Published 2 Jul, 2026 03:29

Doug Band, były współpracownik Billa Clintona, przybywa na przesłuchanie w Kongresie na Kapitolu, 30 czerwca 2026 r. © Getty Images / Anna Moneymaker
Wieloletni współpracownik Billa Clintona, który niegdyś twierdził, że były prezydent USA odwiedził prywatną wyspę Jeffreya Epsteina, stwierdził teraz, że nie pamięta, dlaczego wysunął takie oskarżenie.
Doug Band, jeden z najbliższych doradców Clintona po jego odejściu z Białego Domu, powiedział w 2020 roku magazynowi „Vanity Fair”, że były prezydent udał się w 2003 roku na Little St. James – prywatną wyspę na Karaibach, będącą centrum procederu handlu ludźmi w celach seksualnych, prowadzonego przez Epsteina.
Jednak podczas przesłuchania za zamkniętymi drzwiami przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów w tym tygodniu Band zmienił zdanie – jak podała stacja CNN, powołując się na republikańską kongresmenkę Nancy Mace oraz źródła zaznajomione z przebiegiem posiedzenia.
Według doniesień Band powiedział ustawodawcom, że nie posiada dowodów na to, iż Clinton kiedykolwiek odwiedził wyspę, i nie potrafi sobie przypomnieć, dlaczego wcześniej twierdził inaczej.
Mace zarzuciła Bandowi utrudnianie dochodzenia poprzez wielokrotne twierdzenia, że nie pamięta kluczowych szczegółów, oraz zaprzeczanie własnym wcześniejszym wypowiedziom.
„Był najgorszym świadkiem, jakiego kiedykolwiek przesłuchiwaliśmy” – powiedziała Mace w rozmowie z CNN.
„Przy niemal każdej odpowiedzi mówił tylko: »Nie pamiętam«, a do tego wielokrotnie sobie zaprzeczał”.
Zeznania Banda złożono w czasie, gdy komisja przesłuchiwała kilkunastu świadków – w tym Billa i Hillary Clintonów oraz współzałożyciela Microsoftu Billa Gatesa – w ramach dochodzenia dotyczącego siatki powiązań Epsteina.
Śledztwo nabrało tempa po tym, jak Departament Sprawiedliwości ujawnił tysiące dokumentów związanych z Epsteinem, co na nowo zwróciło uwagę opinii publicznej na powiązania tego przestępcy seksualnego z politykami, miliarderami i członkami rodzin królewskich.
Clinton od dawna musi mierzyć się z pytaniami o charakter jego relacji z Epsteinem.
Jedna z kobiet oskarżających Epsteina twierdziła, że widziała Clintona na wyspie Little St. James, podczas gdy inna zeznała, iż Epstein powiedział jej, że Clinton „lubi młode dziewczyny”.
Nowo ujawnione dokumenty – w tym zdjęcia Clintona z Epsteinem i Ghislaine Maxwell oraz fotografia przedstawiająca byłego prezydenta w jacuzzi z niezidentyfikowaną kobietą – jeszcze bardziej podsyciły zainteresowanie sprawą.
Clinton konsekwentnie zaprzecza wszelkim niewłaściwym zachowaniom, utrzymując, że jego relacja z Epsteinem wiązała się z działalnością charytatywną.
Wielokrotnie też zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek odwiedził Little St. James czy wiedział o przestępstwach popełnianych przez Epsteina.
Podczas lutowych zeznań przed ustawodawcami Clinton stwierdził również, że nie zna kobiety uwiecznionej z nim na zdjęciu w jacuzzi, i zaprzeczył, jakoby łączyła go z nią relacja seksualna.
Mimo lat ujawniania informacji, składania zeznań i politycznych reperkusji, nie opublikowano listy klientów Epsteina ani nie wszczęto poważnych postępowań karnych wobec jego domniemanych wpływowych współpracowników.
Epstein zmarł w więzieniu w 2019 roku, oczekując na proces w związku z zarzutami dotyczącymi handlu ludźmi w celach seksualnych.
Jego wieloletnia współpracowniczka, Ghislaine Maxwell, odbywa karę 20 lat pozbawienia wolności.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oskarżyła władze państw zachodnich o chronienie siatki Epsteina, określając ujawnione dokumenty mianem „prawdziwego piekła”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/642454-bill-clinton-epstein-island/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz