piątek, 3 lipca 2020

"Osuwisko w kopalni jadeitu w Myanmarze zabija co najmniej 162 osoby"

HPAKANT, Myanmar (AP) - Przynajmniej 162 osoby zginęły w czwartek podczas osunięcia się ziemi w kopalni jadeitu w północnej Birmie, co jest najgorsze z serii śmiertelnych wypadków w takich miejscach w ostatnich latach, które są obwiniane za brak działań rządu przeciwko niebezpieczne warunki.

Departament Straży Pożarnej w Myanmarze, który koordynuje akcje ratownicze i inne służby ratunkowe, ogłosił około 12 godzin po porannej katastrofie, że ze zwalniania ziemi w Hpakant, centrum największego i najbardziej lukratywnego przemysłu wydobywczego na świecie, znaleziono 162 ciała.

Najbardziej szczegółowe szacunki przemysłu jadeitowego w Myanmarze wskazują, że w 2014 r. Wygenerował on około 31 miliardów dolarów. Hpakant to nierówny i odległy obszar w stanie Kachin, 950 kilometrów (600 mil) na północ od największego miasta Myanmaru, Yangon.

„Jadeitowi górnicy stłumiła fala błota”, powiedziała Straż Pożarna.

Stwierdzono, że 54 rannych zabrano do szpitali. Myto ogłoszone przez inne agencje państwowe i media pozostawało w tyle za agencją straży pożarnej, która była najbardziej zaangażowana. Obawia się, że zaginie nieznana liczba osób.

Uczestnicy operacji odzyskiwania, które zostały zawieszone po zmroku, obejmowali wojsko i inne jednostki rządowe oraz lokalnych ochotników.

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres wyraził głęboki smutek z powodu śmierci, wysłał kondolencje rodzinom ofiar oraz rządowi i ludności Birmy.

Gutteres powtórzył „gotowość Narodów Zjednoczonych do wniesienia wkładu w ciągłe wysiłki w celu zaspokojenia potrzeb dotkniętej populacji” - powiedział jego rzecznik, Stephane Dujarric.

Globalny świadek z siedzibą w Londynie, Global Witness, powiedział, że wypadek „jest cholernym oskarżeniem o niepowodzenie rządu w ograniczaniu lekkomyślnych i nieodpowiedzialnych praktyk górniczych w jadeitowych kopalniach stanu Kachin”.

„Rząd powinien natychmiast zawiesić nielegalne i niebezpieczne wydobycie na dużą skalę w Hpakant i dopilnować, aby firmy zaangażowane w takie praktyki nie były już w stanie działać”, powiedział w oświadczeniu Global Witness.

W miejscu tragedii tłum zebrał się w deszczu wokół zwłok spowity w niebiesko-czerwonych plastikowych prześcieradłach ustawionych w rzędzie na ziemi.

Pracownicy pogotowia musieli prześlizgiwać się przez ciężkie błoto, aby odzyskać ciała, owijając je w plastikowe arkusze, które następnie zawieszano na skrzyżowanych drewnianych słupach na ramionach zespołów ratowniczych.

Działacze społeczni narzekali, że rentowność wydobywania jadeitu doprowadziła przedsiębiorstwa i rząd do zaniedbania egzekwowania i tak już bardzo słabych przepisów w branży wydobycia jadeitu.

„W sektorze wartym wiele miliardów dolarów dominują potężne firmy powiązane z wojskiem, grupy zbrojne i kumple, którym od lat wolno działać bez skutecznej kontroli społecznej i środowiskowej” - powiedział Global Witness. Chociaż wojsko nie ma już bezpośrednio władzy w Myanmarze, nadal jest główną siłą w rządzie i sprawuje władzę w odległych regionach.

Liczba ofiar śmiertelnych w czwartek przewyższa liczbę wypadków z listopada 2015 r., W wyniku których zginęło 113 osób i wcześniej uważano ją za najgorszą w kraju. W takim przypadku ofiary zmarły, gdy 60-metrowa (200 stóp) góra ziemi i odpady odrzucone przez kilka min upadły w środku nocy, pokrywając ponad 70 chat, w których spali górnicy.

Zabici w takich wypadkach to zwykle górnicy-strzelcy, którzy osiedlają się w pobliżu gigantycznych kopców odrzuconej ziemi, która została wykopana przez ciężki sprzęt. Freelancerzy, którzy szukają kawałków jadeitu, zwykle pracują i mieszkają w opuszczonych wyrobiskach u podnóża kopców ziemi, które stają się szczególnie niestabilne w porze deszczowej.

Większość padlinożerców to niezarejestrowani migranci z innych obszarów, co utrudnia dokładne określenie liczby osób zaginionych po takich wypadkach, aw wielu przypadkach pozostawianie krewnych zmarłych w ich rodzinnych wioskach nieświadomych ich losu.

Global Witness, który bada niewłaściwe wykorzystanie dochodów z zasobów naturalnych, udokumentował szacunkową wartość 31 miliardów dolarów dla przemysłu jadeitowego w Birmie w raporcie z 2015 r., W którym stwierdzono, że większość bogactwa trafiła do osób prywatnych i firm związanych z byłymi władcami wojskowymi kraju. Nowsze wiarygodne dane nie są łatwo dostępne.

W momencie opublikowania raportu powiedziano, że spuścizna po lokalnych ludziach takich porozumień biznesowych „jest dystopijnym pustkowiem, na którym dziesiątki ludzi są jednocześnie pochowane żywcem w osuwiskach ziemi”.

W swoim oświadczeniu w czwartek globalny świadek obwinił rząd cywilny partii Narodowej Ligi na rzecz Demokracji Aung San Suu Kyi, która doszła do władzy w 2016 r., Za to, że „nie wdrożył rozpaczliwie potrzebnych reform, umożliwiając kontynuowanie śmiertelnych praktyk wydobywczych i grając życiem osób wymagających szczególnego traktowania. robotnicy w jadeitowych kopalniach w kraju. ”

Wydobycie jadeitu odgrywa także rolę w trwającej od dziesięcioleci walce grup mniejszości etnicznych na pograniczach Birmy o przejęcie większej kontroli nad własnym przeznaczeniem.

Obszar, w którym dominują członkowie mniejszości kaczińskiej, jest dotknięty ubóstwem, pomimo przyjmowania lukratywnych złóż rubinów i jadeitu.

Kachinowie uważają, że nie otrzymują sprawiedliwego udziału w zyskach z transakcji zawieranych przez rząd centralny z firmami wydobywczymi.

Partyzanci Kachina brali udział w sporadycznych, ale czasami ciężkich walkach z oddziałami rządowymi.

___

Pyae Son Win poinformował z Yangon, Myanmar.

zrodlo:apnews

Brak komentarzy:

"Biały Dom wyjaśnia nieobecność Rosji na liście taryfowej Obecne sankcje znacznie ograniczyły handel z Moskwą, według sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta"

  Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent i Prezydent USA Donald Trump © Getty Images / Anna Mone ymaker Rosja została wyłączona z nowych, radyk...