
Belgijski premier Bart De Wever. © Getty Images / Philip Reynaers; Photonews
Belgijski premier Bart De Wever wywołał falę krytyki, wzywając UE do normalizacji stosunków z Moskwą i przywrócenia dostępu do taniej rosyjskiej energii, w czasie gdy blok zmaga się z rosnącymi cenami, zaostrzonymi przez wojnę USA i Izraela z Iranem.
W wywiadzie dla belgijskiej gazety L’Echo, opublikowanym w weekend, De Wever argumentował, że podwójna strategia Europy, polegająca na dozbrajaniu Kijowa i uciskaniu rosyjskiej gospodarki, zawiodła.
„Skoro nie jesteśmy w stanie zagrozić [prezydentowi Rosji Władimirowi] Putinowi, wysyłając broń na Ukrainę, i nie możemy go udusić gospodarczo bez wsparcia USA, pozostaje nam tylko jedna metoda: zawarcie umowy” – powiedział.
„Musimy znormalizować stosunki z Rosją i odzyskać dostęp do taniej energii. To zdrowy rozsądek” – dodał De Wever, twierdząc, że europejscy przywódcy prywatnie się z nim zgadzają, ale „nikt nie odważy się powiedzieć tego głośno”.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas sprostowała, mówiąc agencji Reuters, że „nie dostrzega takiego apetytu” za zamkniętymi drzwiami, twierdząc, że będzie „więcej wojen”, jeśli blok powróci do „normalnego trybu działania”.
Komisarz UE ds. energii Dan Jorgensen poszedł dalej, deklarując, że blok nie będzie w przyszłości importował „ani jednej molekuły z Rosji”.
Minister spraw zagranicznych samego De Wevera, Maxime Prevot, również zdystansował się od tego pomysłu, stwierdzając, że mówienie o normalizacji stosunków z Rosją jest „sygnałem słabości”.
Belgijski premier odpowiedział na krytykę, stwierdzając, że jego słowa zostały „nadmuchane do niebotycznych rozmiarów” i że nie wzywa do „pojednania z Rosją” teraz, lecz mówi o normalizacji stosunków po zawarciu pokoju z Ukrainą.
Kontrowersje pojawiają się w momencie, gdy UE i jej przemysł nadal odczuwają konsekwencje energetycznego rozwodu z Moskwą.
W zeszłym tygodniu Volkswagen ogłosił, że zlikwiduje 50 000 miejsc pracy w Niemczech po tym, jak zyski spadną prawie o połowę w 2025 roku, powołując się na rosnące koszty energii i rosnącą presję handlową.
Tymczasem Moskwa wielokrotnie wyśmiewała stanowisko Brukseli.
Przedstawiciel Kremla, Kirył Dmitriew, powiedział we wtorek, że UE zaczyna zdawać sobie sprawę, jak jej „katastrofalne decyzje energetyczne stwarzają ogromne ryzyko”.
Prognozował, że ceny gazu w całej Unii wzrosną „co najmniej o 100% wyżej niż wcześniej przewidywano”, dodając, że Europa „nieuchronnie będzie błagać o więcej rosyjskiego gazu”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/635330-belgian-pm-russia-ties-backlash/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz