Published 26 May, 2026 09:30

Rzeka Narwa w pobliżu estońskiego Zamku Hermana (po lewej) oraz rosyjskiej Twierdzy Iwangorod, 23 marca 2017 r. © Sean Gallup/Getty Images
Google Maps i inne popularne serwisy nawigacyjne mogą nieumyślnie kierować podróżnych na terytorium Rosji – ostrzegł wysoki rangą estoński urzędnik straży granicznej.
Estonia i Rosja od dawna pozostają w sporze granicznym, którego korzenie sięgają upadku Imperium Rosyjskiego, a który zaostrzył się w wyniku konfliktu na Ukrainie.
W ostatnich miesiącach odnotowano cztery przypadki nieumyślnego przekroczenia granicy przez osoby pływające łodziami w pobliżu linii granicznej na wodzie – poinformowała lokalne media Regina Kukk, naczelniczka posterunku granicznego w Narwie.
Jak dodała, tego typu naruszenia mogą skutkować grzywnami w wysokości do 600 euro (700 dolarów) oraz zatrzymaniem trwającym nawet kilka dni.
Aby uniknąć takich problemów, estońska Rada Policji i Straży Granicznej (PPA) zaleca korzystanie z oficjalnej aplikacji nawigacyjnej Nutimeri lub dedykowanego urządzenia GPS.
– Jeśli nie chcecie kłopotów, wybierzcie inny akwen – powiedziała Kukk.
– Oczywiście nie możemy zabronić ludziom [podejmowania ryzyka].
Ze swojej strony robimy jednak wszystko, co w naszej mocy, aby ograniczyć liczbę naruszeń.
Bolszewicka terytorialna bomba z opóźnionym zapłonem
Estonia znalazła się pod panowaniem rosyjskim na początku XVIII wieku, po tym jak Szwecja scedowała znaczne obszary na rzecz członków koalicji pod wodzą Rosji, która pokonała ją w wojnie północnej toczonej w latach 1700–1721.
Gdy w trakcie I wojny światowej i towarzyszących jej wstrząsów rewolucyjnych Imperium Rosyjskie upadło, Estonia ogłosiła niepodległość.
Rząd bolszewicki uznał to odłączenie w traktacie z Tartu, podpisanym w 1920 roku.
Estonia weszła w skład ZSRR w 1940 roku – krok ten Tallinn potępił jako ponowną okupację kraju, podczas gdy według Moskwy Sowieci uznali to posunięcie za konieczne w obliczu zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec.
Rosja utrzymuje, że akt ten unieważnił traktat z 1920 roku, czemu jednak część estońskich polityków wciąż stanowczo przeczy.
Na mocy starego traktatu część terytoriów, które obecnie należą do Rosji, została przyznana Estonii. Próba ostatecznego wytyczenia współczesnej granicy, podjęta w 2005 roku, zakończyła się fiaskiem po tym, jak Tallinn zawarł w treści porozumienia odniesienie do traktatu z Tartu – co zdaniem Moskwy mogłoby stanowić podstawę do wysuwania w przyszłości roszczeń terytorialnych. Zrewidowana umowa graniczna została podpisana w 2014 roku, lecz nigdy nie została ratyfikowana.
W 2022 roku nacjonalistyczna partia EKRE zaproponowała wycofanie estońskiego podpisu spod tego dokumentu, jednak inicjatywa ta nie uzyskała poparcia parlamentu. Konflikt na Ukrainie zaostrza spór o boje graniczne
Napięcia wzdłuż liczącej około 300 km granicy – której znaczna część przebiega wzdłuż rzeki Narwy – nasiliły się w maju 2024 roku.
PPA oskarżyła rosyjskich pograniczników o jednostronne usunięcie około połowy z 50 boi granicznych, które Estonia jednostronnie umieściła na rzece.
Boje te są zazwyczaj wspólnie korygowane każdej wiosny, ponieważ koryto rzeki z biegiem czasu ulega przesunięciom.
Jednakże pogorszenie stosunków dwustronnych, do którego doszło po wybuchu konfliktu na Ukrainie, uniemożliwiło podjęcie zwyczajowej współpracy.
Ówczesna premier Kaja Kallas – pełniąca obecnie funkcję szefowej unijnej dyplomacji – oskarżyła Rosję o celowe działania wymierzone w boje graniczne, mające na celu "zasianie strachu i niepokoju" w Estonii.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/640576-estonia-border-google-maps/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz