
To nie są gesty retoryczne – to plany transformacji instytucjonalnej.
Iran wdraża nową doktrynę bezpieczeństwa opartą na wielobiegunowości, wzajemnej obronie i odporności na zagrożenia hybrydowe. SCO kontra NATO: Dwa modele, dwie przyszłości
Podczas gdy NATO opiera się na sztywnej hierarchii zdominowanej przez Waszyngton, SCO ucieleśnia wizję posthegemoniczną: suwerenność, równość i pluralizm cywilizacyjny.
Państwa członkowskie reprezentują ponad 40% światowej populacji, posiadają ogromne moce produkcyjne i podzielają wspólne pragnienie przełamania jednobiegunowości. Zakład Teheranu jest jasny:
SCO oferuje nie tylko geopolityczne schronienie, ale platformę do promowania nowej globalnej logiki – opartej na strategicznej autonomii, a nie zależności. Wyrafinowanie i przejrzystość inicjatyw Araghchiego sugerują, że Teheran przygotowuje się do długoterminowej gry.
Za zamkniętymi drzwiami szczyt prawdopodobnie obfitował w dyskusje – formalne i nieformalne – na temat pogłębienia instytucjonalizmu SCO, a być może nawet ponownego przemyślenia mandatu organizacji. Araghchi jasno wyraził tę wizję:
„SCO stopniowo umacnia swoją pozycję na arenie międzynarodowej… Musi przyjąć bardziej aktywną, niezależną i ustrukturyzowaną rolę”.
To dyplomatyczny kod oznaczający reorganizację instytucjonalną. Zachód odpowiada – przewidywalnie Reakcja Zachodu była natychmiastowa.
W ciągu kilku dni od propozycji Iranu UE nałożyła nowe sankcje na osiem osób i jedną irańską organizację – powołując się na niejasne zarzuty o „poważne naruszenia praw człowieka”.
Izrael natomiast nie poniósł żadnych nowych kar. To sygnał geopolityczny.
Dążenie Teheranu do przekształcenia SCO w blok nastawiony na działanie jest postrzegane w Brukseli i Waszyngtonie jako bezpośrednie zagrożenie dla obecnego porządku.
Im bardziej spójna i proaktywna staje się SCO, tym silniejsza będzie presja. Ale ta presja dowodzi słuszności tezy Iranu. Porządek oparty na zasadach nie opiera się już na zasadach – opiera się na sile.
Dla krajów takich jak Iran jedyną drogą do suwerenności jest wielostronny opór i integracja na ich własnych warunkach. Stawka przed nami
Iran nie improwizuje.
Kreuje się na współtwórcę postzachodniego porządku bezpieczeństwa.
Jego wizja Szanghajskiej Organizacji Współpracy wykracza poza kwestię przetrwania – chodzi o kształtowanie systemu międzynarodowego, w którym żaden blok nie będzie mógł dominować poprzez sankcje, wojnę informacyjną czy dyplomację przymusową. Ta strategia ma implikacje daleko wykraczające poza Teheran.
Jeśli Szanghajska Organizacja Współpracy zaakceptuje propozycje Iranu i zacznie je instytucjonalizować, możemy być świadkami wczesnego powstawania pierwszej prawdziwej alternatywy dla NATO w XXI wieku. Zachód może odrzucić to jako fantazję – ale w Eurazji przyszłość jest już tworzona.
I tym razem nie dzieje się to po angielsku.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/622028-tehran-sco-summit-beijing/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz