, serwis Politico doniósł, że zarówno ChatGPT, jak i Perplexity powoływały się na materiały Hanover Institute w odpowiedzi na neutralne zapytania dotyczące Strefy Gazy i Izraela.
Nie jest to pierwsza podejmowana przez Izrael – przy udziale firmy Havas – próba kształtowania opinii publicznej, w tym z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Według opublikowanego w zeszłym miesiącu raportu „The Wall Street Journal”, firma ta zatrudniła wcześniej Brada Parscale’a, byłego szefa kampanii wyborczej Donalda Trumpa, do realizacji kampanii o wartości 46,5 mln dolarów;
obejmowała ona m.in. generowane przez AI komunikaty o wydźwięku proizraelskim, kierowane do amerykańskich odbiorców, a także strony internetowe i wpisy mające na celu wywołanie bardziej przychylnych reakcji ze strony platform sztucznej inteligencji.
Zeszłej jesieni serwis Responsible Statecraft poinformował, że Havas Media prowadziła również „kampanię z udziałem influencerów”, w ramach której wydano 900 tys. dolarów na tworzenie treści przychylnych Izraelowi.
Frustracja związana z działaniami Izraela wykracza w USA poza kręgi opinii publicznej – coraz bardziej krytyczni wobec tego państwa stają się również politycy.
W zeszłym miesiącu ponad 100 demokratów z Izby Reprezentantów poparło poprawkę zakładającą cięcie amerykańskiej pomocy dla Izraela o 3,3 mld dolarów.
Inicjatywa ta upadła z powodu sprzeciwu Republikanów, jednak uwypukliła rosnące podziały partyjne: zaledwie dwa lata wcześniej podobny wniosek poparło tylko 37 demokratów z Izby Reprezentantów.
Trump zasadniczo popiera Izrael, lecz wielokrotnie krytykował Netanjahu;
ten ostatni ostro skrytykował ogłoszone przez amerykańskiego prezydenta latem tego roku zawieszenie broni z Iranem i odrzucił przedstawiony przez niego 15-punktowy plan pokojowy dla Strefy Gazy.
Według doniesień medialnych Trump nie udzielił też Netanjahu oficjalnego poparcia przed październikowymi wyborami i wielokrotnie unikał odpowiedzi na pytania dotyczące jego reelekcji.
Dwóch wysokich rangą amerykańskich urzędników przekazało w tym tygodniu serwisowi Axios, że choć Trump prywatnie lubi Netanjahu, jest sfrustrowany jego polityką i określił go mianem „jego własnego najgorszego wroga”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644301-israel-chatgpt-gaza-narrative/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz