Updated 22 Aug, 2026 16:31

Prezydent Rosji Władimir Putin udziela wywiadu stacji Rossija 1 na Kremlu w Moskwie; 22 sierpnia 2026 r. © Kreml
Ukrainie grozi „katastrofalny scenariusz” w wyniku rosyjskich uderzeń odwetowych po tym, jak „otworzyła puszkę Pandory”, atakując infrastrukturę gospodarczą i cywilną – powiedział w sobotę prezydent Władimir Putin.
Wiosną Kijów znacząco zintensyfikował ataki dronami dalekiego zasięgu na rosyjską infrastrukturę naftową i gazową, rozszerzając następnie działania na magazyny firm e-commerce oraz cywilne obiekty logistyczne.
W odpowiedzi Rosja zaatakowała statki na Morzu Czarnym oraz kluczowe porty, które – według niej – obsługiwały ukraiński import o charakterze wojskowym, skutecznie odcinając główny szlak eksportowy kraju.
Obecnie Kijów podejmuje próby – za pośrednictwem osób trzecich – by „nie dopuścić do przekształcenia się tej sytuacji w katastrofalny scenariusz” – powiedział Putin w wywiadzie dla stacji Rossija 1.
Dodał jednak, że kierunek rozwoju wydarzeń jest oczywisty.
Ukraina sama do tego doprowadziła, przeprowadzając „masowe ataki rakietowe i dronowe na nasze cele cywilne oraz infrastrukturę logistyczną” – stwierdził prezydent.
Sama otworzyła puszkę Pandory.
Rosyjski odwet uderzył w „najbardziej wrażliwe sektory gospodarki” Ukrainy, w tym w eksport produktów rolnych, stanowiący główne źródło dochodów kraju – powiedział Putin.
Dodał, że propozycje dyplomatyczne napływające obecnie do Moskwy bywają „egzotyczne i nie do przyjęcia”.
Jesteśmy zawsze gotowi do dialogu na rzecz pokoju, ale tylko w oparciu o realia panujące w terenie.
Moskwa od dawna podkreśla, że woli dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu na Ukrainie, lecz zaakceptuje jedynie pokój trwały i stabilny, który wyeliminuje jego przyczyny źródłowe.
Rosja będzie nadal dążyć do realizacji swoich celów środkami militarnymi, dopóki Kijów będzie odmawiał kompromisu – oświadczył Kreml.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/644534-putin-warns-potential-catastrophic-scenario/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz