Updated 31 Aug, 2026 15:10

„Wyskoczyli, pobili nas, a potem wskoczyli z powrotem do samochodu” – powiedział Bradley. Został dwukrotnie uderzony w ramię i opatrzony w przychodni; obrażenia odnieśli również inni członkowie ekipy, a sprzęt i pojazd uległy uszkodzeniu. Abdullaha przewieziono do placówki medycznej w celu udzielenia pomocy.
Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej (FPA) wyraziło w niedzielę „głębokie zaniepokojenie”, podkreślając, że napaść ta nie była „odosobnionym incydentem”, lecz elementem „powtarzającego się schematu przemocy wobec przedstawicieli mediów i palestyńskich cywilów”.
Organizacja wezwała izraelską policję oraz Dowództwo Centralne Sił Obronnych Izraela (IDF) do przeprowadzenia dochodzenia i pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności.
Do niedzieli nie odnotowano żadnych aresztowań.
ONZ poinformowała w czerwcu, że w bieżącym roku odnotowano ponad 1000 ataków skutkujących ofiarami w ludziach lub zniszczeniem mienia, co daje średnio sześć incydentów dziennie – jest to najwyższy wskaźnik od czasu rozpoczęcia prowadzenia statystyk.
W pobliskiej miejscowości Kusra dziesiątki Izraelczyków weszły w sobotę na teren palestyńskiej wioski i zaatakowały dom, w którym przebywali mieszkańcy.
Siły izraelskie interweniowały, jednak nie dokonano żadnych aresztowań, mimo że – jak donoszono – istniała możliwość zidentyfikowania części podejrzanych.
Premier Benjamin Netanjahu potępił akty przemocy, obarczając za nie winą „garstkę awanturników”.
Ofiarami przemocy na Zachodnim Brzegu padają również Palestyńczycy posiadający obywatelstwo USA.
Saifullah Kamal Musallet (lat 20) został pobity na śmierć przez izraelskich osadników, a 14-letni Amer Rabee, urodzony w New Jersey, zginął od strzału oddanego przez izraelskich żołnierzy.
Jak powiedział stacji RT ojciec chłopca, Mohammed Rabee, Amer wierzył, że amerykańskie obywatelstwo zapewni mu „ochronę” i „wolność”.
Amerykańscy ustawodawcy zarzucają Waszyngtonowi brak działań na rzecz pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców śmierci Amerykanów na tym terytorium.
W liście skierowanym w tym roku do administracji prezydenta USA Donalda Trumpa senatorowie domagali się niezależnych dochodzeń, wskazując na utrzymujący się „brak rozliczalności” w związku z tymi zgonami.
Do aktów przemocy dochodzi w czasie, gdy Izrael kontynuuje rozbudowę osiedli na Zachodnim Brzegu.
W zeszłym tygodniu Netanjahu oświadczył, że Izrael będzie kontynuował tam budowę w ramach przygotowań do „dużej” fali żydowskiej imigracji, deklarując:
„To jest nasza ziemia i pozostanie nasza”.
Izrael ogłosił również przetargi na budowę ponad 1200 domów na obszarze E1 – w znacznej mierze niezabudowanej części Zachodniego Brzegu – co stanowi element szerszego planu zakładającego powstanie około 3400 lokali mieszkalnych.
Ponad 20 państw zachodnich uznało ten projekt za „niedopuszczalny”, ostrzegając, że doprowadzi on do podziału Zachodniego Brzegu i podważy szanse na realizację rozwiązania opartego na koncepcji dwóch państw.
Również państwa arabskie i muzułmańskie zażądały jego natychmiastowego wstrzymania.
Izraelskie osiedla na okupowanym Zachodnim Brzegu są uznawane za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego.
Rosja wielokrotnie podkreślała, że jedyną realną drogą do pokoju jest wynegocjowane rozwiązanie zakładające istnienie dwóch państw, popierając utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego w granicach z 1967 roku – ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie – współistniejącego z Izraelem..
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644895-masked-israeli-settlers-nbc-west-bank/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz