Updated 16 Aug, 2026 23:50

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un i prezydent USA Donald Trump biorą udział w spotkaniu po południowej stronie strefy zdemilitaryzowanej (DMZ) oddzielającej Koreę Południową od Północnej; wydarzenie miało miejsce 30 czerwca 2019 roku w Panmundżom w Korei Południowej. © Getty Images
Prezydent USA Donald Trump polecił Pentagonowi znaczne ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową, powołując się na swoje „bardzo dobre relacje” z przywódcą Korei Północnej, Kim Dzong Unem.
W niedzielnym wpisie na platformie Truth Social Trump wyraził niezadowolenie z faktu, że Waszyngton zgodził się na udział w corocznych manewrach, które mają się rozpocząć w poniedziałek.
„Ćwiczenia te są nie tylko kosztowne – a znaczną część tych kosztów pokrywają Stany Zjednoczone (jak zwykle!) – ale też wysyłają sygnał, który jest całkowicie niewłaściwy i wrogi” – napisał, określając postawę Korei Północnej w czasie swojej prezydentury jako „niezagrażającą i pełną szacunku”.
Trump stwierdził, że jest już za późno na całkowite odwołanie manewrów, dlatego polecił sekretarzowi obrony Pete’owi Hegsethowi ich „znaczne ograniczenie”.
Zaplanowane na 11 dni ćwiczenia „Ulchi Freedom Shield” miały potrwać do 27 sierpnia; przewidywano w nich udział około 18 tysięcy żołnierzy południowokoreańskich i mniej więcej 5 tysięcy amerykańskich.
Trump skrytykował również Seul za odmowę przyłączenia się do kampanii Waszyngtonu wymierzonej w Iran.
„Niedawno zapytałem prezydenta Korei Południowej, czy chcieliby do nas dołączyć w działaniach na rzecz denuklearyzacji Islamskiej Republiki Iranu, a oni odpowiedzieli: »Nie, dziękujemy!«” – napisał.
Podczas swojej pierwszej kadencji Trump dążył do poprawy relacji z Koreą Północną po latach napięć; trzykrotnie spotkał się z Kimem i ograniczył niektóre wspólne ćwiczenia z Seulem.
W 2019 roku został pierwszym urzędującym prezydentem USA, który wkroczył na terytorium Korei Północnej podczas spotkania z Kimem w strefie zdemilitaryzowanej.
Jednak po impasie w dyplomacji stosunki ponownie uległy pogorszeniu.
Za kadencji poprzedniego prezydenta, Joe Bidena, USA rozszerzyły współpracę wojskową z Koreą Południową i Japonią, a także zintensyfikowały wspólne ćwiczenia i rozmieszczanie broni strategicznej w regionie.
Pjongjang od dawna określa takie manewry mianem prób generalnych przed inwazją i w odpowiedzi rozbudowuje własny arsenał nuklearny, uznając go za niezbędny środek odstraszający przed atakiem ze strony USA.
W piątek, przed rozpoczęciem najnowszych manewrów Ulchi Freedom Shield, Pjongjang określił te ćwiczenia mianem „nowego poziomu zagrożenia” i zapowiedział odpowiedź w postaci „nowego poziomu środków odstraszania”.
Rosja również poparła obawy Pjongjangu dotyczące bezpieczeństwa.
Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył w zeszłym miesiącu, że Moskwa nie popiera już postulatów denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, argumentując, iż w obliczu nasilonej aktywności wojskowej pod wodzą USA Korea Północna nie widzi innej alternatywy dla broni jądrowej w kwestii ochrony swojej suwerenności.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644311-trump-south-korea-scale-back-drill/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz