Published 27 Aug, 2026 01:22

Wojna handlowa między USA a Kanadą dotarła nawet do łazienek – cła na wyroby papiernicze grożą wzrostem cen papieru toaletowego i innych artykułów codziennego użytku dla Amerykanów.
Rozmowy handlowe między sąsiadami zakończyły się fiaskiem w miniony piątek;
obie strony zarzucały sobie wprowadzanie zmian w ostatniej chwili do projektu kompleksowego porozumienia.
Prezydent USA Donald Trump natychmiast nałożył 50-procentowe cła na kanadyjski import o wartości 20 miliardów dolarów, obejmujący m.in. wino, cement, sklejkę i odzież.
Nie pozostając dłużnym, premier Kanady Mark Carney zapowiedział odwet na zasadzie „dolar za dolar”, a we wtorek Ottawa ogłosiła wprowadzenie ceł sięgających 50% na około 700 amerykańskich produktów.
Najmocniej ucierpiała branża papiernicza: Kanada objęła 25-procentowym cłem papier toaletowy i chusteczki higieniczne, a 50-procentowym – ręczniki papierowe i serwetki.
Cłem w wysokości 50% obłożono również chemiczną masę celulozową wykorzystywaną do produkcji tych wyrobów.
Według danych amerykańskiej Komisji Handlu Międzynarodowego (USITC), Kanada jest głównym źródłem importu papieru toaletowego do USA; w 2025 roku dostarczyła towar o wartości 383,4 mln USD, co stanowiło około dwóch trzecich całkowitego importu.
Na drugim miejscu, ze znaczną stratą, znalazł się Meksyk (63 mln USD).
Kanada jest również głównym zagranicznym dostawcą masy celulozowej do USA, w tym bielonej siarczanowej masy celulozowej z drewna iglastego (NBSK), kluczowego surowca do produkcji papieru toaletowego i ręczników papierowych.
Szacuje się, że kanadyjska masa celulozowa odpowiada za około 30% produkcji papieru toaletowego i 50% produkcji ręczników papierowych w USA.
Jeśli cła wejdą w życie, amerykańscy importerzy poniosą dodatkowe koszty sprowadzania kanadyjskich produktów i masy celulozowej przez granicę.
Biorąc pod uwagę uzależnienie od dostaw z Kanady, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przynajmniej część tych kosztów zostanie przerzucona na konsumentów.
Może to być szczególnie odczuwalne w kraju, który odpowiada za ponad 20% światowego zużycia wyrobów bibułkowych (tzw. *tissue*), jak wynika z raportu „The Issue with Tissue” organizacji Natural Resources Defense Council z 2019 roku.
Dane z badań rynku wskazują, że przeciętny Amerykanin zużywa rocznie około 141 rolek papieru toaletowego – mniej więcej trzy tygodniowo – co czyni USA największym konsumentem na świecie, wyprzedzającym nieznacznie Niemcy.
Przy takim tempie zużycia nawet niewielka podwyżka cen może szybko przełożyć się na znaczące dodatkowe wydatki.
Papier toaletowy to niejedyny produkt, który może ucierpieć w wyniku tej wojny handlowej.
Kanadyjskie środki odwetowe obejmują wiele towarów będących wcześniej celem działań Waszyngtonu;
wyższe cła dotyczą szerokiego wachlarza produktów – od ryb, serów, odzieży i kosmetyków, po wyroby ze stali i aluminium, motocykle, smartfony oraz sprzęt do ćwiczeń.
Kanadyjska minister przemysłu Melanie Joly oświadczyła, że celem tych ceł odwetowych jest przede wszystkim ochrona przedsiębiorstw, a także wywarcie presji politycznej przed zaplanowanymi na 3 listopada wyborami uzupełniającymi do Kongresu USA.
Ponieważ kanadyjskie cła odwetowe wejdą w życie dopiero 8 września, niektórzy analitycy mają nadzieję, że Waszyngton i Ottawa wciąż mają czas na zawarcie porozumienia.
„To daje nam czas w tym i w przyszłym tygodniu” – powiedział w środę agencji AP Christopher Sands, szef Centrum Studiów nad Relacjami USA–Kanada na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa.
„Czas na chwilę oddechu i rozmowę o tym, jak uniknąć pełnoskalowej wojny handlowej”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644674-canada-us-tariffs-toilet-paper/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz