Updated 6 Jun, 2026 22:02

Agencja Wywiadu Obronnego (DIA) przy Pentagonie podniosła do najwyższego poziomu ocenę zagrożenia związanego z izraelską działalnością szpiegowską w obliczu rosnącego napięcia wokół Iranu i Libanu – poinformowały w sobotę NBC News i „New York Times”.
Według NBC, ocena ta – rozprowadzona wewnętrznie w ostatnich tygodniach – obejmuje siedmiostronicowy dokument oraz wykres klasyfikujący izraelskie zdolności w zakresie wywiadu osobowego i technicznego jako „krytyczne”.
Jak podaje „NYT”, wśród urzędników będących celem działań znaleźli się: główny negocjator prezydenta Donalda Trumpa ds. rozmów z Iranem – Steve Witkoff, wysokiej rangi urzędnik Pentagonu odpowiedzialny za politykę – Elbridge Colby, oraz jeden z jego głównych zastępców – Michael DiMino.
Zarówno NBC, jak i „NYT” – powołując się na swoje źródła – donoszą, że amerykańscy kontrwywiadowcy są coraz bardziej zaniepokojeni izraelską działalnością szpiegowską wymierzoną w USA, w tym próbami uzyskania wglądu w narady administracji Trumpa dotyczące Iranu i Libanu.
Raport ma również wymieniać kilka konkretnych incydentów, choć źródła odmówiły ich ujawnienia.
„NYT” przytacza słowa wysokiego rangą urzędnika, który określił agresywność izraelskich służb wywiadowczych w inwigilowaniu czołowych przedstawicieli władz USA od początku drugiej kadencji Trumpa mianem „szaleńczej”.
Choć szpiegostwo między sojusznikami jest zjawiskiem powszechnym, w raporcie stwierdzono, że ostatnie działania Izraela wykraczają poza przyjęte normy, co doprowadziło do podniesienia oceny zagrożenia.
Pentagon odmówił komentarza.
Przedstawiciel Białego Domu powiedział NBC, że „cała ta historia jest nieprawdziwa”, a rzecznik ambasady Izraela w Waszyngtonie uznał doniesienia za „motywowane politycznie”, podkreślając, że działania izraelskiego wywiadu „wymierzone są we wrogów, a nie w sojuszników”.
Doniesienia te pojawiają się w czasie narastających napięć między prezydentem USA Donaldem Trumpem a premierem Izraela Benjaminem Netanjahu na tle kwestii Iranu oraz izraelskich operacji wojskowych w Libanie.
Mimo kruchego zawieszenia broni między USA a Iranem, uzgodnionego na początku kwietnia i przedłużonego 8 maja, negocjacje w sprawie szerszego porozumienia dotyczącego irańskiego programu nuklearnego utknęły w martwym punkcie;
Izrael publicznie kwestionuje dyplomatyczne starania Trumpa, a Netanjahu opowiada się za wznowieniem działań zbrojnych.
Jednocześnie Izrael zintensyfikował operacje w Libanie, gdzie w marcu rozpoczął działania wojskowe przeciwko powiązanemu z Iranem ruchowi Hezbollah.
Na początku tego tygodnia Trump potwierdził doniesienia, jakoby nazwał Netanjahu „pieprzonym szaleńcem” podczas burzliwej rozmowy telefonicznej na temat działań Izraela w Libanie.
„Tak” – powiedział Trump, zapytany o tę wymianę zdań w podcaście „Pod Force One” dziennika „New York Post”.
– „Byłem nieco zirytowany jego ciągłymi starciami z Libanem”.
Z wcześniejszych doniesień wynika, że Trump zarzucił Netanjahu narażanie na szwank negocjacji USA z Iranem poprzez kontynuowanie operacji w Libanie.
W poniedziałek Trump oświadczył, że zarówno izraelski przywódca, jak i Hezbollah zgodzili się na rozejm, a w środę Departament Stanu USA poinformował, że Izrael i Liban przystały na zawieszenie broni pod warunkiem „całkowitego zaprzestania” ataków przez Hezbollah oraz wycofania bojowników z obszaru na południe od rzeki Litani.
Mimo tych zapowiedzi w bieżącym tygodniu działania zbrojne były kontynuowane;
według libańskich władz medycznych czwartkowe uderzenia Izraela w południowym i wschodnim Libanie spowodowały śmierć i obrażenia u dziesiątek cywilów.
Iran wcześniej zapowiadał, że nie zgodzi się na trwałe porozumienie z USA, jeśli nie obejmie ono również kwestii Libanu, i ostrzegał, że wycofa się z negocjacji, jeśli izraelskie ataki będą kontynuowane.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/641108-pentagon-israel-spying-threat/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz