Jonny Tickle
Twierdzenia wydawców gazet Pandory, że świta rosyjskiego prezydenta Władimira Putina potajemnie wzbogaciła się, nie mają sensu i nie są poparte dowodami, twierdzi rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Gazety Pandory to 11,9 miliona dokumentów, które wyciekły, opublikowanych przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), które współpracowało z dziennikarzami z ponad 117 krajów, w tym z takimi mediami jak The Washington Post i BBC. Mówi się, że jest to największy w historii wyciek ujawniający uchylanie się od płacenia podatków.

W gazetach wymieniono kilku Rosjan, a według ICIJ kraj ten jest „nieproporcjonalnie reprezentowany” w ujawnionych dokumentach. Dwie z wymienionych osób to Konstantin Ernst, szef najchętniej oglądanego rosyjskiego nadawcy Channel One; oraz German Gref, dyrektor generalny Sbierbanku, największej instytucji finansowej w kraju.
Pandora podaje tylko kolejne narzędzie Zachodu do ingerowania w kraje rozwijające się, mówi szef chińskich mediów państwowych
Jednak pomimo tego, że jego nazwisko nie pojawia się w dokumentach, niektórzy dziennikarze prowadzący śledztwo twierdzą, że pokazują one wielkie bogactwo otoczenia prezydenta, a londyńska gazeta „Guardian” twierdzi, że ujawnia „ukryte bogactwa wewnętrznego kręgu Putina. ”
Jednak według Kremla nie ma absolutnie żadnych dowodów na to twierdzenie.
W rozmowie z dziennikarzami w poniedziałek Pieskow powiedział, że Moskwa nie widziała żadnego „ukrytego bogactwa”.
„Do tej pory nie widzieliśmy niczego szczególnego” – wyjaśnił. „Do tej pory chodzi tylko o pewne twierdzenia i nie jest jasne, na czym są one oparte. To z pewnością nie jest powód do śledztwa”.
W rzeczywistości, według Pieskowa, śledztwo po prostu dowodzi, że Stany Zjednoczone są najbardziej znanym miejscem uchylania się od płacenia podatków.
„Dokumenty Pandory”: Nowe przecieki ujawniają, w jaki sposób światowi liderzy wykorzystują firmy offshore do unikania milionów dolarów w podatkach
Autorzy gazety Pandora wymieniają również Svetlanę Krivonogikh, kobietę, którą portal śledczy Proekt twierdzi, że jest matką jednego z dzieci Putina. Kreml nigdy nie odpowiedział na zarzuty. W 2021 roku Proekt został oznaczony jako agent zagraniczny.
Poza Rosją gazeta wymienia również prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, prezydenta Czech Andreja Babiša i byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira jako tych, którzy przechowują pieniądze za granicą.
Przetlumaczyla GR przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/536548-no-evidence-pandora-papers-putin/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz