sobota, 12 września 2026

"11 września, Anwar al-Awlaki i nasze nieodpowiedziane pytania"

 autor: Tyler Durden

Autor...

Autor: Patrick Pillow dla The Libertarian Institute,

W 1990 roku Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) zapewniła "pełne finansowanie" dla Anwara Nassera Abdulli al-Awlakiego na studia inżynierii lądowej na Colorado State University.

Był tylko jeden problem: dokument USAID wskazywał jego miejsce urodzenia jako Sana'a w Jemenie. Awlaki urodził się w Las Cruces w stanie Nowy Meksyk, co jest nieścisłością, którą federalny agent bezpieczeństwa Ray Fournier i The New York Times opisują jako próbę uzyskania stypendium.

Awlaki powrócił do Stanów Zjednoczonych 23 października 2000 roku, zaledwie dwa tygodnie po zamachu bombowym na USS Cole w Jemenie. Warto wspomnieć o tym kolejności, ale w tym czasie FBI nie ustaliło żadnego związku między Awlakim a atakiem.

Zaledwie kilka miesięcy przed 11 września Awlaki przeprowadził się do Wirginii i został imamem w meczecie Dar Al-Hijrah w Falls Church. Po wydarzeniach z 11 września, 15 września, został przesłuchany przez władze i twierdził, że przyleciał na Narodowe Lotnisko w Waszyngtonie o 9:00 – mniej niż godzinę przed uderzeniem w Pentagon.

Co istotne, podczas przesłuchań Awlaki nie pokazywał paszportu i w pewnym momencie opuścił przesłuchanie, by odebrać "pilny" telefon. Zapytany o swoje uczucia wobec dżihadu, dodawał: "Chciałbym się na ten temat nie wypowiadać."

Lata później, w 2003 roku, sam Awlaki zainicjował rozmowę z FBI, mówiąc, że jest "zdumiony niektórymi rozmowami krążącymi w mediach." Wśród nich były zarzuty, że pełnił rolę "duchowego doradcy" porywaczy, na co Awlaki odpowiedział, że chciałby "wyjaśnić wszelkie nieporozumienia."

Jak zapytał jeden agent FBI po otrzymaniu korespondencji od Awlakiego: "O rany – czy to nie twój facet?"

Chociaż rozmawiali o możliwym spotkaniu w Londynie, spotkanie nigdy nie doszło, bo Awlaki przestał odpowiadać. Mimo to historia na tym się nie kończyła.

W 2004 roku opublikowano raport Komisji ds. 11 września, w którym szczegółowo opisano relacje Awlakiego z porywaczami. W raporcie omawia się porywaczy Nawafa al-Hazmiego i Khalida al-Mihdara, którzy podobno "nawiązali bliskie relacje" z Awlakim.

Lata później, 16 lipca 2010 roku, Awlaki został ujawniony przez Skarb USA jako kluczowy lider al-Kaidy na Półwyspie Arabskim (AQAP) i opisany jako coraz bardziej niebezpieczny z "rolą operacyjną" w grupie.

Obejmowało to pomoc dla Umara Farouka Abdulmutallaba, znanego przez niektórych jako "zamachowca majtek", który próbował zdetonować urządzenie w powietrzu podczas lotu w Boże Narodzenie 2009 roku. Awlaki wymieniał także wiadomości z Nidalem Hasanem, zanim zabił trzynaście osób w Fort Hood w 2009 roku. W 2010 roku Faisal Shahzad – który próbował użyć bomby samochodowej na Times Square – oświadczył, że jest "fanem i naśladowcą" Awlakiego.

Awlaki zginął rok później w Jemenie w wyniku ataku drona. Kilka tygodni później jego 16-letni syn również zginął w ataku drona, co wzbudziło liczne pytania prawne i etyczne, ponieważ był obywatelem USA i zginął w kraju, z którym Stany Zjednoczone formalnie nie prowadziły wojny. Jego córka również zginęła podczas nalotu ponad pięć lat później.

Gdy rodziny ofiar 11 września pozwały rząd Arabii Saudyjskiej, w 2015 roku ujawniono kolejne potencjalne ujawnienia. Wśród nich był świadek podczas procesu cywilnego, który twierdził, że widział Hazmiego i Mihdhara w pokoju gościnnym na drugim piętrze meczetu Awlakiego w San Diego, a także że odbył "zamknięte spotkania w San Diego z al-Mihdharem, al-Hazmi i inną osobą, którą al-Bayoumi poprosił o pomoc porywaczom."

W 4 kwietnia 2016 roku w ramach "Encore" Investigation Update, Review and Analysis FBI omawiał, jak Awlaki miał kontakt telefoniczny z Ziyadem Khaleelem – rzekomym nabywacielem sprzętu dla Osamy Bin-Ladena. To właśnie to powiązanie skłoniło FBI do wszczęcia śledztwa w sprawie Awlakiego w 1999 roku.

W ramach operacji Encore opublikowanej w 2021 roku administracja Joe Bidena ujawniła, że saudyjski dyplomata Fahad al-Thumairy polecił współpracownikowi opiekę nad "dwiema bardzo ważnymi osobami", które później zidentyfikowano jako Hazmi i Mihdhar.

Późniejsze ujawnienia pokazują również, że Omar al-Bayoumi – który wspierał zarówno Hazmiego, jak i Mihdhara – pracował jako agent saudyjskiego wywiadu. Później ujawniono, że Awlaki rozmawiał telefonicznie z Bayoumim zaledwie kilka dni po tym, jak ten zakładał konta bankowe dla porywaczy w San Diego. Filmy opublikowane w 2022 roku pokazują, jak Awlaki serdecznie wita Bayoumi przed wydarzeniami z 11 września.

Wobec lat ostrzeżeń, powiązań i nierozwiązanych pytań ze strony rządu USA, historia Awlakiego wciąż rodzi pytania o niepowodzenia wywiadowcze, sojusze zagraniczne oraz konsekwencje interwencji. W miarę zbliżania się 25. rocznicy 11 września, pytanie, które pozostawia Awlaki, brzmi: dlaczego przeoczyło tak wiele sygnałów ostrzegawczych i dlaczego niektóre odpowiedzi pozostają ukryte.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/political

Brak komentarzy:

"11 września, Anwar al-Awlaki i nasze nieodpowiedziane pytania"

  autor: Tyler Durden Autor... Autor: Patrick Pillow dla The Libertarian Institute , W 1990 roku Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarod...