Updated 11 May, 2026 05:36

W sobotę samolot A400M brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych zrzucił na wyspę dwóch medyków oraz sześciu spadochroniarzy, a także tlen i zaopatrzenie medyczne, aby wspomóc leczenie pacjenta.
Ta niewielka wyspa, zamieszkana przez niespełna 300 osób, nie posiada pasa startowego i jest dostępna wyłącznie drogą morską.
Światowa Organizacja Zdrowia odnotowała dotychczas osiem przypadków zakażenia hantawirusem powiązanych ze statkiem MV Hondius – w tym sześć przypadków potwierdzonych oraz dwa wciąż uznawane za podejrzane.
Trzy osoby zmarły w wyniku infekcji.
Władze starają się również prześledzić kontakty około dwudziestu osób, które 24 kwietnia zeszły na ląd na wyspie Świętej Heleny, zabierając ze sobą ciało pierwszej ofiary.
Jednostka, na której doszło do zachorowań, zakotwiczyła w porcie przemysłowym Granadilla na hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich;
tam też w miniony weekend pasażerowie zostali poddani badaniom lekarskim, a następnie przetransportowani na ląd.
Większość z nich została następnie repatriowana do swoich krajów ojczystych i poddana kwarantannie.
Dyrektor Generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus – który osobiście nadzorował przebieg tej operacji – zapewnił opinię publiczną, że hantawirus, choć stanowi „poważne” zagrożenie, „nie jest kolejnym COVID-em”.
Za „pacjenta zero” uważa się 70-letniego Holendra, który jako pierwszy zmarł na tę chorobę. Według doniesień „New York Post”, był on ornitologiem, który na krótko przed wejściem na pokład statku odwiedził wysypisko śmieci w pobliżu argentyńskiego miasta Ushuaia, aby obserwować ptaki.
To właśnie tam – on oraz jego żona, która również zmarła – mogli wdychać cząsteczki pochodzące z odchodów miejscowych szczurów, o których wiadomo, że są nosicielami tej choroby.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/639846-british-parachute-hantavirus-island/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz