sobota, 20 marca 2021

"Brazylijskie prawo bezpieczeństwa zostaje skierowane przeciwko krytykom prezydenta"

 SAO PAULO (AP) - Protestujący przeciwko prezydentowi Brazylii Jairowi Bolsonaro przeciwstawili się policji w stolicy w piątek, dzień po ostatniej rundzie aresztowań krytyków przywódcy na mocy prawa bezpieczeństwa narodowego z czasów dyktatury.



Czterech demonstrantów zostało zatrzymanych w czwartek po tym, jak nazwał Bolsonaro „ludobójcą” za zajęcie się pandemią koronawirusa i pokazał kreskówkę przedstawiającą prezydenta jako nazistę. Ale w piątek policja po cichu obserwowała godzinny protest przeciwko Bolsonaro, wystawiony przez około 40 osób.


Zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie narodowym z 1983 r., U schyłku dyktatury wojskowej kraju, przestępstwem jest krzywdzenie szefów trzech gałęzi rządów lub narażanie ich na niebezpieczeństwo. Ta niejasna definicja została ostatnio wykorzystana do zatrzymania lub zbadania krytyków Bolsonaro.


Nauczycielka geografii Katia Garcia powiedziała, że ​​pojawiła się w piątek przed gabinetem prezydenta, ponieważ zainspirowały ją aresztowania.


„Zostali uwięzieni, ponieważ określenie„ ludobójstwo ”bardzo pasuje do naszego prezydenta - powiedział Garcia, nosząc maskę i osłonę twarzy. „Przyczynił się do upadku naszego systemu opieki zdrowotnej z powodu braku szczepionek. Policja nie może nas uciszyć ”.


Wcześniej były oskarżane o publikowanie wiadomości wobec wybitnych krytyków prezydenta, w tym dziennikarza prasowego, rysownika politycznego i popularnej gwiazdy YouTube, ale prawo jest coraz częściej stosowane wobec zwykłych obywateli. Jak dotąd sądy nie podtrzymały żadnego z aresztowań, ale prawnicy wyrażają zaniepokojenie, że taka taktyka staje się powszechna.



Obie demonstracje w Brasilii wezwały do ​​oskarżenia Bolsonaro z powodu rzekomych uchybień jego administracji w pandemii, która spowodowała prawie 290 000 zgonów w Brazylii. W tym tygodniu kraj odnotowuje prawie 3000 zgonów każdego dnia.


Prezydent kilkakrotnie skarżył się, że jest niesprawiedliwie oczerniany, ostatnio w czwartek wieczorem podczas transmisji na żywo na Facebooku.


„Nazywają mnie dyktatorem. Chcę, żebyś wskazał na jedną rzecz, którą zrobiłem w ciągu dwóch lat i dwóch miesięcy, która była autokratyczna ”- powiedział, narzekając na kolumnę gazety, która użyła słowa ludobójstwo, aby go opisać.


Policja w Brasilii poinformowała w czwartek, że czterech zatrzymanych demonstrantów naruszyło przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, „pokazując swastykę w połączeniu z symbolem prezydenta republiki”. Jednak brazylijska policja federalna, która decyduje, czy sprawy wniesione przez lokalną policję zasługują na ściganie przestępstw związanych z bezpieczeństwem narodowym, odrzuciła sprawę i zwolniła trzech z czterech demonstrantów. Jeden był zatrzymany na podstawie ważnego nakazu z poprzedniej sprawy.


Według gazety O Globo policja federalna przeprowadziła ponad 80 dochodzeń zgodnie z prawem bezpieczeństwa w ciągu pierwszych dwóch lat istnienia Bolsonaro i ponad 10 w ciągu pierwszych 45 dni 2021 roku. Średnia roczna przed objęciem urzędu przez konserwatywnego lidera wyniosła 11.


Sprawy wydają się prawie w całości kierowane do krytyków Bolsonaro, mówią organizacje praw człowieka i aktywiści.



W zeszłym roku jeden przypadek dotyczył socjologa i biznesmena, który zapłacił za dwa billboardy obrażające Bolsonaro, mówiąc, że nie jest wart przegryzionego owocu. O dochodzenie wystąpił minister sprawiedliwości André Mendonça, który nazwał to przestępstwem przeciwko reputacji prezydenta. Został odwołany w październiku.


W piątek wieczorem nieudany kandydat na prezydenta Ciro Gomes powiedział, że policja federalna prowadzi śledztwo w sprawie nazwania prezydenta „złodziejem” w listopadowym wywiadzie radiowym. Prośba o sondę została podpisana przez samego Bolsonaro, powiedział Gomes na swoich kanałach w mediach społecznościowych.


„Nie obchodzi mnie ten czyn przeciwko mnie, ale myślę, że to poważne, że Bolsonaro próbuje zastraszyć przeciwników i adwersarzy” - powiedział lewicujący Gomes.


W poniedziałek policja powołała się na przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, aby zmusić popularnego YouTubera, Felipe Neto, do złożenia zeznań po tym, jak w jednej ze swoich transmisji nazwał Bolsonaro „ludobójcą”. Policja federalna odrzuciła sprawę dwa dni później pośród publicznego oburzenia.


Neto, który w zeszłym roku został uznany przez magazyn Time za jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób na świecie, był również celem w listopadzie zarzutów korupcji nieletnich. Te zarzuty również zostały wycofane.


„Od początku wiedziałem, że ta próba zastraszenia nie miała na celu przestraszyć mnie. Miało to przestraszyć Brazylijczyków ”, powiedział Neto w rozmowie telefonicznej z The Associated Press.


„Mam środki, by się bronić, ale większość nauczycieli, dziennikarzy i członków społeczeństwa obywatelskiego tego nie robi” - dodał Neto, który w tym tygodniu założył fundusz obrony prawnej, aby pomóc każdemu, kto spotka się z podobnymi zarzutami za krytykowanie Bolsonaro i potrzebuje adwokata.


O Globo powiedział w piątek w artykule redakcyjnym, że duch prawa o bezpieczeństwie narodowym jest sprzeczny z konstytucją Brazylii, jeśli chodzi o promowanie swobód obywatelskich.

„Prawo bezpieczeństwa narodowego powinno zostać uchylone i zastąpione nowocześniejszym narzędziem, które jest w stanie pogodzić ochronę rządów prawa i poszanowanie praw jednostki” - napisano w gazecie. „Wśród nich jest pełna - i niezbędna - wolność słowa”.


 W raporcie uczestniczył fotoreporter Associated Press Eraldo Peres z Brasilii.

przetlumaczono przez GR translator Google

zrodlo:apnews.com

Brak komentarzy:

"Kolejny wypadek pociągu pasażerskiego w Hiszpanii. Maszynista zginął, a co najmniej 15 osób zostało rannych w wykolejeniu pociągu w pobliżu Barcelony"

  Ekipy ratunkowe pracują na miejscu katastrofy kolejowej w Gelida w Hiszpanii, 20 stycznia 2026 r. © Getty Images / Lorena Sopena Lopez / A...