Updated 21 Oct, 2026 05:38

Francja skieruje żołnierzy ze swoich sił antyterrorystycznych do wsparcia policji podczas nowej fali ogólnokrajowych protestów. Rząd przygotowuje „zakrojoną na szeroką skalę” operację bezpieczeństwa w następstwie jednych z najpoważniejszych zamieszek, do jakich doszło w kraju na przestrzeni ostatnich lat.
Minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez ogłosił tę decyzję we wtorek, potwierdzając, że w związku z demonstracjami zaplanowanymi na sobotę zmobilizowani zostaną żołnierze w ramach operacji „Sentinelle” („Strażnik”), powołanej w celu ochrony Francji przed atakami terrorystycznymi.
Wojskowi przejmą przede wszystkim zadania związane z ochroną obiektów wrażliwych, co pozwoli policjantom i żandarmom skupić się na konfrontacji z uczestnikami zamieszek oraz zapobieganiu powtórce zeszłotygodniowej fali przemocy i grabieży.
Jak podaje francuski tygodnik „Le Journal du Dimanche”, 24 października w Paryżu dostępnych będzie 1000 żołnierzy – z czego 500 będzie prowadzić patrole (dla porównania, zazwyczaj jest ich 300).
Operacja „Sentinelle” została zainicjowana po krwawym ataku terrorystycznym na redakcję „Charlie Hebdo” w styczniu 2015 roku.
Misja ta angażuje nawet 10 000 żołnierzy, których zadaniem jest ochrona kluczowych miejsc na terenie całej Francji, w tym dworców kolejowych, lotnisk, obiektów religijnych oraz atrakcji turystycznych.
Minister Sebastien Lecornu zapowiedział bezprecedensowe środki bezpieczeństwa, przyznając jednocześnie, że w minioną sobotę władzom nie udało się opanować fali przemocy.
„Działania podjęte w przyszłą sobotę będą zakrojone na ogromną skalę” – oświadczył Lecornu przed parlamentarzystami, zarzucając radykalnym grupom lewicowym przygotowanie „planu insurekcyjnego” w trakcie demonstracji przeciwko gwałtownie rosnącym kosztom utrzymania.
Nunez poinformował również o planach zaangażowania elitarnych jednostek policji – w tym RAID, GIGN oraz BRI – a także o użyciu śmigłowców, opancerzonych pojazdów typu „Centaure” oraz armatek wodnych.
Władze rozważają wprowadzenie zakazu demonstracji, które mogłyby stanowić zagrożenie dla porządku publicznego.
Decyzja ta zapadła po ogólnokrajowych niepokojach z 17 października, kiedy to około 550 000 osób wyszło na ulice, protestując przeciwko wzrostowi cen oraz pogarszającym się warunkom w szkołach.
Demonstracje przerodziły się w zamieszki w Paryżu, Lyonie, Marsylii i Bordeaux;
doszło do plądrowania sklepów oraz podpalania budynków.
Według dziennika „Le Monde”, w trakcie zajść rannych zostało 997 policjantów i żandarmów – siedmiu z nich odniosło poważne obrażenia – podczas gdy przeciążone siły porządkowe z trudem próbowały opanować sytuację.
Aresztowano ponad 2400 osób, a przeszło 800 postawiono przed sądem.
Władze wprowadziły również lokalne godziny policyjne w Paryżu oraz kilku innych miastach.
Prezydent Emmanuel Macron przyznał, że w działaniach rządu wobec niepokojów społecznych wystąpiły niedociągnięcia.
Sytuacja ta zaostrzyła napięcia polityczne w obliczu przyszłorocznych wyborów prezydenckich.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://rt-english.com/news/647461-france-sentinelle-troops-riots/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz