Published 29 Jul, 2026 02:32

Jak podają analitycy analizujący ogólnodostępne zdjęcia satelitarne oraz przedstawiciel władz państwa z regionu Zatoki Perskiej (cytowany przez „Wall Street Journal”), w poniedziałek w wyniku ataku dronów uszkodzono największy w Arabii Saudyjskiej zakład przetwórstwa ropy naftowej.
Krążące w internecie zdjęcia zdają się ukazywać kłęby dymu unoszące się nad kompleksem Abqaiq, a także ślady pożaru i widoczne uszkodzenia w niektórych częściach obiektu.
Odpowiedzialność za atak wzięli na siebie jemeńscy Huti;
rzecznik wojskowy tej grupy, Yahya Saree, określił te działania w serwisie X jako uderzenia w „cele oraz kluczowe punkty na trasie dostaw i transportu ropy naftowej ze wschodniej części Arabii Saudyjskiej do [portu] Yanbu”.
🛰 Uzyskane dziś zdjęcia satelitarne z misji Sentinel-2 potwierdzają wystąpienie rozległych pożarów i prawdopodobnych zniszczeń – w tym wyraźnie widocznych śladów wypalenia – w należącym do Saudi Aramco zakładzie przetwórstwa ropy naftowej w Abqaiq (we wschodniej części Arabii Saudyjskiej), będącym największym tego typu obiektem firmy.
W obiekt uderzono przy użyciu drona… pic.twitter.com/XBSUOnkRHw
— Egypt's Intel Observer (@EGYOSINT) July 27, 2026
Choć Saree nie wymienił nazwy obiektu, jego opis odpowiada charakterystyce kompleksu Abqaiq – kluczowego węzła łączącego saudyjskie pola naftowe we wschodniej części kraju z terminalem eksportowym w Janbu nad Morzem Czerwonym.
Władze Królestwa potwierdziły, że celem ataku stała się infrastruktura naftowa w Prowincji Wschodniej, i wskazały jako sprawców wspierane przez Iran bojówki z Iraku.
Dziennik „The Wall Street Journal”, powołując się na przedstawiciela władz państw Zatoki Perskiej, doniósł, że kompleks Abqaiq odniósł jedynie niewielkie uszkodzenia.
Położony w Prowincji Wschodniej zakład w Abqaiq to największy na świecie obiekt służący do stabilizacji ropy naftowej; przygotowuje on do transportu około 5% światowych dostaw tego surowca.
Ropa przesyłana jest rurociągiem Wschód-Zachód do Janbu, skąd transporty kierowane są do Europy przez Kanał Sueski lub do Azji przez cieśninę Bab al-Mandab.
Z analizy szlaków eksportowych państw Zatoki Perskiej przeprowadzonej przez agencję Reuters wynika, że rurociąg Wschód-Zachód stanowi dla Rijadu główną alternatywę dla cieśniny Ormuz.
Jakiekolwiek zakłócenia w funkcjonowaniu tego korytarza dodatkowo ograniczyłyby możliwości eksportowe Królestwa i mogłyby zwiększyć presję na światowe dostawy ropy.
Atak ten stanowi eskalację kampanii prowadzonej przez Huti przeciwko saudyjskiej infrastrukturze energetycznej.
Ugrupowanie to twierdzi, że jest to odwet za niedawne saudyjskie naloty w Jemenie, i grozi blokadą Królestwa po tym, jak Rijad wznowił operacje wojskowe wymierzone w cele Huti.
Do ataku dochodzi w kontekście szerszego konfliktu regionalnego z udziałem Iranu, Izraela i USA, w ramach którego sprzymierzone z Iranem grupy coraz częściej atakują sojuszników Stanów Zjednoczonych oraz infrastrukturę energetyczną na Bliskim Wschodzie.
Według agencji Associated Press przedstawiciele państw Zatoki Perskiej prywatnie wyrażali niezadowolenie z faktu, że administracja Trumpa nie ostrzegła ich przed przeprowadzonym w lutym amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, narażając tym samym kraje regionu na odwet.
Uważają oni, że amerykańskie zasoby wojskowe koncentrowały się głównie na ochronie aktywów USA i Izraela, podczas gdy partnerzy z Zatoki pozostawali narażeni na zagrożenie.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/643573-drone-strike-saudi-oil-hub/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz