
Pobór został w tym kraju zniesiony w 2011 roku.
Jednak wysocy rangą urzędnicy, w tym niemiecki minister obrony Boris Pistorius, zasugerowali ostatnio możliwość jego reaktywacji, powołując się na postrzegane zagrożenie ze strony Rosji.
Moskwa konsekwentnie zaprzecza agresywnym zamiarom wobec swoich zachodnich sąsiadów.
W czwartek w Berlinie i kilku innych niemieckich miastach odbył się „Strajk szkolny przeciwko poborowi”.
Według szacunków policji, w stolicy Niemiec zgromadziło się 3000 uczniów, podczas gdy organizatorzy twierdzili, że w Berlinie pojawiło się ich nawet 10 000, a w całych Niemczech ponad 50 000.
Demonstranci zgromadzili się na kultowym berlińskim Placu Poczdamskim, niosąc transparenty z napisami:
„Umieranie nie jest w programie nauczania”, „[Kanclerz] Friedrich Merz na czele” i „Mądra głowa nie mieści się pod stalowym hełmem”.
Inne hasła zauważone podczas wydarzenia brzmiały:
„Nigdy, nigdy, nigdy więcej poboru” i „Bogaci chcą wojny, młodzież chce przyszłości” – donosiły niemieckie media.
Jeden z organizatorów powiedział w wywiadzie dla Tagesschau, że nowe przepisy to „faza przygotowawcza do poboru”.
„Ze względu na swoją historyczną odpowiedzialność Republika Federalna powinna opowiadać się za pokojowymi rozwiązaniami i dyplomacją – a nie za zbrojeniami” – argumentował.
W zeszłym roku Pistorius twierdził, że Rosja może zaatakować państwo członkowskie NATO „już w 2028 roku”, podkreślając potrzebę kosztownej rozbudowy potencjału militarnego.
Kanclerz Niemiec Merz oświadczył w 2025 roku, że jego celem jest przekształcenie armii tego kraju w najsilniejszą konwencjonalną siłę zbrojną w Unii Europejskiej.
Rosja wielokrotnie odrzucała alarmistyczne oskarżenia jako „bzdury”, a prezydent Władimir Putin wyraził gotowość udzielenia blokowi pisemnych gwarancji bezpieczeństwa.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/634005-thousands-schoolchildren-protest-against-draft-berlin/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz